czwartek, 31 lipca 2014

Od Fanty do Neona

Wyszłam na spacer, nad wodopój. Zobaczyłam wilka siedzącego. Był sam. Postanowiłam podejść do niego.
- Hej, jestem Fanta, ale mów mi Nele lub Nela. A ty? - przedstawiłam się.
- A ja Neon.
- Czemu siedzisz tu sam, na deszczu? - spytałam.
<Neon?>

Od Arianny cd Neon

- Jak chcesz :/
- Okej - powiedział zadowolony
*nad wodopojem* :
usiedliśmy na brzegu, a Neon oczywiście zaczął mnie wkurzać :
-Jesteś w kimś zakochana ?
- Mówiłam ci, że NIE :/
- Chyba na razie nie
- Możliwe, że na razie, a co cie tak to interesuje ?
- Bo jesteś już dorosła, a nie masz jeszcze chłopaka, i ... - przerwałam mu :
- OMG, ty też nie masz dziewczyny, a mnie się czepiasz, zajmij się swoim życiem, a nie będziesz pouczał innych ! (Spojrzałam w niebo) :
- O , zaraz będzie padać, ciesz się, bo tylko deszcz na ciebie leci - wstałam i po prostu poszłam.
-...<Neon?>

Od Neona cd Arianna

- Taaa, jasne .......... a ty czemu łazisz , tutaj, sama ?
- Bo tak
- To nie jest wyjaśnienie
- Ja też nie mam nic do roboty
- Aha, hmmmm ...... to idę z tobą, ok ?
-...<Ariana?>

Od Arianny

Szłam nad wodopój, śpiewając :

A nagle z krzaków wyskoczył mój brat i zaczął się śmiać.
-Ha ha- powiedziałam trochę zawstydzona
-Nie no ładnie śpiewasz - powiedział nabierając powagi
- Ta jasne ........ a czemu mnie śledzisz
- Nie mam nic lepszego do roboty
- Idź wadery kusić :)
- ...(Neon)

Od Nerona cd Nashley

- Ale za to jesteś mega fochmenem - zaśmiałam się
- Nie prawda ! - krzyknął
- I w dodatku nie akceptujesz prawdy - uśmiechnęłam się
- Wcale nie ! - krzyknął
- Oj tam żartowałam - przytuliłam go - mój kochany i wiecznie nafochany braciszek - zaczęłam całować go po czole
<Neron ?>

Od Night Fury cd Black

-Tak...Niestety..-odpowiedziałam.Trąciłam nosem Arrowa aby ten się obudził.
-Arrow,wstawaj kochanie.-ponagliłam małego.
-Uaaah!-ziewnął i pomrugał oczkami.
-Kochanie,tata chce cię zabrać na polowanie idziesz?
-Jasne.-odpowiedział i wstał,rozciągając się.
<Black?Arrow?>

Od Nerona cd Nashley

-Tak,tak!-krzyknąłem.Zamerdałem ogonem i wsłuchiwałem się.
-Nie,bo będziesz się bał.
-Wcale nie.
-Jasne...
-Ja się nie boję niczego.-powiedziałem,usiadłem i wyciągnąłem pierś,biorąc głęboki oddech.
-Dobry kawał,Neron.
-No proszę!
-Nie.
-Nashley...
-No nie.
-Jesteś wredna.-powiedziałem i usiadłem do niej zły plecami.
<Nashley?>

środa, 30 lipca 2014

Od Blacka do Night Fury

Właśnie wracałem z polowania. Biegłem trzymając w pysku królika. Miałem zabrać Arrowa na polowanie aby czegoś się nauczył, a Night mogła odpocząć.
- Już jestem - powiedziałem wchodząc do nory
- Och... Nareszcie kochanie - uśmiechnęła się Night
Odłożyłem królika i pocałowałem partnerkę.
- Gdzie Arrow ? - spytałem
- Śpi... - spojrzała się za siebie
- Jeszcze ?! - zdziwiłem się
<Night Fury ?>

Quest odpada.

Usuwam Quest gdyż zgłosiły się tylko 3 wilki i jak mi niektórzy pisali nie jest możliwy do zrobienia.

Odchodzi.

Aria odchodzi gdyż jej właścicielka mimo wielu przypomnień i możliwością dodatkowych dni nie napisała nic.

wtorek, 29 lipca 2014

Od Rachel - czyli jak dorosłam

Wreszcie zebrałam potrzebną sumę. Pobiegłam do Sklepu Sorii. Kupiłam. Potem poszłam do mamy. Patrzyła zatroskana na mnie.
- Vanni, wiem, że jesteś już mądra. Wystarczająco, by dorosnąć. Wierzę w ciebie. Pamiętaj, zawsze będę cię kochać. Nie liczy się jaka jesteś, ile masz lat i jak wyglądasz. Dla mnie zawsze będziesz Vanni. Moją malutką Vanni. - powiedziała.
- Mamo, Nele, wzruszyłam się! - odparłam i dodałam - Idę "to" zjeść.
- Żegnaj, Van! - odpowiedziała.
- Przecież nie odchodzę! - pożegnałam się.
Pobiegłam upolować jelenia. Zdobyłam go szybko. Doprawiłam. Już, miałam go zjadać, gdy jakiś głos skrzeczał nade mną:
- Jesz jelenia, jako szczeniak! Ostatni raz! Polujesz, jako szczeniak! Ostatni raz!
- Zamknij dziób, kolorowa kopio papugi! - odgryzłam się.
Odleciała. Zatem ugryzłam mięso. Zjadłam całego jelenia. Patrzyłam, nic się nie działo. Wróciłam do nory. Mamy nie było. Położyłam się i szybko zasnęłam.
*Następnego dnia, rano*
Obudziłam się pierwsza. Nele spała. Poszłam nad strumyk. Pochyliłam się nad wodą.
- AAA!!! - krzyknęłam, widząc swoje odbicie w wodzie.
Przybiegła mama.
- Cco? Ahaaaa... - mama wcale nie była zdziwiona. Trochę zaskoczona.
- Jak ja wyglądam? - spytałam.
- Pięknie. Jak... dorosła wadera.
No tak! Przecież byłam dorosła!

Od Rachel

Wiele razy widziałam, jak mama smutno mi się przyglądała. Denerwowało mnie to. Nie lubiłam, gdy ktoś mi współczuł. Dziś, gdy tylko mama spojrzała tak na mnie, wściekła postanowiłam się "odgryźć".
- Co się tak na mnie patrzysz? Hę? - odparłam.
- Vanni, spokojnie! - odpowiedziała.
- Zostaw mnie! - krzyknęłam.
- Rachel! Nie takim tonem! O co ci chodzi? - spytała.
- Ja... bo... wiesz... no... ja... jestem... - jąkałam się.
- Możesz mi powiedzieć. - szepnęła.
- Ja nie chcę być dzieckiem! - znów krzyknęłam.
Spodziewałam się że mnie zgani, ale nie tego, co powiedziała i jakim tonem.
- Rozumiem cię, Rachel. Ze mną było podobnie. - smutno powiedziała. - Co chcesz zrobić?
- Ja... chciałam kupić Eliksir Dorastania. - odparłam.
- Ok. Ile ci brakuje, Vanni? - zapytała.
- Dużo... - westchnęłam.
- Dam ci moje, Rachel. - odpowiedziała.
- Dzięki, Nele. - podziękowałam.
Wiedziałam, że mama lubi, gdy mówi się do niej Nela lub Nele. Postanowiłam zebrać całą sumę. Nie ważne, ile i co miałam robić. Pragnęłam być dorosła.

Od Glimmer cd Mack

Kiedy rano wstałam Macka już nie było w norze.
-Mack!-Krzyknęłam.
Nikt nie odpowiedział. Wyszłam z nory, okazało się że rozmawiał z jakąłś wilczycą. Zdenerwowało mnie to bo przecież, wczoraj był dla mnie taki miły i przyjacielski, dziś rozmawia z inną! Przyznam się byłam troszkę zazdrosna.
-Glimmer już wstałaś?-Spytał gdy tylko mnie zobaczył.
-Tak. Mack kto to jest.-Już opanowana spytałam.
-To jest Nashley.-Odpowiedział dumny.-Nashley jest przywudczynią watahy Music Wolf. Kiedy rano się obudziłem wyszedłem na krótki spacer, nie chciałem cie budzić. Spotkałem ją, zaproponowała nam wstąpienie do jaj stada, zgodzę się pod warunkiem, że ty się zgodzisz, to co Glimmer?
Po krótkiej przemowie Macka odpowiedziałam:
-Pewnie, napewno będize miło.
-Super, w takim razie za mną!-Pierwszy raz odezwała się Nashley.
Poszliśmy za nią, zaprowadziła nas pod jakiegoś wodopju, przy którym był wodospad. Kompało sie w nim kilka wilków. Na nasz wido wszystkie wilki przestały się kąpać i spojrzały w stronę Nashley, która razem z nami wdrapała sie na niewięlką skałę.
-Kochani chciałabym wam przedstawić nowych członków stada!-W temtej chwili wskazała na nas-Macka i Glimmer.
-Bardzo nam miło-Powiedział Mack.
Wilki zaczeły się z nami witać, zdobyliśmy z Mackiem wielu przyjaciół.
-Jeśli nie masz gdzie spać to zapraszam do mnie- Zaproponował mi wilk o imieniu Black.
Kiedy mack usłyszał jego słowa, wtrąćił sie w naszą rozmowę:
-Ja i Glimmer mamy gdzie spać!-Stanowczym tonem warkną, widocznie był o mnie ciut zazdrosny, cieszyło mnie to. Póżniej Nashley oprowadziła nas po terenie watahy. Kiedy się ściemniło udaliśmy się do nory.

<Mack?>

Od Macka

Jak co dzień, kiedy tylko się obudziłem zacząłem iść. Szedłem wzdłuż ścieżki wydeptanej przez jakieś wilki, w powietrzu było czuć ich zapach. W pewnej chwili stanąłem, bo zobaczyłem śliczną różową wilczycę. Nawet mnie nie zobaczyła, lizała swoje futerko, które błyszczało się w słońcu.
Łał...-Szepnąłem zachwycony.
Wilczyca usłyszał moje -łał- i spojrzała w moją stronę.
-Kim jesteś!-Płochliwie krzyknęła wilczyca.
-Nazywam się Mack.
-Ja jestem Glimmer.
-Pewnie tu mieszkasz?-Prawie pewien spytałem.
Lecz ku memu zdziwieńu Glimmer odpowiedziała:
-Nie. Tak tylko się zatrzymałam na chwile, zaraz ruszam w drogę.
-Ja też.-Odparłem
-Dokąd idziesz?-Spytała mnie wilczyca.
-Donikąd......szukam stada.
-Świetnie się składa, ja też. Może poszukamy stada razem?
-Yyyyyyy.... dobra, to choć....
-Świetnie!-Rozradowana krzyknęła.
Byłem nawet zadowolony, była cudowna i piękna. Szliśmy wolno, było dość spokojnie. Ale pod koniec naszej wędrówki zaczęło lać.Byłem rozczarowany, w przeciwieństwie do niej. Zresztą jak każdy wilk Fiery wolf ( wilk ognia ), nienawidziłem byś mokry. Skryłem się pod drzewem, bo tam nie padało. Było zimno, więc postanowiłem rozpalić ogień, chwyciłem jakiś pierwszy, lepszy suchy drąg, postawiłem go pod dębem i zionąłem w niego ogniem. ( tak jak smok, to naturalne dla rasy Fiery wolf ) Kiedy Glimmer spostrzegła że jestem wilkiem ognia, rozradowana podbiegła pode mnie i krzyknęła:
-Łał.. jesteś Fiery wolf!
-Ta....-Odburknąłem, źle się czułem, byłem mokry i głodny.
-Ja jestem Air wolf.- To znaczy wilk wody.
Pomyślałem że świetnie się składa ona mogła mnie osuszyć z wody.
-Super, możesz mnie osuszyć?-Spytałem-, jestem cały mokry, wilki mojej rasy nie lubią wody.
-Mogę spróbować, ale nic nie obiecuję..... wiesz, nikt nigdy nie uczył mnie tej magi... bo mojej rodziny nie znam, sama się wychowałam....
Zrobiło mi się jej żal, ale też poczułem że między nami coś iskrzy.
-Przykro mi, ja też nie mam rodziny, też wychowałem się sam, mogę cię trochę nauczyć, sam nauczyłem się sztuki ognia
-Naprawdę Mack?
-Naprawdę.
Wtedy pokazałem jej kilka swoich sztuczek. Bardzo jej się spodobały. Później sama kilku podobnych spróbowała, ale nie z ogniem jak ja oczywiście, tylko z wodą.
-Wspaniale-Pochwaliłam ją.
-To wszystko to twoja zasługa Mack.
-Glimmer, nie dziękuj.
Kiedy zrobiło się bardzo ciemno razem wykopaliśmy dziurę pod dębem, tam przespaliśmy noc.

<Glimer napisze następną część jak dołączamy do stada.>

Od Nathalie

Rankiem, pewnego pochmurnego dnia, podczas mgły poszłam coś upolować. Jednak nie mogłam nic znaleźć. W końcu zerwałam kilka owoców, grzybów i zieleniny. Zjadłam wszystko i poszłam nad strumyk, by się napić. Od razu zrobiło mi się niedobrze. Chciałam przeskoczyć rzeczkę, ale tylko do niej wpadłam.
- Ach, wrr! - westchnęłam.
Wstałam, jednak wokół mnie było światło. I napis - Witaj, Fanta. Żadnej mgły. Wstałam i pobiegłam do domu. Drogę zagrodziła mi papuga.
- Fanta, fanta, od dziś jesteś Fanta! - skrzeczała.
- Zamknij dziób, kolorowa kopio papugi! - warknęłam.
Potem odleciała i wróciłam do domu.
*W domu*
- Wrr! Kim jesteś? ...Mama...? - szepnęła Van.
- Ja? Vanni, to ja, Nathalie! - odparłam.
- Jaka Nathalie! Przecież jesteś... inna...
Wtedy spojrzałam na siebie.
- Ach, nooo... tak... inna... jestem... - jąkałam się. Przypomniałam sobie napis i wrzaski papugi. - Fanta.
- Dla mnie i tak będziesz Mamą. Ale chodź już spać. - Van przytuliła się do mnie.
Od dziś jestem Fanta.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Od Nashley cd Neron

- Chcesz aby ci coś opowiedzieć ? - spytałam
- No jasne - podpłynął do brzegu - A tak w ogóle to czemu Nickiego nie ma z tobą ? - spytał
- Musiał załatwić coś poza watahą i nie będzie go z miesiąc - posmutniałam
- No dobra opowiadaj ! - krzyknął
- Opowiedzieć ci coś strasznego ?
- TAK ! TAK ! - położył się naprzeciwko mnie
- Więc słuchaj... ,, 2 miesiące temu wprowadziłam sie do nowego domu na wsi.Pierwszego dnia poszłam spać o godz.22:30
wiem wcześnie bo byłam zmęczona przeprowadzką.Przebudziłam sie o 02:15 i zobaczyłam że jakaś osoba stoi u mnie w oknie przestraszyłam sie i poszłam poinformować o tym moich rodziców i brata.Rodzice i brat przyszli zemna do mojego pokoju i nic tam nie było.2 dnia rano. Przy śniadaniu ciągle o tym myśłałam i opowiedziałam wszystko rodzicom .Nadeszła noc mój brat obudził rodziców i mnie i mówi że ktoś go za noge złapał i widział jakąs osobe która patrzyła mu sie w oczy.Następnego dnia w popołudnie szukałam swojego pamiętnika ale natrafiłam na zdjęcie kobiety w niebieskiej sukience pokazałam to rodzicom.W nocy usłyszałam pisk z pokoju rodziców .Tata mówił że jakaś osoba stała nad nim .Ranoo mama poszła do starego własciciela domu i chciała od niego wytłumaczenia on powiedział: Pani kochanna pewnie że tam straszy duch ja tez sie z tamtąd wyprowadziłem przez ducha to było tak: pewnej nocy ktoś zapukał do drzwi pięknej kobiety w niebieskiej sukience.Po chwili mężczyzna podcioł jej gardło a zwłoki pochował na strychu .I owszem tak było jak zauważyliście wcześniej jak napiszłam że znalazłam zdjęcie kobiety w nieb.sukience póżniej weszliśmy wszyscy na strych i znależnlismy nieb.sukeinke z bladą kobietą ale ona nie żyła od 34lat jej zdjęcia lezały na szawce na strychu pózniej znależliśmy nowe mieszkanie a tamten dom opustoszłał i nikt obok niego nie przechodzi. Jak niewierzycie w tą historie to niemusicie bo ja wiem co widziałam i co przeżyłam '' - mówiłam jak najmroczniej - Chcesz jeszcze ? - spytałam
<Neron ?>

Od Nerona cd Nashley

Przewróciłem oczami.
-No dobra.-powiedziałem i ruszyłem za nią.Po jakimś czasie byliśmy w górach.
-To gdzie to miejsce?-spytałem.
-Tam.-wskazała łapą Nashley.O dziwo nie wziąłem rozpędu.Ale miałem inny pomysł!Wlazłem na klif i skoczyłem z niego prosto do ciepłej wody.
-Jupi!-krzyknąłem.
<Nashley?>

Od Nashley cd Neron

- Eh.... I ja mam marudo wiedzieć co ty chcesz robić ? - spytałam
- Ja maruda ! Chyba sobie śnisz ! Idziemy na dwór - wybiegł z nory
- Zajmę się nim mamo - uśmiechnęłam się do mamy wychodząc
- I co teraz robimy ? - spytałam
- Zostajemy tu
- Nie ma mowy ! Idziemy w śnieżne góry kąpać się - zaczęłam iść w stronę gór
<Nero >?

Od Nerona cd Nashley

Zmarszczyłem brwi,bo zacząłem myśleć.
-Nie wiem,może iść się przewietrzyć?-zadałem.Popatrzałam na Arrowa i przewróciłem teatralnie oczami.Spojrzałem na Nashley,po czym westchnąłem głęboko i klapnąłem na ziemię.
<Nashi?>

Nowy wilk Glimmer

Od Nashley cd Neron

Usłyszałam wycie. To była moja mama. Czym prędzej pobiegłam do jej nory.
* W norze *
- Wołałaś mnie mamo ? - spytałam zmęczona biegiem
- Tak. Neronowi się nudzi - powiedziała
- I co ja mam z tym wspólnego ?
- Mogłabyś się nim zająć ?
- Dla ciebie mamo wszystko. Neron co chcesz robić ? - spytałam
<Neron ?>

Nowy wilk Mack

niedziela, 27 lipca 2014

Od Nerona

Chodziłem po jaskini.Były cholernie potworne nudy.Mój braciszek "ukochany" oczywiście opanował brzuch mamy i spał.Tata na polowaniu...Nashley z Nicki'm...No nie może chociaż raz być normalnie wesoło ino tak nudno?!Zawsze to samo.Podszedłem do mamy.
-Hej,mamo mogę iść na dwór.
-Ale po co?
-Bo chciałbym się przewietrzyć i pozwiedzać tereny.
-Nie,martwię się o ciebie więc cię nie puszczę.
-No mamo.
-Nie.
-Mamo!
-Nie.
-No ej!
-Przestań,Neron.Siadaj.
-Ale nudyyy...
-To zajmij się czymś.
-Ale czym?Tu nie ma nic do roboty.
-Zaśnij tak jak Arrow.
-Ale to jest nudziarz,a ja nie jestem takim głupkiem jak on...
-Neron!
-No mamo proszę.
-Nie.
-Phi! Dzięki...-mruknąłem i odwróciłem się do niej plecami.Mama powstała,Arrow nadal spał,choć przypierdzielił głową w ziemię,ale chrapał...Mama wyszła przed jaskinię i zawyła.
-Po co wyjesz?
-Byś się nie nudził.
-Ja też mam zawyć?
-Nie.Wołam Nashley i Nicki'ego.-odpowiedziała.
-Po co?
-No nie wiem,by Ci poopowiadali jakieś historie z życia...
-A ty nie możesz?
-Ja czekam aż Arrow się obudzi,bo tata miał go zabrać ze sobą.
-Lol...
-Neron...-upomniała mnie.
-No co?
-Uspokój się.
-Eh...-i klapnąłem na ziemię.
<Nashley?Nicki?>

Od Van

Pewnego dnia wyszłam coś upolować. Spytałam mamę, która się zgodziła. Mam pół godziny. Ruszyłam więc do lasu. Rośliny z Quest'u zatruwały coraz większe tereny. Co oznaczało mniej pożywienia dla watahy. Westchnęłam. Poszłam nad wodopój, napiłam się i wytropiłam młodą sarnę. Zbliżała się do roślin. Potem przystanęła, wyraźnie zaniepokojona.
- Wyczuła mnie - pomyślałam.
Skradając się, podeszłam do niej i skoczyłam. Zabiłam ją. Zjadłam trochę, już poczułam, że źle zrobiłam. No tak, sarna zjadła trujące rośliny. A ja ją. Czyli... jednak upadłam na ziemię. Zemdlałam. Zdążyłam tylko zawołać:
- Nati, mam...o!
Potem słyszałam ciszę. Trochę pokrzykiwań Nathalie, w stylu:
- Szukać jej!
- Nie lenić się!
- Ruchy, ruchy!
- Gdzieś tu jest, czuję ją!
Potem ktoś mnie zaniósł do nory. W nocy się obudziłam. Nathalie spała. Jak wszyscy, zresztą.
- Będzie trudno je wyplewić. - westchnęłam i zasnęłam.

sobota, 26 lipca 2014

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Tiaaa...- powiedziałem kładąc się i podziwiając widok.

Od Nashley cd Nicki

- Słońce już zachodzi - powiedziałam łagodnie
Wpatrywałam się w słońce jak zaczarowana.
- Wiesz co ? - spytałam
- Co ?
- Chodź pokażę ci coś - uśmiechnęłam się
* Nad jednym z kąpielisk *
- Siadaj i patrz - powiedziałam siadając
- Na co ? - spytał
- Patrz przed siebie - przytuliłam się do niego

- Piękny widok prawda ? - spytałam
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Tia. Zdecyduj się. Albo anioł, albo demon- zaśmiałem się
-Anioł-  uśmiechnęła się
Powoli zachodziło już słońce.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Hahahah - śmiałam się dalej
- Jednak nadal myślę, że powinieneś przywalić mojemu ojca dzisiaj i wtedy gdy przyszedł Cię przeprosić... Ale ty jesteś aniołem - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-To, że on wyzywa się przy dzieciach świadczy źle tylko o nim. Po co dzieci mają patrzeć jak dostaje wpie*dol?-
Nashley zaczęła się śmiać.
-Taka prawda- uśmiechnąłem się
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Przekonałeś mnie - zaśmiałam się
- Zawszę dam sobie radę
- Wiesz co mnie najbardziej niepokoi ? - spytałam
- Co ? 
- To, że nie przywaliłeś mojemu ojcu. Należało mu się - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Nie martw się. Potrafię się teleportować, tworzyć przedmioty i mam Aideri. Nic mi nie będzie.-
-Mam nadzieję- westchnęła. Pocałowałem ją czule.
-Poradzę sobie-
<Nashi?>

Od Nashley cd. Nicki

- Tylko, że ja boję się, że on zrobi krzywdę tobie - powiedziałam zaniepokojona
- Boisz się o mnie ? - spytał
- Oczywiście, że tak ! Co ja zrobię jak zostanę sama ? - zaniepokoiłam się jeszcze bardziej
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Może tak może nie...
-Nadal mnie to niepokoi
-Nie martw się. Spróbuję nie zrobić mu krzywdy- uśmiechnąłem się. Spojrzałą się na mnie złowrogo.
-Żeby tobie nic się nie stało.
-Ewentualnie mogę dać się zabić.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Zapewne masz rację. Jestem jeszcze dosyć młoda - powiedziałam z lekkim uśmiechem
- No pewnie mam - zaśmiał się
- W końcu jesteś demonem. Na pewno wiesz więcej niż ja - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Skąd wiesz?
-YYyyyyyy.... mam tę moc od urodzenia?- powiedziała ironicznie
-Nie miałaś jeszcze wystarczająco dużo czasu, by ją odkryć- uśmiechnąłem się
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Nie widziałam tej kłótni - schyliłam głowę
- Więc może ta przepowiednia była fałszywa ? - spytał
- Ech... Wątpię. To nie powtarzałoby się gdyby było fałszywe
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Wtuliłem się w nią.
-Widziałaś tą kłótnie?- spytałem. Ruszyłem razem z Nashi przed siebie. Nie płakała już.
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Wątpię czy mamie przyda się moja pomoc - otarłam łzy - radzi sobie dobrze sama - wtuliłam się w niego
- Ale wątpię czy wytrzyma z Blackiem - mruknął
- Pewnie masz rację... - zamknęłam oczy
- W czym ? - spytał
- No w tym, że myliłam się w przepowiedni. Nie pobiliście się - spojrzałam się na niego
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Nie płacz- pocałowałem ją- To nie przez Ciebie. To on mnie zdenerwował.
Wracaj tam. Musisz pomóc w opiece nad braćmi. Night przyda się pomoc- uśmiechnąłem się. Czemu on mnie nienawidzi..? Może dlatego, że jestem inny?
-Nie jesteś na mnie zły?- spytała
-Nigdy. O to się nie martw.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Pobiegłam za Nickim.
- Nicki proszę czekaj ! - krzyknęłam biegnąc za nim
Nicki zatrzymał się. Podbiegłam do niego i przytuliłam się.
- Przepraszam cię Nicki za mojego ojca - uroniłam łzę - to moja wina. Przepraszam to ja zaczęłam tą kłótnię - rozpłakałam się
<Nicki ?>

Od Blacka cd Nickiego

- Głupi dzieciak - zaśmiałem się
- Tato ! Jak mogłeś krzyknęła Nashley
- Właśnie Black ! Mieliście się pogodzić ! Żałuje, że Nicki ci nie przywalił ! - krzyknęła Night
- Nie gorączkuj się - powiedziałem
- Teraz idź go przeprosić ! On ma rację ! - krzyknęła Nashley
- Nie wtrącaj się Nashley ! Jesteś zbyt młoda na takie rzeczy ! - krzyknąłem
- ZAMKNIJ SIĘ ! - krzyknęła Nashley po czym wokół niej pojawiły się lodowe kolce.
Pobiegła za Nickim.
- Jesteś zadowolony z siebie ? - spytała Night
- Zrozumie...
<Nashley ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Wolałbym z nimi najpierw porozmawiać, nie zabijać- mruknąłem
-Ale zabiłeś. Pamiętasz?
-To nie ja! To Aideri! A ty nie chciałeś mi pomóc-
Black zaczął się śmiać. Warknąłem i wyszedłem.
<Black?>

Od Blacka cd Nicki

- Zasłużyli sobie - warknąłem
- Nie prawda... ! Potrzebowali jedzenia dla swojej watahy - mruczał Nicki pod nosem
- Prawda ! Kradli bezczelnie ! - krzyknąłem
- NIE ! Oni potrzebowali wyżywić własną watahę !! - krzyknął Nicki
- Nicki... Nie warto - powiedziała spokojnie Nashley
- NIE PRAWDA !!!! - Wstałem
- PRAWDA !!!! - krzyknął Nicki
- PRZESTAŃCIE ! - krzyknęła Night
- Nie przy dzieciach... - powiedziała Nashley
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Nie zasłużyli- mruknąłem
-Zasłużyli. Zabierali nam jedzenie idioto- warknął Black. Idioto powiedział w myślach
-Tato, czemu nazwałeś Nicki'ego idiotą?- spytał Arrow
-Arrow, nie można tak mówić. Black. Mieliście się pogodzić- mruknęła Night
-Heh. Black nie jest pokojowo nastawiony- mruknąłem niezadowolony
<Black?>

Od Blacka cd Nicki

- Jak było na polowaniu tato ? - spytała Nashley
- Dobrze... Dobrze... - głęboko westchnął
- To chyba dobrze - uśmiechnęła się Nashley
Spojrzałem się na Nickiego. Nienawidziłem go... Sam nie wiem za co.
- Pamiętam jak pozbywaliśmy się złodziei - powiedział Nicki
- Taaaa...... Zasłużyli sobie na śmierć - powiedziałem obserwując jak szczeniaki jedzą
- Nie pamiętam tego - powiedziała Nashley
- Bo byłaś jeszcze bardzo malutka - uśmiechnęła się Night
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Usiadłem i patrzyłem się na bawiące się szczeniaki.
Nagle do nory wszedł Black. Przyniósł jedzenia dla szczeniaków.
-Wreszcie spokój...- westchnęła Night
-Noo...- dodała Nashley
Arrow i Neron zaczęli jeść jelenia.
<Black? Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Nicki no wiesz co ? - spytałam zdziwiona
- On ma rację ! - krzyczał Neron
- Nie prawda... On nie ma racji - powiedział cicho
- Ty Arrow chyba lepiej będziesz się nadawał na pana Alphę - ucałowałam go w czoło
- Ej Nashley ! Co to miało znaczyć ?! - spytał zdziwiony Nicki
- Heh to żart - przytuliłam się do niego
- Och... Black wraca - powiedziała zaniepokojona mama
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Nie słuchaj dziewczyn- szepnąłem
-Nicki?!- Nashley spojrzała się na mnie złowrogo
-Oh, ja tylko żartowałem...- zaśmiałem się
-Dobra rada- zaśmiał się Neron i zaczął biegać po norze
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Wow... Jesteś boski - ucałowałam go
- Fuuuu - powiedział Neron
- Hahah - zaśmiała się mama
- Uwierz mi, że to nie jest ohydne - zaśmiałam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Ah... przepraszam... nie nie zraniłeś mnie, Arrow- uśmiechnąłem się pogodnie.
-N-naprawdę?- powiedział cicho
-Naprawdę - powtórzyłem
Maluch przestał płakać.
<Nashley?>

Od Blacka cd Night Fury

- Ty mały ! - powiedziałem patrząc na Nerona
- Co ?! - wystawił mi język
- Schowaj ten jęzor bo ci go urwę - drażniłem się z nim
- Dobrze chyba starczy - powiedziała Night
Podszedłem do niej i ucałowałem ją.
- Cześć kochanie - pocałowałem ją po raz drugi
- Fuuuuu ! - krzyknął Neron
- Zamknij się - powiedział Arrow
- Hej ! - krzyknąłem
- Ble, ble kochanie - przedrzeźniał nas Neron
- Neron ! Bo żadna dziewczyna Cię nie zechce ! - powiedziała Night
- Baby to tylko kłopot - pyskował
- Nie prawda ! - krzyknął Arrow
- Prawda - powiedział Neron i zaczął tłuc się z Arrowem
Chwyciłem Nerona za kark i odciągnołem szczeniaka tak aby nie mógł dotknąć Arrowa. Jego brat w chwilę się uspokoił ale Neron usiłował trzasnąć Arrowa.
- Ciekawe po kim to ma - spytała Night
- Nie mam pojęcia - powiedziałem odciągając Nerona
<Night ?>

Od Night Fury

Bawiłam się ze szczeniakami w jaskini.Neron jest bardzo żywiołowy,a Arrow strasznie opanowany.Zachichotałam,widząc jak Neron ciągnie za uszy Arrowa.
-Neron,spokojnie.-zaśmiałam się.
-Pobaw się ze mną!-szczeknął Neron do Arrowa.
-Nie chce mi się.
-No weź!
-Co?
-Pobaw się!
-Nie.
-Ej,Arrow ty leniwcu...
-Nie jestem leniwy.
-Ty tchórzu,boisz się że ze mną przegrasz,hę?
-Nie,nie boję....Zaraz co?!Nazwałeś mnie tchórzem?!
-Nom...
-O ty!-powiedział i rzucił się na Nerona.Zaczęli się gryźć i bić.
-Ej,spokój ma być!-powiedziałam zła.Szczeniaki usiadły i skuliły uszy.-Bo was umyję!-zaszantażowałam maluchy,bo wiedziałam,że nie lubiły tego.
-Ble...Nie chcę.
-No właśnie.To siedźcie cicho albo pobawcie się.Nagle do jaskini wszedł Black.
-O,hej kochanie.-uśmiechnęłam się.
-Pff kochanie...Phi!-zadał Neron.
<Black?>

piątek, 25 lipca 2014

Od Nashley cd Nicki

- Na pewno ? Nicki ? - spytałam
- Tylko rozmyślam - powiedział zamyślony
- Aaaa ! Zraniłem Nickiego ! - zaczął płakać Arrow
- Nashley zajmiesz się nim ? - spytała mama
- A.. Ale ja nie... Nie umiem - otworzyłam szeroko oczy
- Ja użeram się z Neronem - powiedziała poddenerwowana
Usiadłam i przytuliłam Nickiego.
- Nic się nie stało Arrow... Nie zraniłeś Nickiego - przytulałam malucha - prawda Nicki ? - spytałam
- NICKI ! - szturchnęłam go. Był tak zamyślony, że aż chyba głuchy
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Arrow

-Ehh...- poczułem się dość nieswojo. Usiadłem i zacząłem rozmyślać.
-Nicki, coś się stało?
-Nie... nic- mruknąłem
<Nashley?>

Od Arrowa cd Nicki

- To czemu niszczysz tatę w myślach ? - spytałem wystraszony
- Widocznie nie tylko ty czytasz w myślach - uśmiechnęła się Nashley
- Widocznie zasłużył - powiedziała mama ledwo utrzymując Nerona w łapach
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Arrow

-Ej, Arrow to nie twoja wina- uśmiechnąłem się w myślach zrównując Blacka z ziemią.
-N-nie?- podniósł głowę
-Pewnie, że nie- pogłaskałem go po głowie- Wiem, że jesteś przecież mądrym szczeniakiem-
<Arrow?>

Od Arrowa

Pewnego dnia obudziłem się obok brata. Rozwalił się na wszystkie możliwe strony brzuchem do góry. W dodatku potwornie chrapał -.- Wstałem i popędziłem do pokoju rodziców. Ułożyłem się wygodnie pomiędzy mamą i tatą.
- Co tu robisz mały ? - spytał się tata. Przebudzał się
- Neron rozwalił się na wszystkie możliwe strony - powiedziałem wtulając się w tatę
- Ja już chyba nie zasnę... Idziesz ze mną na polowanie ? - spytał tata
- Nie lubię zabijać... Śpiący jestem - powiedziałem przysypiając
- To śpij ja idę... Tylko odklej się ode mnie - zaśmiał się
- Dobrze - wtuliłem się w mamę - a gdzie Nashley ? - spytałem
- Pewnie śpi z tą łajzą Nickim - powiedział nieco wkurzony
- Co to łajza ?
- Głupi wilk... Taki, który w ogóle nie powinien istnieć - powiedział tata i poszedł na polowanie
Wtuliłem się w mamę i zasnąłem. Obudziłem się jakiś czas potem. Mamy obok mnie nie było... Wszedłem do przedpokoju i zobaczyłem jak mama usiłuję złapać tego szłaputa Nerona. Biegał po norze o darł się, że on będzie brudny do końca życia i nie da się umyć bo jest wojownikiem. Idiota.
- Pomóc ci mamo ? - spytałem
- Nie dam radę sama. Ale dziękuje za chęci - uśmiechnęła się dalej ganiając tego brudasa
- O Nashley ! - krzyknął Neron rzucając się na siostrę
- I Nicki - powiedziałem cicho
- Och witajcie - uśmiechnęła się mama
Podszedłem do Nickiego i pociągnełem go za łapę.
- Co mały ? - spytał łagodnie
- Czy... Czy to prawda, że.... Że jesteś... Łajzą ? - spytałem wystraszony
- Arrow ! Tak nie wolno mówić ! - krzyknęła mama
- Ojciec namotał ci w głowie - powiedziała Nashley
Byłem bliski płaczu bo strasznie się wystraszyłem. Nie lubię zawodzić. Spojrzałem ze smutkiem w ziemię.
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashi

-Noo- uśmiechnąłem się
Odwzajemniła uśmiech i poszła. Uff... to był ciężki dzień...

Od Nashley cd Nicki

- Ale tak czy siak ja już idę do domu - powiedziałam
- A co ze mną ?
- Jak to co z tobą ?
- Zostawisz mnie tak bez niczego ?
- W sensie ?
Spojrzał się na mnie i już wiedziałam o co chodzi. Ucałowałam go.
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-Nashi czekaj! Ja chcę szczeniaki.
-Na prawdę?
-Na prawdę- powiedziałem stanowczo
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Taaa jasne. Ty nie chcesz szczeniaków - powiedziałam zawiedziona
- Nie... No Nashley chcę. Nie teraz ale... - Nie mógł się wysłowić
- Mogłam tego nie mówić. Ja już chyba idę do domu
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Ehhhh....
-No co?
-Powiedzmy, że ja też- uśmiechnąłem się lekko zakłopotany
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- No i co ja mam tu do gadania ? - spytałam
- Bardzo dużo
- Wiesz co ?
- Co ?
- Chciałabym mieć kiedyś szczeniaki - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-Czasem...- uśmiechnąłem się i znów pocałowałem
Uśmiechnęła się.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Nigdy cię nie zrozumiem - powiedziałam
- Za to ja ciebie rozumiem idealnie - zaśmiał się
- Lubisz mnie wkurzać co ?
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Pocałowałem ją.
-Już dobrze, Nashi?
-Co dobrze?
-Huh.
-Co dobrze?!
Zaśmiałem się.
-Nie nic.
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Nicki nie jesteś potworem - powiedziałam
- Raczej jestem... - spuścił głowę
- Nie jesteś - przytuliłam się do niego - a teraz zamknij się i pocałuj mnie - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Nie wiem... nie wiem- spuściłem głowę- Jak teraz tak o tym myślę... związałaś się z potworem...
-Nie mów tak.
-Ale to prawda. Nie nadążam.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- To twój brat prawda ? - spytałam
- No tak
- On nie ma duszy bo jest demonem tak jak ty ?
- No tak
- Ale ty masz duszę ?
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Tia... fajnie by było, by Vins miał duszę...
-A nie miał?
-Myślę, że to skomplikowane...
-A czemu "fajnie by było"?
-Może... moglibyśmy porozmawiać- westchnąłem
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Łatwo ci powiedzieć. To nie ty przewidujesz straszne scenariusze - powiedziałam
- E tam... Przestań
- Ty tak na serio ?
- Tak
Westchnęłam ciężko.
- Aideri jest zawsze przy tobie ? - spytałam
- Tak
- I widzi wszystko co robisz ?
- Tak
- I serio ZAWSZE jest przy tobie ? - powiedziałam z naciskiem na ,,ZAWSZE,,
- No tak - powiedział znudzony pytaniami
- Współczuję. Widzi wszystko co robisz
- I puki jesteś przy mnie widzi także wszystko co ty robisz - uśmiechnął się
- Musisz mnie tak załamywać ? - zaśmiałam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-A co... nie kochasz mnie?- spytałem
-Kocham.
-Więc jesteś moim kochaniem- uśmiechnąłem się.
-Pff.-
-Nie martw się tym.
<Nashley?>

Odchodzi

Torrento odchodzi bo właściciel tak chciał

czwartek, 24 lipca 2014

Od Nathalie

Pewnego dnia, po zgłoszeniu do Questu 2 poszłam obserwować te rośliny. Nagle potknęłam się o jedną.
- Au! - westchnęłam.
W oddali zobaczyłam jelenia, który powoli, coraz wolniej, biegł. A potem upadał. Skradałam się w jego stronę. I zobaczyłam coś okropnego. Piękna, dotychczas polana leśna teraz była porośnięta trującymi roślinami. A pomiędzy tym martwe jelenie. Z 10 jak nie więcej.
- Ach! - szepnęłam i pobiegłam zawiadomić Alphy.

Od Nashley cd Nicki

- Widocznie tylko ja mam widzieć to co złe - odwróciłam się
- Nashi nie przesadzaj - objął mnie
- Ciekawe jak ? Czemu tylko ja widzę złe scenariusze ?
- No kochanie skąd mam wiedzieć
- Od kiedy mówisz do mnie ,,kochanie'' ? - spytałam
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Znów to samo. To nic nie daje, Nashi.
-Ale jak?!
-Może tak ma po prostu być....
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Poczekaj sama spróbuję - chwyciłam się za głowę
Znowu widziałam tą walkę... Tylko czemu Nicki widział coś innego ?
- Może trzeba spróbować ponownie ? - spytał
- Chyba tak - chwyciłam go za łapy
<Nicki ? Co widzisz ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Tylko twoich bawiących się braci....w sensie, że widzę- mruknąłem
-Tylko...
-No.
Słońce chyliło się ku zachodowi.
-Nic to nie dało.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Dobrze podaj mi swoją łapę - powiedziałam
Chwyciłam łapę Nickiego.
- Jesteś pewny ? - spytałam
- Tak
- Na pewno ?
- Tak
- No dobra więc zaczynamy - zaczęłam przewidywać przyszłość
<Nicki ? Co widzisz ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Zastanowiłem się. Może coś dobrego... może coś złego... może być ciekawie.
-No...-zawahałem się
-Hę?
-No dobrze...
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Skoro czytasz w myślach to ja nawet teraz mogę przewidzieć przyszłość, ale nie obiecuję, że nie zobaczysz czegoś czego nie chcesz - powiedziałam
- Co to znaczy ? - spytał
- Jeśli godzisz się na przewidzenie przyszłości to wiedz, że nad tym nie da się panować i możesz zobaczyć coś czego nie chcesz. Chcesz zobaczyć przyszłość ? - spytałam
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Może widziałaś jakiś urywek przyszłości, który przedstawiał coś zupełnie innego?- uśmiechnąłem się. - Nie martw się- pocałowałem ją. Chciałem ją uspokoić. Nie lubiłem jak była smutna.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Yyyy śmierć ?! Nie - powiedziałam
- No wtedy jak cię wystraszyłem i spadliśmy z klifu
- Ach wtedy gdy o mało nie przyprawiłeś mnie o zawał serca i Soria rozcięła ci plecy ?
- No... Tak
- To co ? - spytałam
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Co się stanie to się stanie.- stwierdziłem
-Ale ja nie chcę!
-Wiem, Nashi. Zobaczymy jak to będzie... właściwie pamiętasz moją rzekomą śmierć?
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Wiem, że chciałbyś mu przywalić. Tego jestem pewna - otarłam łzy
- No może tak troszkę - uśmiechnął się
- Zabawne. On na pewno będzie chciał obić ci pysk przy najbliższej okazji - spuściłam wzrok
- I co ja mam teraz powiedzieć ? No nie lubi mnie i tyle
- I co ja mam zrobić ? Obydwoje jesteście dla mnie strasznie ważni
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Kochanie... nie płacz. Będę próbował tego uniknąć, dobrze?-
-Próbował?- spytała patrząc na mnie z łzami w oczach
-Nie dopuszczę.- nie chciałem się z nim bić... no może trochę przypierdzielić z lewego sierpowego... ale to nic.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Pomyślałam o tym co zobaczyłam. Teraz Nicki wiedział, że przewidziałam wielką bójkę ojca i Nickiego. Nie chcę tego... Nie chcę !
- Nie chcę tego... Przyszłości nie da się zmienić - przytuliłam go mocniej
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Pocałowałem ją.
-No już powiedz. Możesz pomyśleć. Usłyszę to.- powiedziałem sprytnie.
Pewnie będzie widzieć to teraz w myślach.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Nie to... Nic ważnego. To się nie zdarzy - powiedziałam
- Skoro to o mnie to chyba powinienem wiedzieć - powiedział
- Chodźmy do domu - wstałam i ruszyłam w stronę domu
Całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie
* Pod norą Nickiego *
- Nashley co widziałaś ? - spytał
Momentalnie się rozpłakałam... Nie chciałam aby to się zdarzyło. Przytuliłam się do Nickiego.
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Black

Podszedłem do Nashley.
-Co widziałaś?- spytałem.
Usiadła i wpadła w zamyślenie.
-Nashley?
-Co?
-Co widziałaś?
<Nashley?>

Od Blacka cd Nicki

Miałem taką wielką ochotę mu przy*ebać ! Ale nie przy szczeniakach, Night ani Nashley. To oni są dla mnie najważniejsi i żadna niedorajda tego nie zniszczy.
- Uważaj na Nerona - powiedziałem pusto
- Uważam - powiedział
Nashley złapała się za głowę i powiedziała
- Chyba tym razem poleciałam zbyt do przodu z przewidywaniem - powiedziała
- A co zobaczyłaś ? - spytała Night
- Coś czego nie chciałabym nigdy zobaczyć - spojrzała na Nickiego
- Wiedziałem. Nicki zdradził cię - powiedziałem głaszcząc Arrowa
- Nie ! Tato ! To bardziej coś o tobie i Nickim... Chciałam zobaczyć szczeniaki dorosłe ale się zagalopowałam - powiedziała oburzona
- Ja Nashi nigdy nie skrzywdzę - powiedział Nicki
Popatrzyłem na niego z pogardą
- No Night już chyba czas iść do domu co ? Arrow już ziewa - zaśmiałem się
- Za to Neron ciągle skacze po Nickim - zaśmiała się Night
- Oni są jak ogień i woda - powiedziała Nashley
Wziąłem Nerona i Arrowa w zęby i poszliśmy z Night do domu.
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Black

-A przyszedłem obejrzeć te twoje szczęścia ...- powiedziałem podchodząc do Blacka
Night uśmiechnęła się.
-Spadaj stąd życiowa niedorajdo.- warknął Black w myślach. Najchętniej zrobiłbym mu coś złego... ale nie teraz. Spod niego wyskoczył jeden ze szczeniąt i wskoczył mi na plecy.
-To Neron. Oath jak wolisz- uśmiechnęła się Night
-Ładny, zdrowy szczeniak- uśmiechnąłem się
-A schował się Arrow.- powiedziała widząc jak drugi wychylił główkę.
-Witaj na świecie- powiedziałem uważając jednocześnie, by Oath nie spadł.
<Black?>

Od Blacka cd Nashley

Wszedłem do nory Sori patrzę..., a tu dwa śliczne szczeniaki.
- Neron i Arrow ? - spytałem Night
- Tak - uśmiechnęła się
- Neron, Arrow chodźcie - usiadłem i po chwili szczeniaki wtuliły się we mnie
Gdy tak tuliłem szczeniaki nagle do nory Sori wszedł Nicki.
- A ty co tu robisz ? - spytała przyjaźnie Night
<Nicki ?>

Od Nashley cd Night Fury

Szczeniaczki są takie śliczne. Aż nie chce mi się wierzyć, że to moi bracia.
- Chodź maluszku - powiedziałam i usiadłam
On był taki malutki. 
- To Neron prawda ? - spytałam
- Tak Nashley
- Będziesz nieźle wyglądał jako dorosły wilk - zaśmiałam się i przytuliłam Nerona
- Twoja moc jest przerażająca - powiedziała mama
Nagle do jaskini wbił tata.
- Night wszędzie cię szukałem... Czy to nasze szczeniaki ? - spytał
- No tak. Śliczności prawda - powiedziała mama
Wypuściłam Nerona z uścisków i pobiegł do mamy
<Black ?>

Od Night Fury cd Soria

-Są prześliczne.Dziękuję,Sorio.-uśmiechnęłam się i zaczęłam wylizywać maluchy.Nashley bacznie patrzała na maluchy.
-Nashley,Twoi bracia chcą cię poznać.-powiedziałam.
-Skąd wiesz?
-Patrzą na ciebie.-zaśmiałam się.Jeden,próbując wstać przewrócił się na łapach Nashley,szczekając.
<Nashi?>

Od Sori cd Night Fury

- O witaj Night - powiedziałam widzą wchodzącą Night - i Nashley - poprawiłam się
- Hej Sorio. Nashley namówiła mnie na kolejną kontrolę - uśmiechnęła się Night
* Po badaniu *
- Wygląda na to, że urodzisz dziś
- Serio ?
- No tak. Połóż się i czekaj
* Po porodzie *
- Oto twoje szczeniaki powiedziałam
Neron
Oraz Arrow

<Night Fury ?>

Od Night Fury cd Nashley

-Od drugiej strony to łaskocze.-zaśmiałam się.-Idziemy do Sorii?Poprosiła mnie bym przyszła na kontrolę.-zachichotałam.
<Soria?>

Od Nashley cd Night Fury

- Chyba chcą wyjść tak wcześnie jak ty - uśmiechnęła się mama
- Ja też urodziłam się wcześniej ?
- Tak. I to o wiele wcześniej. Oni powinni przywitać cię jutro
- Serio ? Nie boli cię jak kopią ?
- To nie boli. To fajne uczucie
- Fajne uczucie jak ktoś kopie w brzuch ? - zdziwiłam się
<Night Fury ?>

Od Night Fury cd Nashley

Zachichotałam.
-Jak widać małym się śpieszy na świat,by zobaczyć siostrę.-zaśmiałam się,po czym zamknęłam oczy,bo znów mdłości,no ta...Otwarłam je i było po wszystkim.Uśmiechnęłam się do Nashley.
<Nashi?>

Od Nashley do Night Fury

Następnego dnia czym prędzej po przebudzeniu pobiegłam do nory rodziców. Chciałam zobaczyć mamę  i tatę i mam nadzieję, że już niedługo braci.
* W norze rodziców *
- Halooooooo - szeptałam wchodząc
- Nashley jesteś - powiedział tata stojąc w przejściu
- Gdzie idziesz ? - spytałam
- Na polowanie - pobiegł w las
- Mamo ? - krzyknęłam
- Tu jestem Nashley - usłyszałam głos dobiegający z sypialni
Weszłam powoli do pokoju. Mama siedziała w kącie.
- O Nashley - uśmiechnęła się
- Cześć mamo. Jak się czujesz ? - spytałam
- Dobrze
- Mogę dotknąć twojego brzucha ?
- Tak
Dotknęłam brzucha mamy.
- A ! To kopie ! - odskoczyłam
<Night Fury ?>

Jeszcze jedno miejsce !

Zostało jeszcze jedno miejsce do Questu ! Kto chętny pisać do mnie ( Zoe ) na Doggi !

środa, 23 lipca 2014

ZGŁOSZENIA DO QUESTU !

Zgłoszenia do Questu przyjmuję ja ( Zoe ). Na napisanie opowiadania do questu i zgłoszenia się do niego macie tydzień.

Od Ari - Zbliża się zło Quest 2 !

Szłam przez las. Zauważyłam padlinę i zjadłam kawałek. Jednak rozbolał mnie brzuch. Poszłam do domu. Nazajutrz było jeszcze gorzej. Zbadałam się i wyszło że się zatrułam. Zaczęłam prowadzić dochodzenie. Odkryłam Czarne Rośliny w prawie każdym zakątku watahy. Obserwowałam jelenie które to jadły przez dłuższy czas. Kilka dni po tym kiedy to zjadły, umierały. "No to mamy problem" pomyślałam i powiadomiłam watahę.

Od Nickiego cd. Nashley

-Hehe, może masz rację- uśmiechnąłem się
Postanowiliśmy wyjść na polowanie.
<Koniec.>

Od Nashley cd Nicki

- Nie prawda - powiedziałam zawstydzona
- Prawda - powiedział
- Jedno jest prawdą. Wyglądasz lepiej jako wilk koniec kropka
<Nicki ?>

Od Nikiego cd. Nashi

-Na pewno lepiej. Ja to ten ludzki dziwoląg, nie.- uśmiechnąłem się
-Przystojny wilk-
-Hee hee. Jaki tam taki tu. Ty za to jesteś piękna-
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Z tego co zauważyłam to masz wieczny przymuł - usiadłam w kącie
- No widzisz. Taki jestem - usiadł obok mnie
Złapałam się za głowę i przewidziałam przyszłość. Byłam ciekawa wyglądu moich braci. Jeden był czarno - biało - czerwony, a drugi czarno - biały.
- Właśnie widziałam moich braci - uśmiechnęłam się
- Jak wyglądają ?
- Nie lepiej niż ty - spojrzałam na niego jednoznacznie
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-Po prostu się zapatrzyłem... nie denerwuj się...
-Na co się zapatrzyłeś?
-Na nic. Taki po prostu przymuł- powiedziałem
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Aż nie mogę się doczekać - zaśmiałam się
- Domyślam się
- Dlaczego wcześniej posmutniałeś ?
- Nieważne
- Nicki skończ z tym nieważne i bo nie !
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

Odwzajemniłem pocałunek.
-Dupek.- usłyszałem myśli Blacka. Zrobiłem przez to trochę smutną minę.
-Nie cieszysz się?
-Co? Ciesze się- roześmiałem się
<Nashi?>

Od Nashley cd Black

- Serio ? - spytałam zaspana
- No tak - uśmiechnął się
- Naprawdę ?! - uśmiechnęłam się
- No dwoje braci Arrowa i Nerona
- To zajeb*ście ! Słyszałeś Nicki będę miała dwoje braci ! - przytuliłam się do niego
- To ja już idę. Odwiedź nas jutro - powiedział tata
- Nicki będę miała rodzeństwo - ucałowałam go długo i namiętnie
<Nicki ?>

Od Blacka cd Nicki

- Nashley chodź na chwilę ! - krzyknąłem i odwróciłem się
Po chwili usiadła obok mnie.
- Co ? - powiedziała zaspana
- Chodź na dwór
- Nie widzisz, że mam coś lepszego do roboty niż łażenie po watasze ?
- Dobra... Będziesz miała dwoje braci - uśmiechnąłem się
<Nashley ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-Niech Ci będzie...- wtuliłem się w nią
Prawie znów zasnąłem, gdy usłyszałem kroki. Po chwili w drzwiach stanął Black.
Zastanawiałem się czy wybuchnie, uśmiechnie się (tsaa) czy będzie się lampił.
<Black?>

Od Nashley do Nickiego

Rano obudziłam się przy Nickim. Przytuliłam się do niego. On też się obudził.
- Dzie... - chciał powiedzieć ale mu przerwałam
- Cicho nic niemów. Chcę aby ta chwila trwała wiecznie - wtuliłam się w niego. Było tak cieplutko i przyjemnie
- Ale trzeba wstawać - uśmiechnął się
- Nie nic nie trzeba - zamknęłam oczy
<Nicki ?>

Nowy wilk Aria

Od Blacka cd Night Fury

- Chodźmy do domu - objąłem Night
*W domu*
- Jestem zmęczona - powiedziała idąc w stronę sypialni
- No nie dziwię ci się. Ja jeszcze pospaceruje po watasze - powiedziałem i wyszedłem z nory

Od Night Fury cd Black

-Nie wiem,jakby wpadła do nas jutro,to jutro.-powiedziałam.Po chwili zakręciło mi się w głowie i musiałam przystanąć.Zrobiło mi się ciemno przed oczami,więc zamknęłam oczy i po chwili ustało.
-Wszystko ok?-spytał Black.
-Teraz już tak.Mam mdłości...-powiedziałam i ruszyłam dalej.
<Black

Od Blacka cd Night Fury

- Trzeba powiedzieć Nashley, że będzie miała brata - powiedziała Night
- A jak będzie u niej Nicki ? Nie zniosę jego widoku - skrzywiłem się
- Oj przestań. Popadasz w paranoje - powiedziała
- To kiedy jej powiemy ? - spytałem
< Night Fury ?>

Od Night Fury cd Black

-Naprawdę ładne.-uśmiechnęłam się i oparłam o ramię Black'a.
-Kocham Cię wiesz?-zadałam
-Wiem,wiem.-zaśmiał się,a ja wraz z nim.
<Black?>

Od Blacka cd Night Fury

- Chyba lepsze z tych dwóch imion jest Neron - powiedziałem
- A drugiego jak nazwiemy ? - spytała
- Arrow ( czytaj Aroł ). To imię mi się strasznie podoba - uśmiechnąłem się
<Night Fury ?>

Od Night Fury cd Soria

Uśmiechnęłam się.Black pomógł mi wstać,a ja ruszyłam do jaskini wraz z mym bohaterem xD.
-Jak ich nazwiemy?-spytałam.-Bo ja mam imię dla jednego-Neron,by miał na imię albo Mor-zan.-powiedziałam.-A ty?
<Black?>

Od Sori cd Night Fury

- O już idzie - powiedziałam gdy wchodził do nory
- I co ? - spytał
- Dwójka basiorków - uśmiechnęła się Night
- Wiedziałem - uśmiechnął się i przytulił Night
- Możecie iść do domu. Jesteś w 100% zdrowa Night i nie ma żadnego zagrożenia - uśmiechnęłam się
<Night Fury ? Black ?>

Od Night Fury cd Black

Wytrzeszczyłam oczy.
-To znaczy,że...Że jestem w...w ciąży?-jęknęłam.
-No.-uśmiechnęła się.
-Gdzie Black?!
-Powinien zaraz przyjść.
<Soria?Black?>

Od Sori cd Black

*Po obejrzeniu wadery*
- Wygląda na to, że to dwa basiorki - uśmiechnęłam się
Night zaczęła się przebudzać
- Witaj Night za dwa dni będziesz miała dwoje synów - zaśmiałam się
<Night Fury ?>

Od Blacka cd Night Fury

- No to idziemy do Sori - powiedziałem i przeniosłem Night na plecach do Sori
<Soria ?>

Od Night Fury cd Black

-Dobrze,tylko...-urwałam i wybiegłam z jaskini.Zwymiotowałam. ;_;.Wróciłam do jaskini.
-Trochę,trochę..Mi..Słaabooo...-po tym zemdlałam i upadłam na ziemię.No nieźle,tego mi było trzeba...
<Blackie?>

Od Blacka cd Night Fury

* Po upojnej nocy *
- I jak się czujesz ? - spytałem
<Night Fury ?>

Od Night Fury cd Black

-Jasne.-zaśmiałam się.Pocałowałam go namiętnie,a potem położyliśmy się.
-Kocham Cię.-powiedziałam.
-Ja Ciebie też.-odparł.
<Black?>

Od Blacka cd Night Fury

- Widzę, że się rozumiemy - uśmiechnąłem się
- Widocznie tak
- No więc... Zaczynamy ? - pocałowałem ją
<Night Fury ?>

Od Night Fury cd Black

-Naprawdę?-ucieszyłam się.Wskoczyłam mu na szyję.
-Też rozmyślałam nad nimi i bardzo się cieszę.Chciałam cię nawet spytać,ale nie wiedziałam czy się zgodzisz.-uśmiechnęłam się.Pocałowałam go.
<Black? :3>

Od Blacka do Night Fury

Gdy wróciłem do nory to zastałem w niej Night.
- Co tam gwiazdo ? - spytałem
- A nic. A u ciebie ? - spytała
- No rozmyślałem wracając tu
- O czym ?
- O tym, że jest w norze strasznie cicho bez krzyków małej Nashley. Brakuje mi tego - uśmiechnąłem się
- Co sugerujesz ?
- No chciałbym mieć jeszcze kilkoro szczeniaków
<Night Fury ?>

Coś nie tak z kontem :/

Dziwiłam się, że nie przychodzą do mnie żadne wiadomości aż poprosiłam Blacka aby wysłał jakąś do mnie no i okazało się, że z moim kontem jest coś nie tak. Mianowicie ja mogę wysyłać wiadomości do innych ale nie mogę otrzymywać wiadomości od innych :/ Jako Alpha muszę otrzymywać wiadomości od was i nie mogę czekać więc musiałam założyć nowe konto :( Teraz jestem Zooe

NAGRODY ZA AKTYWNOŚĆ !

A więc jak wiecie lub nie na watasze jest dwoje adminów. Mianowicie ja Zoe ( Nashley ) i Nicki. I pomyślałam, że aby zachęcić was do pisania opowiadań postanowiłam co miesiąc dawać najaktywniejszemu wilkowi nagrodę w postaci 400 Saundów.

Oto moje wypisy.

  • Nashley - 1
  • Black - 2
  • Jasper -
  • Night Fury - 2
  • Nicki - 1
  • Nathalie - 6
  • Torrento - 4
  • Rachel - 2
  • Arianna - 
  • Neon - 
A więc dziś wcześniej nagrodę dostanie Night Fury i Black. Oto dwa najaktywniejsze wilki. Gratulację ! Wraz z tym faktem, że was nie uprzedzałam dostaniecie dwa razy tyle. BRAWO ;3

wtorek, 22 lipca 2014

Od Nicki'ego cd. Nashley

Uśmiechnąłem się z trudem.
-Z chęcią.- I tak pewnie sam bym nie zasną
-Więc chodź-
Ruszyliśmy w stronę jej nory.

Od Nashley cd Nicki

- To dla mnie ? - spytałam
- No tak
- Kochany jesteś. Może chcesz nocować dziś u mnie ? - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

-Wiem. Nikomu nie pozwolę Cię skrzywdzić. Patrz. Vins i Shio mieli dwa takie same amulety. Mój mi zabrano.
-Po co one...?
-Będziemy mogli się do siebie teleportować. Zawsze gdy nie będziemy wiedzieć gdzie jesteśmy.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Aż łza zakręciła mi się w oku.
- Na szczęście to wszystko już za tobą - przytuliłam go ponownie
- Niby tak...
- Pamiętaj. Masz jeszcze mnie - pocałowałam go
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd. Nashley

Zmieniłem się w wilka.
-Wszyscy... wszyscy zginęli!-
-Jak to...?- nie wiedziała o co chodzi. Dotknąłem jej czoła i przesłałem jej wspomnienia.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Biegałam po watasze jak opętana. Szukałam Nickiego gdy nagle zobaczyłam jak leży pomiędzy drzewami. Pobiegłam do niego i przytuliłam się.
- Tak się o ciebie bałam. Co się stało - tuliłam go dalej
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd Nashley

-Zostawcie mnie chu*je!-
-Trochę grzeczniej.- mruknął James. Wrzucili mnie do jakiejś izolatki. Nie mogłem się teleportować. Mieli zabezpieczenia. Usiadłem w kącie.

-Nobody can save me now...- mruknąłem. Usłyszałem jak drzwi się otwierają wpuszczając więcej światła.
W wejściu staną James. Pozer. Miał zdolności telekinezy. To chyba dzięki tej rękawicy na jego dłoni. Uniósł mnie. Zacząłem się szamotać w powietrzu. Odpowiedział śmiechem. Przygwoździli mnie do jakiegoś blatu. Szamotanie na nic się nie zdawało. Pewnie zaraz mnie zabiją.
-Czuj się zaszczycony. Szef laboratorium właśnie będzie nad tobą pracować
-Czuje się jakby przede mną ktoś się zesrał.- dostałem w twarz. Oplułem go.
-Uważaj sobie, bo zamknę Ci twarz siłą- powiedział. Nabrał do strzykawki coś z małej próbówki i strzepnął. W lusterku zauważyłem jak oczy świecą mi się na czerwono. Przestraszyłem się i skupiłem na swoim odbiciu. Na mojej twarzy pojawił się wyraz zdziwienia, a czerwień znikła. Usłyszałem trzask. Strzykawka rozpadła się. Spojrzałem w górę na taras. To Shio! Widocznie lepiej strzela niż walczy mieczem.
-Cześć mały... wiem, że mnie słyszysz- pomyślała -już nie taki mały...
-Żyjesz, brat?- usłyszałem. Wytrzeszczyłem oczy. To Vincent!
Uśmiechnąłem się. Długo tu już nie zostanę.
Vincent Zeskoczył z tarasu. Zbliżył się do Jamesa i chwycił za kark. Przydusił go, oparł o ścianę i uniósł. 
Shio w tym czasie uwolniła mnie. Jakiś fajtłapa od razu dostał ode mnie w twarz. Zemdlał.
Słyszałem Vincenta próbującego wykończyć Jamesa.
-Giń szmato!- walnął, ale James kopnął go w brzuch powodując, że Vincent poleciał na ścianę.
Uniósł dłoń z dziwną rękawicą sprawiając iż Vins uniósł się do góry. Zaczął rzucać nim o ściany. Shio przestrzeliła mu dłoń.
-Ku*wa!- krzyknął
-Masz ojczulku.-powiedziała dumna z siebie.
James wycelował mieczem w twarz Vinsa. Nie kontrolując tego przeniosłem nas na teren watahy. Miecz wbił się w drzewo. Zaczęli walczyć w powietrzu.
Aideri zaczęła dusić Jamesa. Upadł z hukiem na ziemie. Vins podszedł do niego.
-To twój koniec!-krzyknął wbijając mu strzykawkę w ręke. Vincent wbił mu sztylet w brzuch.
-Twój też.- uśmiechnął się Vincent
-Vincent!- krzyknęła Shio. Wytrzeszczyłem tylko oczy i pobiegłem na miejsce, lecz mój brat rozsypał się w powietrzu.  
Ujrzałem jej zapłakaną twarz.
-Nie płacz...
-Jakbym się nie urodziła...
-Odkąd Cię znam o wszystko się obwiniasz.
-T-to już nie ważne. Już czas.
-Czas na co?
-Mój koniec.
-Co ty pier*olisz?! Nie zostawiaj mnie tu samego!!! Shio?!
Dostałem całusa w czoło. Czułem się jak dziecko. A ona? Po prostu wzniosła się w górę i spłonęła.
-SHIO!- wydarłem się. Nie mam nikogo... prócz Nashley. Usiadłem i schowałem twarz w dłoniach próbując to wszystko przemyśleć.
<Nashley?> 




Od Nashley cd Nicki

Gdy tylko znalazłam się w jaskini rodziców czym prędzej wyskoczyłam z niej. Jednak wracający tata złapał mnie i powiedział.
- Gdzie tak pędzisz ?
- Ratować Nickiego ! - próbowałam się wyrwać z jego uścisku
- A co mu ?
- Laboranci go złapali ! Puść mnie !
- Dobra biegnij - puścił mnie
Biegłam prosto do miejsca gdzie napadli Nickiego. Gdy dobiegłam na miejsce nikogo nie było. Zaczęłam węszyć i po chwili znalazłam jakąś strzykawkę. Strasznie śmierdziała.
- I co ja mam teraz zrobić ? - powiedziałam sama do siebie
<Nicki ?>

Od Nicki'ego cd Nashley

-Cześć.
-Chodź na spacer...
-Okey...- wyszliśmy
Spacerowaliśmy po polanie gdy nagle zza krzaków wyskoczył James i kilku laborantów.
-Nashley uciekaj
-K-kto to?- cofnęliśmy się o krok
-James. Już uciekaj!
-Nie zostawię cie tu
-Zostawisz- teleportowałam ją daleko. Do jaskini jej rodziców- Zostawcie mnie w spokoju- warknąłem.
Złapali mnie i zmienili w człowieka. Rzucili mną o ziemie. Nie mogłem wstać z powodu równowagi.
James podszedł z jakąś strzykawką.
-Podrosło się, co?
-Och, pie*dol się- syknąłem. Złapał mnie za rękę i wstrzyknął jakieś gówno. Od razu odzyskałem równowagę i przywaliłem mu prawego sierpowego. Chciałem dokończyć ale dwójka laborantów chwyciła mnie za ręce.
-Wracamy.-mruknął jeden teleportując nas do laboratorium.
<Nashley co w tym czasie dzieje się z tobą?>

Od Nashley cd Nicki

- Tato ? Co ty tu robisz ? - spytałam wchodząc do nory Nickiego
- Przyszedłem... Pogodzić się z Nickim - powiedział niechętnie
- Serio ? To świetnie - uśmiechnęłam się
- Tak świetnie - powiedział tata wychodząc
- Cześć Nicki - powiedziała i ucałowałam go
<Nashley ?>

Od Nicki'ego cd. Black

-Czemu zakodowałeś sobie w głowie, że coś jej zrobię?
-Bo...
-NIGDY nic jej nie zrobię.
-Mam pewne wątpliwości...
-Jakbym chciał jej coś zrobić nie ratowałbym jej
-Kiedy?
-Nieistotne. Skoro chcesz się POGODZIĆ to nie rób z tego wielkiego problemu.
Uśmiechnąłem się. Do mojej nory weszła Nashley.
<Black? Nashi?>

poniedziałek, 21 lipca 2014

Od Blacka cd Night Fury

- Dobrze masz rację. Pogodzę się z nim - głęboko westchnęłam
- Obiecujesz ? - spytała Night
- Obiecuję - mruknąłem
- Nie słyszę
- Obiecuję !
- No to idziemy - wstała
- Gdzie ?!
- Do Nickiego abyś go przeprosił
- Będziesz mnie teraz pilnowała ?
- Nie. Ja cię tylko tam doprowadzę - uśmiechnęła się - no wstawaj !
- No dobra - wstałem niechętnie
* Przy norze Nickiego *
- Dobra to ja idę - powiedziała Night, ucałowała mnie i pobiegła
Wszedłem do nory Nickiego. Jeszcze spał -.-
- I jak takie coś może być z moją córką - westchnąłem
- WSTAWAJ ! - krzyknąłem
Nicki odkręcił łeb niechętnie w moją stronę i powiedział.
- Co ty tu robisz ? - spytał
- Chciałem Cie... cie...
Podniósł łeb
- Przeprosić ? - spytał
- No właśnie. Przeprosić. Muszę cię zaakceptować aby nie ranić Nashley... Ale jeśli cokolwiek zrobisz mojej córce to zniszczę cię w drobny mak ! - warknąłem
<Nicki ?>

Od Night Fury cd Black

-Black,musisz się dogadać z Nicki'm.
-Po co?-warknął.
-A może po to,żeby nie robić na złość Nashley,bo ona go kocha i nie będzie tolerowała zachowania takiego wilka jak ty,Black...-powiedziałam.
-Mhm...
-Black!
-No co?
-Weź przestań.
-Eh...
<Black?>

Od Blacka cd Night Fury

- Czemu go tak bronisz ? Jest coś o czym nie wiem ? - spytałem
- Nooo oni są razem - powiedziała
- CO KU*WA ! - wstałem i krzyknąłem
- BLACK! Teraz musisz go szanować... Jest w naszej rodzinie - uśmiechnęła się
Usiadłem
- Ze względu na ciebie i Nashley postaram się być miły dla niego ale jak skrzywdzi Nashley to zniszczę go w drobny mak !
- Opanuj się. Postaraj się być dla niego miły i wyrozumiały - powiedziała ze spokojem Night
- Udam, że tego nie słyszałem
- Black ! - szturchnęła mnie
- Postaram się, ale robię to tylko dla ciebie i Nashley - schyliłem łeb
<Night ?>

Od Night Fury cd Black

-Kocham Cię.-powiedziałam,po czym pocałowałam go czule.Wtuliłam się w jego futro.
-Wiesz,myliłam się co do naszej Nashley.Ona będzie dobrą alphą.-powiedziałam.-Black,obiecaj mi jedno.
-Co takiego?
-Że nie skrzywdzisz Nicki'ego.On stracił rodziców i wiele przeżył.Nie powinieneś tak po nim jechać...-powiedziałam.
-Hm...
-Nie musisz go lubić,ale przynajmniej uszanuj go czasami.-dodałam.
<Black?>

Od Blacka cd Night Fury

- Night to ja Cię przepraszam. Odbiło mi na punkcie Nashley i chyba postradałem zmysły. Night przepraszam - przytuliłem ją
- Nie jesteś na mnie zły ? - spytała zapłakana
- Nie no co ty. Na moją gwiazdę ? Nigdy. Jesteś dla mnie wszystkim - ucałowałem ją
<Night ?>

Od Night Fury cd Nashley

-Naprawdę?-wytrzeszczyłam oczy.
-No...
-To świetnie.Oby wam się dobrze wiodło.-posłałam Nashley oczko.Zachichotałam.-A teraz idź do tego swojego Nicki'ego ja muszę znaleźć tatę.-powiedziałam.Nashley pobiegła,a ja poleciałam szukać Black'a.Znalazłam go nad rzeką.
-Black,ja...Ja chciałam Cię...Przeprosić...-szepnęłam ze łzami w oczach.
<Black?Nashley?>

Od Van

Pewnego dnia wieczorem, gdy było jeszcze jasno, podeszła do mnie Nathalie.
- Bądź grzeczna Vanni. Idę coś upolować. Nie odchodź! - pouczała mnie.
- Oj dobrze, dobrze. - westchnęłam.
- Pamiętaj, ufam ci Vanni! - przypomniała i pobiegła w stronę lasu.
Zostałam sama. Przekrzywiłam głowę, ponieważ coś mignęło mi przed oczami. Z natury byłam ciekawska, więc wyszłam z nory. Jednocześnie łamiąc przykaz mamy. No trudno. Teraz zobaczyłam. Mała myszka biegająca sobie. Mama się ucieszy, jeśli zapoluję. Skoczyłam za nią. Powoli oddalała się. A ja za nią. Skakałam, świetnie się bawiłam. Po chwili przystanęłam.
- Chodź, chodź, tak... maleńka... - zachęcał ktoś ukryty w krzakach.
Kto to? Raczej wilk. Głos był znajomy.
Myszka pobiegła w krzaki. Tam, gdzie on siedział. Skoczyłam w tamtą stronę. I to było największym błędem, jaki popełniłam. W krzakach siedział mój ojciec, we własnej osobie. Uśmiechał się do mnie z satysfakcją. Objął łapą i odparł:
- Wreszcie cię mam. Będziesz potrzebna dla mojego syna. - zaśmiał się szyderczo. - Jako żona. - dodał. - Nikt cię nie...u...rr....
Nie dokończył. Od tyłu wskoczyła na niego Nathalie. Stała mu na brzuchu i wrogo patrzyła.
- Matthew! Jak możesz! To nie twój teren. Uciekaj, zostaw Rachel! Nie będzie żadną żoną! Nikogo! A ona jest za młoda. Próbowałeś zrobić z nią tak jak ze mną? Hę? Ani się waż! - zaczęła rozkazywać.
Jednak on się podniósł, spokojnie, i odparł:
- Nati, to NASZE dziecko. Przyszła żona mojego syna, czy tego chcesz, czy nie. - spokojny ton, jakim mówił, zdenerwował Nathalie. Tylko ON zwracał się do niej Nati.
Wkurzona, wezwała swoje węże.
- Skales (czyt. Skeils)! - zawołała.
Wąż wykopał się z ziemi i przemówił.
- Do usług. - odpowiedział.
- Na niego! Do jego watahy. Związać mu pysk. - rozkazała.
- Ale... - zaczął mój ojciec.
Jeden z wojska węża owinął się wokół pyska Matthew'a. Węże popełzały lasem z wilkiem. Wracając z mamą, przyrzekłam, że nigdy nie wyjdę bez jej pozwolenia sama z jaskini.

Od Nashley cd Night Fury

- Wiem mamo. Kocham Cię - dalej tuliłam się do mamy
- Wiem Nashley. Ja też Cie kocham córciu
- Nieważne co zawsze będziesz moją mamą. Mogę ci coś powiedzieć ? - spytałam
- Oczywiście Nashley
- Ja.... Jestem z Nickim - zawstydziłam się
<Mamo ?>

Od Night Fury cd Nashley

Przytuliłam "córkę".
-Kochanie,bez względu na to co się stanie dla mnie zawsze będziesz moją małą Nashley.Nie ważne jest to,co dzieje się między mną,a tatą.Twoja prawdziwa mama jest przy nas,pamiętaj.Nie opuści Cię nigdy i zawsze będzie Ciebie chronić.Ja wiem,że ona nad Tobą czuwa.To ona nam powierzyła opiekę nad Tobą.Ja i Black wychowujemy Cię na godną zaufania,sprawiedliwą,mądrą i dzielną Alphę.Pamiętaj o tym.-powiedziałam,przytulając Nashley.Spojrzałam w niebo przez ramię Nashley.
-Dziękuję,Aideri.-szepnęłam.
<Nashley?>

niedziela, 20 lipca 2014

Od Nashley cd Night Fury

Tej nocy nie mogłam zasnąć. Postanowiłam pobiec do rodziców i przeprosić mamę. Ona ma na pewno miała rację, a ja głupia nie umiem docenić, że martwi się o mnie.
* W norze rodziców *
- Halo ? Mamo ? - szeptałam wchodząc do jaskini
- Nashley co tu robisz o tej porze ? - powiedziała mama wychodząca ze swojej sypialni
- Chciałam Cię przeprosić. Rozumiem, że chcesz dla mnie jak najlepiej. Przepraszam mamo - przytuliłam się do Night
<Night Fury ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-To ja idę do siebie. Do jutra- przytuliłem ją
-Dobranoc- Pobiegła do swojej nory. Pognałem w swoją stronę. Skuliłem się i próbowałem zasnąć.

Od Nashley cd Nicki

- Alpha musi wyglądać porządnie -uśmiechnęłam się
- Wcześniej też wyglądałaś porządnie
- Ta jasne. Robi się ciemno
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

-Pięknie jak zawsze... czemu zmieniłaś wygląd?
-Bo wyglądałam strasznie
-Nie gadaj! Byłaś piękna- przytuliłem ją
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Pobiegłam dalej w góry i zatrzymałam się nad małym strumykiem. Spojrzałam w swoje odbicie. Wyglądałam kiepsko... Jako Alpha powinnam wyglądać o wiele lepiej. Nie zastanawiałam się długo i zmieniłam swój wygląd.
Miałam nadzieję, że teraz wyglądam lepiej, a poza tym czy spodobam się Nickiemu. Pobiegłam do mojej nory i czekałam na Nickiego.
- Już wróciłeś ? Jak wyglądam ? - spytałam
<Nicki ?>

Odchodzi

Kiiyuko odchodzi gdyż nie ma czasu na watahę :(

Wyrzucona !

Sasha zostaje wyrzucona za 8 dni niepisania ( szczeniakami też piszemy !! )

Od Nashley cd Nicki

- Jak to możliwe aby po dobrym jedzeniu bolał brzuch ? - spytałam
- Takie rzeczy tylko w ludzkim świecie - uśmiechnął się
- Wpadłam dziś w ludzką pułapkę
- Co ? Czemu mi nie powiedziałaś ?
- Sama nie wiem. Nie chciałam cie chyba martwić
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Hehe. To takie jedzenie, ciasto. Słodkie i dooooobre. Tylko bolał mnie od niego brzuch...
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Współczuję ci - przytuliłam go
- Współczucie mi nic nie da - spuścił głowę
- Nie martw się. Tu nikt cie nie znajdzie. Nikt z twoich starych znajomych nie wie jak wyglądasz jako dorosły wilk
- Oni mają swoje sposoby
- A co to w ogóle tort czekoladowy ? - spytałam
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Urodziłem się w labolatorium. Mieszkałem w labolatorium. Nie dbali tam o mnie. Rzucali o ściany. Gdy coś im się  nie udawało obrywałem. Do zabawy miałem kredkę i kartkę. Byłem po prostu niepotrzebny. Aż w końcu im się udało. Więc postanowili mnie wykorzystać. Zostawili mnie samego na... chyba paradzie. Byłem taki mały. Rozpłakałem się. Wszędzie byli obcy ludzie. Podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Spytała czy zgubiłem mamę. Zacząłem płakać bardziej. Więc postanowili mnie zabrać. Vincent wzią mnie na ręce, a ja po prostu się wydarłem.- uśmiechnąłem się- Jego mina... z tej perspektywy była zabawna. Po prostu się mną opiekowali. Sam nie wiedziałem, że to tylko sprytny plan tych gości z labolatorium. Vins karmił mnie tortem czekoladowym za co często dostawał z plaskacza od Shio. Głównie, by ci to streszczyć powiem tak: opiekowali się mną i uciekali jednocześnie. I gdy już ich złapali kazali mi uciekać. Trafiłem tu. Boje się, że komuś może się coś stać przeze mnie.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Najlepiej wszystko co powinnam. Całą twoją historię. Wszystko o tobie - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-To nic nie zmieni.
-Zmieni
-Nie
-No Nicki....
-Ehhh...- zawachałem się- co chcesz wiedzieć?
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Tyle to ja wiem - powiedziałam
- I tyle ci starczy
- No ej
- Co ? - spytał
Podeszłam do niego i wtuliłam się w jego miękką sierść.
- Czemu mi nie powiesz więcej ?
- Bo nie
- Czemu nie ?
- Bo nie
- To powiedz mi to w myślach
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Nie, Nashley. Po co Ci to wiedzieć?
-Prooo...
-Vincent nie był moim bratem. Pasuje?
Usiadłem i udałem, że się uśmiecham sam do siebie.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Ale czemu ? - spytałam
- Bo nie
- O mnie wiesz wszystko, a o sobie nic nie mówisz. Prawie nic o tobie nie wiem...
- Tak jest lepiej
- Nie. Tak nie jest lepiej
- Uwierz mi, że jest
- Nie powiesz mi ?
- Nie
- Czemu ?
- Bo nie
- A jak cie ładnie poproszę ? Tak jak wtedy gdy chciałam iść z tobą do Sorii ?
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Ponieważ nie mam ochoty o nim rozmawiać
-Czemu?
-Bo nie... po prostu.
-Powiedz mi.
-Mówiłem, że nie mam na to ochoty....
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Jak dalej będziesz tak kozaczyć to na pewno mnie obronisz - zaśmiałam się
- Bardzo śmieszne Nashi
- No i to jak. Dobra możemy przestać rozmawiać o mojej rodzinie ?
- A o czym chcesz gadać ?
- Ty masz brata ? Czemu nic o nim nie mówiłeś ?
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Poprawka. Black mnie nienawidzi.
-Właśnie
-Musi się pogodzić z tym, że będe w jego rodzinie
-Tak szybko...
-Się z tym nie pogodzi. Wiem. Ale to już jego sprawa. A Night obiecałem, że będe się tobą opiekować. Więc dotrzymam słowa- uśmiechnąłem się
<Nasley?>

Od Nashley cd Nickiego

- Nie w takim sensie, że boję się powiedzieć, że cię kocham ale w takim, że boję się reakcji innych - powiedziałam
- Nie ma się czego bać. To nic złego - powiedział
- Łatwo powiedzieć. Znając Night Fury wpadnie Furię. Mówi, że jestem jeszcze szczeniakiem, a tata cie niezbyt lubi - spojrzałam w bok
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Miejmy taką nadzieję.
-Wiem, że będzie dobrze
-Ktoś wie, że jesteśmy razem?
-Nie
-Wiedziałem, że im nie powiesz. Boisz się?
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Nie zmienisz się w takie coś - przytuliłam się mocniej
- Nie pozwolisz co ? - uśmiechnął się
- Nie pozwolę. Nie jesteś demonem. Jesteś moim Nickim - pocałowałam go
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Może teraz tak.- uśmiechnąłem się
- Od zawsze-
-Skoro tak sądzisz... mam na dzieje, że nie będzie więcej niespodzianek
-Hę? Jakich niby niespodzianek.
-Patrz. Jestem demonem. Najbardziej skur*wielska rasa na ziemi. Dobrze utknął mi w pamięci moment w którym Vincent, mój brat, zmienił się w demona. Nie chciał tego. Płakał krwią. Na połowie twarzy od szyi do nosa miał czarną maskę zakończoną kolcami. Wbijała mu się w skórę. Spod niej wystawał pentagram. Miał kocie źrenice, czerwone tęczówki. Robił się blady. Miał ogromne, ostre zęby. Patrzył na mnie i przepraszał. Nie chciał bym to widział. A ja nie chcę się zmienić w takie coś....
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Wiem, że nienawidzisz Blacka - usiadłam obok niego
- Ską..... Przewidziałaś przyszłość ?
- Tak - przytuliłam się do Nickiego - ale on przynajmniej mnie rozumie - wtuliłam się w niego bardziej
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Może wreszcze się zmienił- mruknąłem- Widziałem to, ale wydaje mi się, że po prosty Night jest trochę przestraszona i nie wie naprawdę co robić...
-Chwila... widziałeś?
-Aideri.
-A...acha. Jesteś smutny. Coś się stało?
-Nie, nic... tak sobie myślałem.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

Czym prędzej pobiegłam w stronę nory taty i mamy. Gdy zbiegałam z góry zaczepiłam nogą o jakiś sznurek i nim się obejrzałam zawisłam nad ziemią. '
- Ludzka pułapka ?.... O nie... - powiedziałam
Nie wiedziałam co zrobić. Gdy próbowałam przegryźć linę ona się zaciskała. To nic nie dawało.
- Aiden ! - krzyknęłam z nadzieją, że przyjdzie.
I jak w magicznym śnie Aiden zaraz wybiegł z lasu naprzeciwko gór.
- Aiden jak ciesze się, że cię widzę - uśmiechnęłam sie
- Jak widać nie radzisz sobie beze mnie - powiedział z dumą
Przewróciłam oczami
- Pomożesz ?
- Pomogę - powiedział przegryzając linę
- Ludzie Aiden śpiesz się ! - krzyknęłam już
- Aiden ! - krzyknęłam spadając
Aiden w porę zaczął cwałować w stronę lasu i złapał mnie na swój grzbiet.
- Biegnij w stronę lasu - powiedziałam
- A co ja robię ?! - krzyknął
*W Lesie*
- Dobra złaź - powiedział
- Uf dzięki za uratowanie życia - powiedziałam zchodząc
- Co ty w ogóle tu robisz ?
- Idę do rodziców - powiedziała biegnąc w stronę ich nory
* W norze rodziców *
Gdy tylko weszłam do nory mam rzuciła się na mnie i zaczęła mnie obściskiwać i całować.
- Mamo przestań - wyrwałam się z jej objęć
- Nashley co ci się stało ? Jesteś cała brudna i posiniaczona ?! - wystraszyła się
- Wpadłam w ludzką pułapkę... ALE TO NIC ! Aiden mnie uratował
- A gdzie Nicki ? Black ten wariat coś mu zrobił ?
- Nicki jest w górach i nic mu nie jest - postanowiłam, że nie powiej jej o nas
- To dobrze
- Wiem... Idę do taty - powiedziałam wychodząc
- NIE ! Nashley nie zostaniesz ?!
- Nie mogę zostać. Tak w ogóle to też chciałam powiedzieć, że się wyprowadzam - szłam dalej
- JESTEŚ JESZCZE PSYCHICZNIE SZCZENIAKIEM !
- NIE JESTEM SZCZENIAKIEM !!!!!! - krzyknęłam i wokół mnie pojawiły się lodowe kolce
- W dodatku nie panujesz nad swoimi mocami. Jesteś dzieckiem
- Wybacz, że się urodziłam - powiedziałam i pobiegłam w las
Biegnąc odwróciłam się. Widziałam spojrzenie Night. Zawiodłam... Pobiegłam szukać taty. Zobaczyłam jak leży pod drzewem. Położyłam się obok niego obejmując się jego łapą.
- Już nie jestem taka malutka - uśmiechnęłam się
- Dla mnie zawsze będziesz moją malutką Nashley. I zawsze będę cię chronił - przytulił mnie
- Night mówi, że jestem psychicznie szczeniakiem
- Nie prawda. Jesteś dorosłą i rozsądną waderą - uśmiechnął się
- Chciałabym tak o sobie myśleć
- To zacznij bo tak jesteś
- Ty mnie tato rozumiesz. Dziękuje - uśmiechnęłam się
- Dla ciebie wszystko
Czułam, że tacie mogę wszystko powiedzieć. Night mnie nie rozumie i chyba nie chce zrozumieć.
- Muszę iść - powiedziałam
- Uważaj na siebie mała - uśmiechnął się
- Kocham cię tato - przytuliłam się do niego
- A czemu jesteś taka posiniaczona ?
- Wpadłam w pułapkę ludzi ale Aiden mnie uratował
- Jesteś odważna. Biegnij do Nickiego - uśmiechnął się
- Do zobaczenia - pobiegłam do Nickiego
* W górach *
- Wróciłam ! Night mnie nie rozumie i chyba nie chce, a tata jeszcze zaczął mnie wspierać - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Czemu?
-Bo tak
-Nie chcę byś szła tam sama
-Ale ja chcę
Aideri walnęła mną o drzewo.
-Nosz kurwa dobrze! Musisz mną o drzewa rzucać!? Może jeszcze mnie zabij. Bla, bla blaaa!
Nashley zaśmiała się.
-To ja idę.
-Aideri... idź za nią, żebym to widział, okey?- pomyślałem
-Okey- powiedziała
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Chyba masz rację.... A mój prawdziwy ojciec żyje ? - spytałam
- Aideri mówi, że tak - uśmiechnął się
- Więc trzeba go znaleźć !
- Ała ! - krzyknął łapiąc się za głowę
- Co ci ? 
- Twoja matka krzyknęła, że masz nie szukać tego skur*iela - uśmiechnął się
- Okej... Pójdę sama do Blacka i Night dobra ?
<Nicki ?>

Od Nicki cd. Nashley

-Coś ją tu trzyma... fakt. Ona mówi, że powinnaś do nich iść, bo się martwią...  A najbardziej Black.
-Hę?
-Bo odziedziczyłaś charakter po matce
<Nashi?>

Od Nashley cd Nicki

- Nie chcę ich na razie widzieć... - schyliłam głowę
- Nie wybaczyłaś im ? - spytał
- Wybaczyłam ale... To jakoś jeszcze do mnie nie dotarło. Aideri jest teraz przy nas ?
- Zawsze jest przy mnie
- Zawsze ?!
- Zawsze
- Nie masz ani chwili prywatności - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>

Od Nickiego cd. Nashley

- Zawsze na wieki.- byłem szczęśliwy jak nigdy dotąd
Wypuściłem ją z uścisków.
-A... a co z Blackiem i Night?- spytałem
<Nashley?>




Od Nashley cd Nicki

- Obiecujesz ? - spytałam
- Tak. Obiecuję - przytulił mnie mocniej
- Nigdy mnie nie zostawisz ?
- Nie zostawię cię nigdy
- Będziesz mnie kochał zawsze ?
<Nicki ?>

Od Nickiego cd Nashley

Rzuciłem się jej na szyję.
-Kocham Cię
-Wiem-Zaśmiała się
-Będe z tobą zawsze
<Nashley?>

Nowy wilk Neon

sobota, 19 lipca 2014

Od Nashley cd Nicki

- Chciałam tylko pomóc, a ty drzesz się na wszystkich wokoło - powiedziałam
- I dobrze - odwrócił się
- Nie ! Niedobrze ! Zaczyna ci odpi*rdalać czy co ?
- No chyba tobie Nashley ! Uciekasz z domu i rujnujesz wszystkim życie !
Spojrzałam się złowrogo na niego, a on na mnie.
- Przynajmniej nie jestem tobą ! - krzyknęłam
- Ta ! I co ja mam przez to rozumieć ?!
Pocałowałam go.
- Bo gdybym była tobą nie mogłabym być z tobą - spojrzałam smutno w ziemię
<Nicki ?>

Od Nickiego cd Soria

-Pocięłaś mi plecy! A weź spier*alaj.- zmieniłem się w wilka
-Phi- odwróciła się
-Zmiana w człowieka to nie moc. To ja!- krzyknąłem
-Już dobrze?
-Mogłaś po nią nie iść. Mówiłem, że wrócił bym do siebie.
-Taaa... nap ewno.
-Już mi lepiej... i chyba uda mi się nas teleportować- nadal niepewnie
stałem na nogach. Pojawiliśmy się na górze.
<Nashley?>

Od Sori cd Nicki

- Przewróć się na plecy - powiedziałam
- Ale ja nie mogę - stękał
- Ale kozaczyć to możesz - powiedziałam
- Co ?! - zdziwił się
- Wyciągnęłam skalpel z torby, którą przytargałam wraz z Nashley
- Ty chcesz mnie ciąć ?! - Krzyknął
- Nicki chcesz być szamanem, a pociąć się nie dasz ? - powiedziała Nashley
- Będzie bolało ?
- Tak. Mam zamiar wbić ci się w kręgosłup. Kamienie cię nie oszczędziły.
- NIE !
Wbiłam się Nickiemu w kręgosłup.
- Ała ! - krzyknął
- Jeszcze chwila nie wierć się
- Fuj ! - krzyknęła Nashley i odwróciła się
- Długo jeszcze ?!
- Nie. Metal wylał ci się z kości dlatego tak boli i nie trzymasz równowagi.
Zaszyłam Nickiemu plecy i powiedziałam.
- Jeśli teraz zmienisz się w wilka nic ci nie będzie dolegało ale za każdym razem gdy zmienisz się w człowieka nie utrzymasz równowagi i tak dalej. Mogę dać ci eliksir zmiany abyś zmienił tą popsutą moc na inną. Bierzesz ?
<Nicki ?>

Od Nickiego cd Nashley

-Nic mi nie jest-schowałem głowę w ręce- Tylko upadłem...
-Z 500 metrów- dodała Nashley
-Nie... nic mi nie....
-Pokaż- powiedziała Soria
<Soria?>

Od Nashley cd Nicki

- Gdybym kiedykolwiek była człowiekiem to nigdy bym się z tobą nie spotykała jako człowiek - powiedziałam
- Bardzo śmieszne
- A może ty w ciąży jesteś ? - zaśmiałam się
- Nashi nie rób sobie jaj. Nic mi nie jest...
- To ja idę po Sorię
- Nic mi nie jest. Zaraz wstanę ! - krzyknął
Olałam to co powiedział i pobiegłam po Sorię. Gdy wracałam z Sorią zauważyłam mojego ojca. Natychmiast zrobiłam się niewidzialna.
- Sorio widziałaś gdzieś Naashley ? - spytał gdy tylko ujrzał Sorię
- No jasne jest... Co ? - spojrzała się w bok, a mnie nie było
- Była tu ale już jej nie ma. Pewnie pobiegła w las - skłamała Soria
- Dziękuje Soria. Mam nadzieję, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię - powiedział zdesperowany i pobiegł do lasu
- Nashley czemu się chowasz ?
- Nie chcę widzieć go i Night przez najbliższy tydzień. Chodźmy już do Nickiego dobra ?
- Dobrze
Gdy doszliśmy do Nickiego.
- A więc Nicki co się stało ? - spytała Soria
<Nicki ?>

Od Nickiego cd Nashley

-Oh, dzięki-
-Proszę.-
Złapałem się za brzuch.
-Trochę poboli i przestanie... ja tylko nabiłem się na jakiś mały kamień...
-Co?!
-A nie, nic
-To nie wygląda dobrze.- powiedziała Nashi patrząc na mój brzuch
-Według Ciebie teraz cały nie wyglądam zbyt dobrze...- grzywka opadła mi na oczy więc
ją zdmuchnąłem.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

- Dobra nie zgrywaj bohatera - powiedziałam
- Ale ja serio zaraz wstanę
- Tak jasne. Idę po Sorię
- Nie czekaj ! Zaraz wstanę
- To wstawaj i zmieniaj się w wilka bo jako człowiek jesteś przerażający
<Nicki ?>

Od Nickiego cd Nashley

-Spróbuję się podnieść. Słuchaj... ja po prostu nie chciałem byś była smutna.- pominąłem
fakt, że w dodatku dostałem niezły wpie*dol od Blacka-
-Wiem.
-Szybko Cię nie zostawię. Przepraszam, że w ogóle spadłaś. Mogłem najpierw zmienić się...
-Pff. Wstaniesz wreszcie?- próbowała zmienić temat
-Boli jak cholera. Chyba Soria trochę się myliła.- Wstałem i upadłem przed siebie
-Nic Ci nie jest?
-Muszę wyglądać trochę śmiesznie...
-Pójdę po Sorie.
-Nie, zaraz dojdę do siebie.
<Nashley?>

Od Nashley cd Nicki

W tym momencie nie myślałam. Nie przewidywałam przyszłości. Nie chciałam...
- I co teraz mnie zostawisz samą ? - znowu zalałam się łzami
- Nie płacz. Nie zostawię cię
- Zostawisz ! Nie chcę zostać z tymi podłymi kłamcami ! Ale zaraz... Ty też mnie okłamałeś !
- Ale Nashley...
- Nie ma żadnych ale ! Ty wiesz co ja teraz przeżywam !
- Domyślam się. Wybaczysz mi ?
- Wybaczę. Mam wzywać Sorię czy sam się podniesiesz ?
<Nicki ?>

Od Nickiego

Wpadłem do nory Blacka i Night.
-Gdzie Nashley?!
-Nie wiem, uciekła- powiedziała zapłakana
-Nie płacz, znajdę ją.-powiedziałem- Miałem jej... pilnować- wybiegłem
W drodze przeskoczyłem Blacka. Symnąłem mu ziemią w twarz i zmieniając się w
człowieka pokazałem środkowego palca.

-To przez Ciebie patafianie!- wydarłem się
Warknął tylko. W myślach przepraszał ją.
-Przepraszanie na nic się nie zda. Rusz ten tłusty zad i zrób coś wujaszku!- zacząłem biec
dalej. Znałem ją dobrze. Pobiegła by gdzieś gdzie nie ma nikogo. Góry. Skradałem się
klęcząc. Po dłuższym czasie usłyszałem ciche nucenie. Jej piękny głos. Jest na klifach.
Wszedłem w krzaki i korzystając z moich mocy ujawniłem ją. Wyszedłem z krzaków.
Nie wiedziała jak wyglądam jako człowiek. Poderwała się, warknęła. Przez nieuwagę ześlizgnęła się
z klifu.
-Nashley!- podbiegłem nad skarpę. Klify są tak wysokie!
Bez namysłu skoczyłem i złapałem ją. Obróciłem się i spadaliśmy mną do dołu.
-Nicki, to ty?!- wtuliła się we mnie.-Nicki, ty zaraz zginiesz! W-widziałam to!-ścisnęła mnie mocniej
-Nie bój się.-odpowiedziałem i uśmiechnąłem się
Spadliśmy na dno. Poczułem mocne kłucie w klatce piersiowej. Nashley odskoczyła od razu.
-Nicki?!
-N-nie martw się. Jeśli udałem się im choś trochę powinienem to przeżyć. Oparłem się na jednej ręce i usiadłem.
-Ale ja widzia....
-Może nie widziałaś dokładnie, że już nie żyję, ale, że jestem ranny czy coś....- wykrztusiłem
Zamarła.
<Nashley?>

Wygrani Questu 1

Okej więc były 3 głosy na Nickiego i Valixy i po 2 na resztę więc.

1 miejsce zdobywa Nicki ! Miał dłuższe i bardziej emocjonalne opowiadanie jak na szczeniaka.
Nicki zdobywa
- 600 Saundów
- Eliksir szczęścia
GRATULACJĘ !

2 miejsce zdobywa Valixy ! Zdobyła 3 głosy i ma bardzo ciekawe opowiadanie.
Valixy zdobywa
- 400 Saundów
- Eliksir mądrości
GRATULACJĘ !

3 miejsce zdobywa Kiiyuko ! Długie i bardzo chytre opowiadanie.
Kiiyuko zdobywa
- 200 Saundów


GRATULACJĘ WILKI !

Od Nashley cd Black

Biegłam zapłakana przed siebie. Byłam niewidzialna więc nikt mnie nie widział. Nie chciałam widzieć nikogo. Dosłownie nikogo. Pobiegłam w góry gdzie nikogo nigdy nie ma. No może prócz Sori. Ona ciągle się tam kręci i szuka. Wariatka. Wybaczam swojej rodzinie i wszystkim innym bo rozumiem, że chcieli mnie chronić. Chcieli abym była szczęśliwa i nie obwiniała się o jej śmierć. Jestem pewna, że nie żyje. Nicki z nią rozmawia. Jest jego patronką. Zaszyje się w górach na jakiś czas. Chcę pomyśleć z tydzień czy dwa nad sensem swojego życia. Night Fury i Black zawsze będą moimi rodzicami. Usiadłam nad urwiskiem naprzeciwko nory, którą wykopałam i rozmyślałam dalej. Nie obchodzi mnie, że nie jestem ich prawdziwą córką. Oni zawsze będą moimi rodzicami. Wychowali mnie. Wiem co będzie za tydzień i za dwa tygodnie. Nie znajdą mnie. Tutaj jestem sama. Siedziałam nad klifem i z łzami w oczach nuciłam...
- I'm breathing in
  Breathing out
  Ain't that what it's all about?
  Livin' life crazy, loud
  Like I have the right to
  No more words in my mouth
  Nothing left to figure out
  But I don't think I'll ever break through
  The ghost of you
Teraz będę długo sama. Nie chcę nikogo widzieć. Chcę przemyśleć wszystko. Dam sobie radę sama...

Od Blacka cd Night Fury

- Ja po prostu staram się was chronić. Ty i Nashley jesteście wszystkim co mam - powiedziałem
- A Torrento ! Twoja siostra ! - krzyknęła
- Ona nie jest moją prawdziwą siostrą. Ojciec ją przygarnął bo była bezlitosna już jako szczenie. Ona to wie
- I co z tego ?! Ty jesteś brutalem i tyle !
- Ja po prostu chcę was chronić...
- Ale kosztem innych !
- Ty to najchętniej byś powiedziała wszystkim wilkom na świecie, że Nashley nie jest naszą córką aby wszyscy ją okłamywali ! - krzyknąłem
- ... Co ? - powiedziała Nashley stojąca w wejściu do nory
- Nashley ja tak tylko w nerwach...
- Nie jesteście moimi rodzicami ?! - przerwała mi płacząc
- Jestem twoim wujkiem..., ale Nashley to nic nie zmienia - próbowałem do niej podejść
- I zobacz co zrobiłeś ! - krzyknęła Night
- Ty nie jesteś święta ! Sama rozgadujesz to wszystkim w watasze ! Nicki wie i nie wiem czy reszta watahy przez ciebie ! - krzyknąłem na Night
- Nicki też wiedział... ? - płakała Nashley
- Oczywiście Night mu powiedziała bo jakby inaczej ! - krzyknąłem
- Mówiłam od początku Aideri żeby jej nie okłamywać ! - krzyknęła Night
Nashley zaczęła uciekać
- Nashley czekaj ! - krzyknąłem biegnąc za nią
- To twoja wina Black ! - krzyknęła Night
- Nashley błagam stój ! - krzyczałem
Jednak Nashley stała się niewidzialna i pobiegła gdzieś. Ja zatrzymałem się i sam zacząłem płakać. Ona jest dla mnie wszystkim i jeśli coś się z nią stanie to nie wybaczę sobie tego. Jest dla mnie wszystkim. Pobiegłem do lasu i runąłem na ziemie. Leżałem czekając aż Nashley podejdzie do mnie i, że powie, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię. To moja wina. Nie chciałem aby cierpiała. Sprawiłem, że nienawidzi mnie...
<Nashley ?>

Od Night Fury cd Black

-Nie interesuj się.Ty wcale nie jesteś taki święty.Nicki nic ci nie zrobił,a ty go traktujesz jak jakiegoś wyrzutka,śmiecia.-powiedziałam z pogardą.-Nie rozumiem co on ci takiego zrobił.-dodałam.Wyminęłam go i usiadłam w kącie jaskini,odwracając się do niego plecami.Myślałam nad wieloma rzeczami...
<Black?>

Nowy punkt

Od dziś mamy nowy wilk w opisie wilka, a mianowicie jest to punkt ,,Nory''. Czyli piszemy w jakim otoczeniu znajduje się nasza nora. Szczeniaki i wilki mieszkające z rodziną piszą, że mieszkają z rodziną.

Od Kiiyuko

Piłam wodę nad wodopojem gdy nagle podeszła do mnie jakaś czerwona wadera.
- Hej - powiedziała
- ...Hej... - przeszyłam ją wzrokiem
Zapadła cisza.
- Jak się nazywasz ? - spytała
- A ty ?
- Ja pierwsza zapytałam
- A ja należę do tej watahy
- Ja też
- Ale ja wcześniej dołączyłam
- Jestem Kiesza
- Ja Kiiyuko
- Kii... Co ?
- Mów mi Kii. Czego tu szukasz ?
<Kiesza ?>

Od Torrento

Przechadzałam się po lasach. W pewnym momencie zauważyłam jakiegoś wilka. Była to wadera ze szczeniakiem. Postanowiłam iść dalej i nie zwracać na nie uwagi. Jednak nim zdążyłam odwrócić łeb wpadłam na nie.
- Ej, uważajcie ! - powiedziałam
<Valixy, Sasha ?>

Od Blacka

Gdy doszedłem do nory okazało się, że nie ma w niej Nashley. No oczywiście ! Polazła gdzieś z tym Nickim ! Wpadłem w szał. `Jak ona tak może ojca wykańczać. Nie jest dorosła psychicznie tylko fizycznie. Jeszcze wróci tu z płaczem. Jestem pewny. W ten do nory weszła zapłakana Night.
- Night co się stało ?
- Nic
- Ty nie płaczesz bez powodu - przytuliłem ją
- To Nashley prawda ? To ona doprowadziła cię do łez ?
<Night Fury ?>

piątek, 18 lipca 2014

Skargi

Jeden wilk się skarżył, że wataha jest za ciemna i pismo watahy za ciemne... Jak wiecie wy tworzycie watahę więc postanowiłam rozjaśnić watahę. Sama się przekonuję, że czytanie białego na czarnym nie jest miłe dla oczu więc mam nadzieję, że nowy wygląd watahy się podoba ;3
Obok jest kolejna ankieta na waszą opinię. Jeśli nie będzie się podobało to zmienię watahę na taką jak kiedyś.
------------------------>

Od Nashley cd Arianna

- Jasne, że możesz - powiedziałam
- Więc jesteś Alphą ? - spytała Aeianna
- Tak
- A to pan Alpha ?
- NIE ! - krzyknęłam
- Serio aż tak to przeżywasz ? - zaśmiał się Nicki
- Bla bla bla - pokazałam mu język
- Schowaj ten jęzor bo pożałujesz - zażartował
- Tak ? To dawaj - zaśmiałam się
<Nicki ?>

Od Nashley cd Night Fury

Natychmiast odszukałam mamę i usiadłam obok niej.
- Mamo przepraszam ale ja nie mogę już znieść nadopiekuńczości ojca. Jest nie do wytrzymania. Nie płacz... Przepraszam - przytuliłam się do mamy
- Nashley czy ty wiesz co zrobiłaś ?! - powiedziała płacząc
- Wiem... Dorosłam i nie żałuję tego. Teraz jestem szczęśliwa
- Dorosłaś fizycznie, a nie umysłowo !
- Nie wiem co ci powiedzieć abyś przestała być na mnie zła. Przepraszam. Muszę iść - przytuliłam mamę i pobiegłam do Nickiego
- Czuję się winna - powiedziałam do Nickiego

Od Arianny cd Nashley i Nicki

-Arianna jestem, a ty ?
-Nicki,nowa czy dołączasz ?
-Niewiem, chciałabym dołączyć, ale nie wiem czy moge, a jak nie, to będe szukać dalej :)
-Nashley to od cb zależy - powiedział Nicki patrząc na Nashley
- ...<Nashley?>

Od Nashley cd Arianna

- Imię, wiek, rasa ?! - powiedziałam stanowczo
- Arianna, 2 lata, wilki neonu - powiedziała lekko wystraszona
- Ona jest nieszkodliwa..... Nicki chodź tu ! - krzyknęłam
- Mówiłem ci, że jest nieszkodliwa to ty oczywiście swoje - powiedział przybiegając
- Gdybym powiedziała, że następnym razem cię posłucham skłamałabym - powiedziałam z uśmiechem
- Cała ty - zaśmiał się
- Ha ha bardzo śmieszne wiesz - szturchnęłam go
- A ty to ? - spytał Nicki
<Arianna ?>

Od Arianny

Szłam sobie i nagle zobaczyłam śliczną łąkę. Byłam troche zmęczona więc usiadłam sobie wśród maków.Po dłuższej chwili ktoś położył mi łapę na plecach.Nerwowo się obruciłam i zobaczyłam waderę(Nashley).
- Cześć- powiedziałam czekając na reakcje wadery .
- ....<.Nashley ?>

Nowy wilk Arianna

Od Night Fury

Chodziłam wieczorem po terenach watahy.W jaskini nie było nikogo,więc wyszłam,bo nie chciałam siedzieć sama.Black nie wracał,a tym bardziej Nashley.Nie miałam pojęcie gdzie jest.Nagle wpadłam na jakąś waderę.
-Przepra...-zawiesiłam głos i kopara mi opadła.Wilk,a raczej wadera miała identyczne oczy jak mała Nashley,ogon,styl.
-Na...Nashley?-jęknęłam.
-Ehehe..Hej mamo.Hehe.-wyszczerzyła zęby.Koło stał wilk.
-Nicki.-jęknęłam.Nie dowierzałam w to,co widziałam.
-Boże,Nashley!-krzyknęłam.
-?
-Masz pojęcie co ty zrobiłaś?
-Em...Podrosłam,ha.
-Nie,nie podrosłaś.Jesteś dorosła fizycznie,nie umysłowo!Nashley,ty nie masz pojęcia..
-A właśnie,że mam!Wreszcie spełniło się moje marzenie-jestem dorosła!
-Nie jesteś dorosła,Nashley!
-Jestem!
-Boże...-jęknęłam.Łzy napływały mi do oczu.-Jak ty możesz tak myśleć?-jęknęłam.Odwróciłam się.
-Nie wiesz,co zrobiłaś.Powinnaś była cieszyć się tym,póki byłaś szczenięciem.Ty tego nie rozumiesz...I jeszcze wciągnęłaś w to Nicki'ego.-zakończyłam cicho.Ruszyłam pędem nad rzekę.Usiadłam nad brzegiem i spojrzałam w wodę.Zaczęłam cicho łkać.Obiecałam Aideri,że Nashley będzie miała dzieciństwo.Że nie dopuszczę do rzeczy tym podobnych,że nie zostawię jej.Nie dotrzymałam obietnicy,którą składałam Aideri.Położyłam się i ukryłam pyszczek w łapach,zaczęłam płakać.
<Nicki?Nashley?>

Quest zakończony !

Mieliście dokładnie 7 dni na napisanie Questu. Dziś jest 8 dzień. Night Fury niestety nie skończyła napisać Quest więc zostaje usunięta z listy biorących udział. Wszystkie opowiadania są w zakładce na Questy. Głosujcie po prawej stronie na zwycięzcę --------->
Nagrody rozdam jutro ;3
PS: Można wybierać wiele odpowiedzi.
Wraz z pozbyciem się wrogiej watahy mamy nowe tereny ;3

czwartek, 17 lipca 2014

Od Nashley cd Nicki

- A narzekasz, że to ja o demonach śpiewam - uśmiechnęłam się
- Tobie nie wolno - zaśmiał się
- I powiedział to demon - przedrzeźniałam
- Bla bla bla
- To twoje królestwo
- This is my kingdom come
  This is my kingdom come - zanucił
Uśmiechnęłam się
- Nie chcę wracać do domu - schyliłam łeb
- Nie musisz
- Ale gdzie ja się zatrzymam i co potem powiem ojcu. Jak ja spojrzę w oczy mamie ?
<Nicki ?>