- Nie musisz być sam... Chyba powinnam już iść. Przepraszam - powiedziałam biegnąc w głąb lasu
Zatrzymałam się nad jakimś strumykiem i spojrzałam w swoje odbicie. Byłam cała zapłakana.
- Tylko nie płacz Aideri nie warto - powtarzałam sama do siebie
Pobiegłam zrezygnowana do swojej nory i runęłam na ziemię.
- To ja jestem do niczego. Nic nie potrafię. Jakim cudem zostałam Alphą ?! Chyba z własnej głupoty...
Odsunęłam szafę i z kufra wyjęłam czyste kartki i ołówki. Zaczęłam rysować... Znowu przelałam swoje emocję na papier... Jak zawsze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz