czwartek, 31 lipca 2014
Od Fanty do Neona
- Hej, jestem Fanta, ale mów mi Nele lub Nela. A ty? - przedstawiłam się.
- A ja Neon.
- Czemu siedzisz tu sam, na deszczu? - spytałam.
<Neon?>
Od Arianny cd Neon
- Okej - powiedział zadowolony
*nad wodopojem* :
usiedliśmy na brzegu, a Neon oczywiście zaczął mnie wkurzać :
-Jesteś w kimś zakochana ?
- Mówiłam ci, że NIE :/
- Chyba na razie nie
- Możliwe, że na razie, a co cie tak to interesuje ?
- Bo jesteś już dorosła, a nie masz jeszcze chłopaka, i ... - przerwałam mu :
- OMG, ty też nie masz dziewczyny, a mnie się czepiasz, zajmij się swoim życiem, a nie będziesz pouczał innych ! (Spojrzałam w niebo) :
- O , zaraz będzie padać, ciesz się, bo tylko deszcz na ciebie leci - wstałam i po prostu poszłam.
-...<Neon?>
Od Neona cd Arianna
- Bo tak
- To nie jest wyjaśnienie
- Ja też nie mam nic do roboty
- Aha, hmmmm ...... to idę z tobą, ok ?
-...<Ariana?>
Od Arianny
A nagle z krzaków wyskoczył mój brat i zaczął się śmiać.
-Ha ha- powiedziałam trochę zawstydzona
-Nie no ładnie śpiewasz - powiedział nabierając powagi
- Ta jasne ........ a czemu mnie śledzisz
- Nie mam nic lepszego do roboty
- Idź wadery kusić :)
- ...(Neon)
Od Nerona cd Nashley
- Nie prawda ! - krzyknął
- I w dodatku nie akceptujesz prawdy - uśmiechnęłam się
- Wcale nie ! - krzyknął
- Oj tam żartowałam - przytuliłam go - mój kochany i wiecznie nafochany braciszek - zaczęłam całować go po czole
<Neron ?>
Od Night Fury cd Black
-Arrow,wstawaj kochanie.-ponagliłam małego.
-Uaaah!-ziewnął i pomrugał oczkami.
-Kochanie,tata chce cię zabrać na polowanie idziesz?
-Jasne.-odpowiedział i wstał,rozciągając się.
<Black?Arrow?>
Od Nerona cd Nashley
-Nie,bo będziesz się bał.
-Wcale nie.
-Jasne...
-Ja się nie boję niczego.-powiedziałem,usiadłem i wyciągnąłem pierś,biorąc głęboki oddech.
-Dobry kawał,Neron.
-No proszę!
-Nie.
-Nashley...
-No nie.
-Jesteś wredna.-powiedziałem i usiadłem do niej zły plecami.
<Nashley?>
środa, 30 lipca 2014
Od Blacka do Night Fury
- Już jestem - powiedziałem wchodząc do nory
- Och... Nareszcie kochanie - uśmiechnęła się Night
Odłożyłem królika i pocałowałem partnerkę.
- Gdzie Arrow ? - spytałem
- Śpi... - spojrzała się za siebie
- Jeszcze ?! - zdziwiłem się
<Night Fury ?>
Quest odpada.
Odchodzi.
wtorek, 29 lipca 2014
Od Rachel - czyli jak dorosłam
- Vanni, wiem, że jesteś już mądra. Wystarczająco, by dorosnąć. Wierzę w ciebie. Pamiętaj, zawsze będę cię kochać. Nie liczy się jaka jesteś, ile masz lat i jak wyglądasz. Dla mnie zawsze będziesz Vanni. Moją malutką Vanni. - powiedziała.
- Mamo, Nele, wzruszyłam się! - odparłam i dodałam - Idę "to" zjeść.
- Żegnaj, Van! - odpowiedziała.
- Przecież nie odchodzę! - pożegnałam się.
Pobiegłam upolować jelenia. Zdobyłam go szybko. Doprawiłam. Już, miałam go zjadać, gdy jakiś głos skrzeczał nade mną:
- Jesz jelenia, jako szczeniak! Ostatni raz! Polujesz, jako szczeniak! Ostatni raz!
- Zamknij dziób, kolorowa kopio papugi! - odgryzłam się.
Odleciała. Zatem ugryzłam mięso. Zjadłam całego jelenia. Patrzyłam, nic się nie działo. Wróciłam do nory. Mamy nie było. Położyłam się i szybko zasnęłam.
*Następnego dnia, rano*
Obudziłam się pierwsza. Nele spała. Poszłam nad strumyk. Pochyliłam się nad wodą.
- AAA!!! - krzyknęłam, widząc swoje odbicie w wodzie.
Przybiegła mama.
- Cco? Ahaaaa... - mama wcale nie była zdziwiona. Trochę zaskoczona.
- Jak ja wyglądam? - spytałam.
- Pięknie. Jak... dorosła wadera.
No tak! Przecież byłam dorosła!
Od Rachel
- Co się tak na mnie patrzysz? Hę? - odparłam.
- Vanni, spokojnie! - odpowiedziała.
- Zostaw mnie! - krzyknęłam.
- Rachel! Nie takim tonem! O co ci chodzi? - spytała.
- Ja... bo... wiesz... no... ja... jestem... - jąkałam się.
- Możesz mi powiedzieć. - szepnęła.
- Ja nie chcę być dzieckiem! - znów krzyknęłam.
Spodziewałam się że mnie zgani, ale nie tego, co powiedziała i jakim tonem.
- Rozumiem cię, Rachel. Ze mną było podobnie. - smutno powiedziała. - Co chcesz zrobić?
- Ja... chciałam kupić Eliksir Dorastania. - odparłam.
- Ok. Ile ci brakuje, Vanni? - zapytała.
- Dużo... - westchnęłam.
- Dam ci moje, Rachel. - odpowiedziała.
- Dzięki, Nele. - podziękowałam.
Wiedziałam, że mama lubi, gdy mówi się do niej Nela lub Nele. Postanowiłam zebrać całą sumę. Nie ważne, ile i co miałam robić. Pragnęłam być dorosła.
Od Glimmer cd Mack
-Mack!-Krzyknęłam.
Nikt nie odpowiedział. Wyszłam z nory, okazało się że rozmawiał z jakąłś wilczycą. Zdenerwowało mnie to bo przecież, wczoraj był dla mnie taki miły i przyjacielski, dziś rozmawia z inną! Przyznam się byłam troszkę zazdrosna.
-Glimmer już wstałaś?-Spytał gdy tylko mnie zobaczył.
-Tak. Mack kto to jest.-Już opanowana spytałam.
-To jest Nashley.-Odpowiedział dumny.-Nashley jest przywudczynią watahy Music Wolf. Kiedy rano się obudziłem wyszedłem na krótki spacer, nie chciałem cie budzić. Spotkałem ją, zaproponowała nam wstąpienie do jaj stada, zgodzę się pod warunkiem, że ty się zgodzisz, to co Glimmer?
Po krótkiej przemowie Macka odpowiedziałam:
-Pewnie, napewno będize miło.
-Super, w takim razie za mną!-Pierwszy raz odezwała się Nashley.
Poszliśmy za nią, zaprowadziła nas pod jakiegoś wodopju, przy którym był wodospad. Kompało sie w nim kilka wilków. Na nasz wido wszystkie wilki przestały się kąpać i spojrzały w stronę Nashley, która razem z nami wdrapała sie na niewięlką skałę.
-Kochani chciałabym wam przedstawić nowych członków stada!-W temtej chwili wskazała na nas-Macka i Glimmer.
-Bardzo nam miło-Powiedział Mack.
Wilki zaczeły się z nami witać, zdobyliśmy z Mackiem wielu przyjaciół.
-Jeśli nie masz gdzie spać to zapraszam do mnie- Zaproponował mi wilk o imieniu Black.
Kiedy mack usłyszał jego słowa, wtrąćił sie w naszą rozmowę:
-Ja i Glimmer mamy gdzie spać!-Stanowczym tonem warkną, widocznie był o mnie ciut zazdrosny, cieszyło mnie to. Póżniej Nashley oprowadziła nas po terenie watahy. Kiedy się ściemniło udaliśmy się do nory.
<Mack?>
Od Macka
Łał...-Szepnąłem zachwycony.
Wilczyca usłyszał moje -łał- i spojrzała w moją stronę.
-Kim jesteś!-Płochliwie krzyknęła wilczyca.
-Nazywam się Mack.
-Ja jestem Glimmer.
-Pewnie tu mieszkasz?-Prawie pewien spytałem.
Lecz ku memu zdziwieńu Glimmer odpowiedziała:
-Nie. Tak tylko się zatrzymałam na chwile, zaraz ruszam w drogę.
-Ja też.-Odparłem
-Dokąd idziesz?-Spytała mnie wilczyca.
-Donikąd......szukam stada.
-Świetnie się składa, ja też. Może poszukamy stada razem?
-Yyyyyyy.... dobra, to choć....
-Świetnie!-Rozradowana krzyknęła.
Byłem nawet zadowolony, była cudowna i piękna. Szliśmy wolno, było dość spokojnie. Ale pod koniec naszej wędrówki zaczęło lać.Byłem rozczarowany, w przeciwieństwie do niej. Zresztą jak każdy wilk Fiery wolf ( wilk ognia ), nienawidziłem byś mokry. Skryłem się pod drzewem, bo tam nie padało. Było zimno, więc postanowiłem rozpalić ogień, chwyciłem jakiś pierwszy, lepszy suchy drąg, postawiłem go pod dębem i zionąłem w niego ogniem. ( tak jak smok, to naturalne dla rasy Fiery wolf ) Kiedy Glimmer spostrzegła że jestem wilkiem ognia, rozradowana podbiegła pode mnie i krzyknęła:
-Łał.. jesteś Fiery wolf!
-Ta....-Odburknąłem, źle się czułem, byłem mokry i głodny.
-Ja jestem Air wolf.- To znaczy wilk wody.
Pomyślałem że świetnie się składa ona mogła mnie osuszyć z wody.
-Super, możesz mnie osuszyć?-Spytałem-, jestem cały mokry, wilki mojej rasy nie lubią wody.
-Mogę spróbować, ale nic nie obiecuję..... wiesz, nikt nigdy nie uczył mnie tej magi... bo mojej rodziny nie znam, sama się wychowałam....
Zrobiło mi się jej żal, ale też poczułem że między nami coś iskrzy.
-Przykro mi, ja też nie mam rodziny, też wychowałem się sam, mogę cię trochę nauczyć, sam nauczyłem się sztuki ognia
-Naprawdę Mack?
-Naprawdę.
Wtedy pokazałem jej kilka swoich sztuczek. Bardzo jej się spodobały. Później sama kilku podobnych spróbowała, ale nie z ogniem jak ja oczywiście, tylko z wodą.
-Wspaniale-Pochwaliłam ją.
-To wszystko to twoja zasługa Mack.
-Glimmer, nie dziękuj.
Kiedy zrobiło się bardzo ciemno razem wykopaliśmy dziurę pod dębem, tam przespaliśmy noc.
<Glimer napisze następną część jak dołączamy do stada.>
Od Nathalie
- Ach, wrr! - westchnęłam.
Wstałam, jednak wokół mnie było światło. I napis - Witaj, Fanta. Żadnej mgły. Wstałam i pobiegłam do domu. Drogę zagrodziła mi papuga.
- Fanta, fanta, od dziś jesteś Fanta! - skrzeczała.
- Zamknij dziób, kolorowa kopio papugi! - warknęłam.
Potem odleciała i wróciłam do domu.
*W domu*
- Wrr! Kim jesteś? ...Mama...? - szepnęła Van.
- Ja? Vanni, to ja, Nathalie! - odparłam.
- Jaka Nathalie! Przecież jesteś... inna...
Wtedy spojrzałam na siebie.
- Ach, nooo... tak... inna... jestem... - jąkałam się. Przypomniałam sobie napis i wrzaski papugi. - Fanta.
- Dla mnie i tak będziesz Mamą. Ale chodź już spać. - Van przytuliła się do mnie.
Od dziś jestem Fanta.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Od Nashley cd Neron
- No jasne - podpłynął do brzegu - A tak w ogóle to czemu Nickiego nie ma z tobą ? - spytał
- Musiał załatwić coś poza watahą i nie będzie go z miesiąc - posmutniałam
- No dobra opowiadaj ! - krzyknął
- Opowiedzieć ci coś strasznego ?
- TAK ! TAK ! - położył się naprzeciwko mnie
- Więc słuchaj... ,, 2 miesiące temu wprowadziłam sie do nowego domu na wsi.Pierwszego dnia poszłam spać o godz.22:30
wiem wcześnie bo byłam zmęczona przeprowadzką.Przebudziłam sie o 02:15 i zobaczyłam że jakaś osoba stoi u mnie w oknie przestraszyłam sie i poszłam poinformować o tym moich rodziców i brata.Rodzice i brat przyszli zemna do mojego pokoju i nic tam nie było.2 dnia rano. Przy śniadaniu ciągle o tym myśłałam i opowiedziałam wszystko rodzicom .Nadeszła noc mój brat obudził rodziców i mnie i mówi że ktoś go za noge złapał i widział jakąs osobe która patrzyła mu sie w oczy.Następnego dnia w popołudnie szukałam swojego pamiętnika ale natrafiłam na zdjęcie kobiety w niebieskiej sukience pokazałam to rodzicom.W nocy usłyszałam pisk z pokoju rodziców .Tata mówił że jakaś osoba stała nad nim .Ranoo mama poszła do starego własciciela domu i chciała od niego wytłumaczenia on powiedział: Pani kochanna pewnie że tam straszy duch ja tez sie z tamtąd wyprowadziłem przez ducha to było tak: pewnej nocy ktoś zapukał do drzwi pięknej kobiety w niebieskiej sukience.Po chwili mężczyzna podcioł jej gardło a zwłoki pochował na strychu .I owszem tak było jak zauważyliście wcześniej jak napiszłam że znalazłam zdjęcie kobiety w nieb.sukience póżniej weszliśmy wszyscy na strych i znależnlismy nieb.sukeinke z bladą kobietą ale ona nie żyła od 34lat jej zdjęcia lezały na szawce na strychu pózniej znależliśmy nowe mieszkanie a tamten dom opustoszłał i nikt obok niego nie przechodzi. Jak niewierzycie w tą historie to niemusicie bo ja wiem co widziałam i co przeżyłam '' - mówiłam jak najmroczniej - Chcesz jeszcze ? - spytałam
<Neron ?>
Od Nerona cd Nashley
-No dobra.-powiedziałem i ruszyłem za nią.Po jakimś czasie byliśmy w górach.
-To gdzie to miejsce?-spytałem.
-Tam.-wskazała łapą Nashley.O dziwo nie wziąłem rozpędu.Ale miałem inny pomysł!Wlazłem na klif i skoczyłem z niego prosto do ciepłej wody.
-Jupi!-krzyknąłem.
<Nashley?>
Od Nashley cd Neron
- Ja maruda ! Chyba sobie śnisz ! Idziemy na dwór - wybiegł z nory
- Zajmę się nim mamo - uśmiechnęłam się do mamy wychodząc
- I co teraz robimy ? - spytałam
- Zostajemy tu
- Nie ma mowy ! Idziemy w śnieżne góry kąpać się - zaczęłam iść w stronę gór
<Nero >?
Od Nerona cd Nashley
-Nie wiem,może iść się przewietrzyć?-zadałem.Popatrzałam na Arrowa i przewróciłem teatralnie oczami.Spojrzałem na Nashley,po czym westchnąłem głęboko i klapnąłem na ziemię.
<Nashi?>
Od Nashley cd Neron
* W norze *
- Wołałaś mnie mamo ? - spytałam zmęczona biegiem
- Tak. Neronowi się nudzi - powiedziała
- I co ja mam z tym wspólnego ?
- Mogłabyś się nim zająć ?
- Dla ciebie mamo wszystko. Neron co chcesz robić ? - spytałam
<Neron ?>
niedziela, 27 lipca 2014
Od Nerona
-Hej,mamo mogę iść na dwór.
-Ale po co?
-Bo chciałbym się przewietrzyć i pozwiedzać tereny.
-Nie,martwię się o ciebie więc cię nie puszczę.
-No mamo.
-Nie.
-Mamo!
-Nie.
-No ej!
-Przestań,Neron.Siadaj.
-Ale nudyyy...
-To zajmij się czymś.
-Ale czym?Tu nie ma nic do roboty.
-Zaśnij tak jak Arrow.
-Ale to jest nudziarz,a ja nie jestem takim głupkiem jak on...
-Neron!
-No mamo proszę.
-Nie.
-Phi! Dzięki...-mruknąłem i odwróciłem się do niej plecami.Mama powstała,Arrow nadal spał,choć przypierdzielił głową w ziemię,ale chrapał...Mama wyszła przed jaskinię i zawyła.
-Po co wyjesz?
-Byś się nie nudził.
-Ja też mam zawyć?
-Nie.Wołam Nashley i Nicki'ego.-odpowiedziała.
-Po co?
-No nie wiem,by Ci poopowiadali jakieś historie z życia...
-A ty nie możesz?
-Ja czekam aż Arrow się obudzi,bo tata miał go zabrać ze sobą.
-Lol...
-Neron...-upomniała mnie.
-No co?
-Uspokój się.
-Eh...-i klapnąłem na ziemię.
<Nashley?Nicki?>
Od Van
- Wyczuła mnie - pomyślałam.
Skradając się, podeszłam do niej i skoczyłam. Zabiłam ją. Zjadłam trochę, już poczułam, że źle zrobiłam. No tak, sarna zjadła trujące rośliny. A ja ją. Czyli... jednak upadłam na ziemię. Zemdlałam. Zdążyłam tylko zawołać:
- Nati, mam...o!
Potem słyszałam ciszę. Trochę pokrzykiwań Nathalie, w stylu:
- Szukać jej!
- Nie lenić się!
- Ruchy, ruchy!
- Gdzieś tu jest, czuję ją!
Potem ktoś mnie zaniósł do nory. W nocy się obudziłam. Nathalie spała. Jak wszyscy, zresztą.
- Będzie trudno je wyplewić. - westchnęłam i zasnęłam.
sobota, 26 lipca 2014
Od Nashley cd Nicki
Wpatrywałam się w słońce jak zaczarowana.
- Wiesz co ? - spytałam
- Co ?
- Chodź pokażę ci coś - uśmiechnęłam się
* Nad jednym z kąpielisk *
- Siadaj i patrz - powiedziałam siadając
- Na co ? - spytał
- Patrz przed siebie - przytuliłam się do niego
- Piękny widok prawda ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Anioł- uśmiechnęła się
Powoli zachodziło już słońce.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Jednak nadal myślę, że powinieneś przywalić mojemu ojca dzisiaj i wtedy gdy przyszedł Cię przeprosić... Ale ty jesteś aniołem - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
Nashley zaczęła się śmiać.
-Taka prawda- uśmiechnąłem się
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Mam nadzieję- westchnęła. Pocałowałem ją czule.
-Poradzę sobie-
<Nashi?>
Od Nashley cd. Nicki
- Boisz się o mnie ? - spytał
- Oczywiście, że tak ! Co ja zrobię jak zostanę sama ? - zaniepokoiłam się jeszcze bardziej
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Nadal mnie to niepokoi
-Nie martw się. Spróbuję nie zrobić mu krzywdy- uśmiechnąłem się. Spojrzałą się na mnie złowrogo.
-Żeby tobie nic się nie stało.
-Ewentualnie mogę dać się zabić.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- No pewnie mam - zaśmiał się
- W końcu jesteś demonem. Na pewno wiesz więcej niż ja - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-YYyyyyyy.... mam tę moc od urodzenia?- powiedziała ironicznie
-Nie miałaś jeszcze wystarczająco dużo czasu, by ją odkryć- uśmiechnąłem się
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Więc może ta przepowiednia była fałszywa ? - spytał
- Ech... Wątpię. To nie powtarzałoby się gdyby było fałszywe
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Widziałaś tą kłótnie?- spytałem. Ruszyłem razem z Nashi przed siebie. Nie płakała już.
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Ale wątpię czy wytrzyma z Blackiem - mruknął
- Pewnie masz rację... - zamknęłam oczy
- W czym ? - spytał
- No w tym, że myliłam się w przepowiedni. Nie pobiliście się - spojrzałam się na niego
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
Wracaj tam. Musisz pomóc w opiece nad braćmi. Night przyda się pomoc- uśmiechnąłem się. Czemu on mnie nienawidzi..? Może dlatego, że jestem inny?
-Nie jesteś na mnie zły?- spytała
-Nigdy. O to się nie martw.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Nicki proszę czekaj ! - krzyknęłam biegnąc za nim
Nicki zatrzymał się. Podbiegłam do niego i przytuliłam się.
- Przepraszam cię Nicki za mojego ojca - uroniłam łzę - to moja wina. Przepraszam to ja zaczęłam tą kłótnię - rozpłakałam się
<Nicki ?>
Od Blacka cd Nickiego
- Tato ! Jak mogłeś krzyknęła Nashley
- Właśnie Black ! Mieliście się pogodzić ! Żałuje, że Nicki ci nie przywalił ! - krzyknęła Night
- Nie gorączkuj się - powiedziałem
- Teraz idź go przeprosić ! On ma rację ! - krzyknęła Nashley
- Nie wtrącaj się Nashley ! Jesteś zbyt młoda na takie rzeczy ! - krzyknąłem
- ZAMKNIJ SIĘ ! - krzyknęła Nashley po czym wokół niej pojawiły się lodowe kolce.
Pobiegła za Nickim.
- Jesteś zadowolony z siebie ? - spytała Night
- Zrozumie...
<Nashley ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Ale zabiłeś. Pamiętasz?
-To nie ja! To Aideri! A ty nie chciałeś mi pomóc-
Black zaczął się śmiać. Warknąłem i wyszedłem.
<Black?>
Od Blacka cd Nicki
- Nie prawda... ! Potrzebowali jedzenia dla swojej watahy - mruczał Nicki pod nosem
- Prawda ! Kradli bezczelnie ! - krzyknąłem
- NIE ! Oni potrzebowali wyżywić własną watahę !! - krzyknął Nicki
- Nicki... Nie warto - powiedziała spokojnie Nashley
- NIE PRAWDA !!!! - Wstałem
- PRAWDA !!!! - krzyknął Nicki
- PRZESTAŃCIE ! - krzyknęła Night
- Nie przy dzieciach... - powiedziała Nashley
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Zasłużyli. Zabierali nam jedzenie idioto- warknął Black. Idioto powiedział w myślach
-Tato, czemu nazwałeś Nicki'ego idiotą?- spytał Arrow
-Arrow, nie można tak mówić. Black. Mieliście się pogodzić- mruknęła Night
-Heh. Black nie jest pokojowo nastawiony- mruknąłem niezadowolony
<Black?>
Od Blacka cd Nicki
- Dobrze... Dobrze... - głęboko westchnął
- To chyba dobrze - uśmiechnęła się Nashley
Spojrzałem się na Nickiego. Nienawidziłem go... Sam nie wiem za co.
- Pamiętam jak pozbywaliśmy się złodziei - powiedział Nicki
- Taaaa...... Zasłużyli sobie na śmierć - powiedziałem obserwując jak szczeniaki jedzą
- Nie pamiętam tego - powiedziała Nashley
- Bo byłaś jeszcze bardzo malutka - uśmiechnęła się Night
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
Nagle do nory wszedł Black. Przyniósł jedzenia dla szczeniaków.
-Wreszcie spokój...- westchnęła Night
-Noo...- dodała Nashley
Arrow i Neron zaczęli jeść jelenia.
<Black? Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- On ma rację ! - krzyczał Neron
- Nie prawda... On nie ma racji - powiedział cicho
- Ty Arrow chyba lepiej będziesz się nadawał na pana Alphę - ucałowałam go w czoło
- Ej Nashley ! Co to miało znaczyć ?! - spytał zdziwiony Nicki
- Heh to żart - przytuliłam się do niego
- Och... Black wraca - powiedziała zaniepokojona mama
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Nicki?!- Nashley spojrzała się na mnie złowrogo
-Oh, ja tylko żartowałem...- zaśmiałem się
-Dobra rada- zaśmiał się Neron i zaczął biegać po norze
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Fuuuu - powiedział Neron
- Hahah - zaśmiała się mama
- Uwierz mi, że to nie jest ohydne - zaśmiałam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-N-naprawdę?- powiedział cicho
-Naprawdę - powtórzyłem
Maluch przestał płakać.
<Nashley?>
Od Blacka cd Night Fury
- Co ?! - wystawił mi język
- Schowaj ten jęzor bo ci go urwę - drażniłem się z nim
- Dobrze chyba starczy - powiedziała Night
Podszedłem do niej i ucałowałem ją.
- Cześć kochanie - pocałowałem ją po raz drugi
- Fuuuuu ! - krzyknął Neron
- Zamknij się - powiedział Arrow
- Hej ! - krzyknąłem
- Ble, ble kochanie - przedrzeźniał nas Neron
- Neron ! Bo żadna dziewczyna Cię nie zechce ! - powiedziała Night
- Baby to tylko kłopot - pyskował
- Nie prawda ! - krzyknął Arrow
- Prawda - powiedział Neron i zaczął tłuc się z Arrowem
Chwyciłem Nerona za kark i odciągnołem szczeniaka tak aby nie mógł dotknąć Arrowa. Jego brat w chwilę się uspokoił ale Neron usiłował trzasnąć Arrowa.
- Ciekawe po kim to ma - spytała Night
- Nie mam pojęcia - powiedziałem odciągając Nerona
<Night ?>
Od Night Fury
-Neron,spokojnie.-zaśmiałam się.
-Pobaw się ze mną!-szczeknął Neron do Arrowa.
-Nie chce mi się.
-No weź!
-Co?
-Pobaw się!
-Nie.
-Ej,Arrow ty leniwcu...
-Nie jestem leniwy.
-Ty tchórzu,boisz się że ze mną przegrasz,hę?
-Nie,nie boję....Zaraz co?!Nazwałeś mnie tchórzem?!
-Nom...
-O ty!-powiedział i rzucił się na Nerona.Zaczęli się gryźć i bić.
-Ej,spokój ma być!-powiedziałam zła.Szczeniaki usiadły i skuliły uszy.-Bo was umyję!-zaszantażowałam maluchy,bo wiedziałam,że nie lubiły tego.
-Ble...Nie chcę.
-No właśnie.To siedźcie cicho albo pobawcie się.Nagle do jaskini wszedł Black.
-O,hej kochanie.-uśmiechnęłam się.
-Pff kochanie...Phi!-zadał Neron.
<Black?>
piątek, 25 lipca 2014
Od Nashley cd Nicki
- Tylko rozmyślam - powiedział zamyślony
- Aaaa ! Zraniłem Nickiego ! - zaczął płakać Arrow
- Nashley zajmiesz się nim ? - spytała mama
- A.. Ale ja nie... Nie umiem - otworzyłam szeroko oczy
- Ja użeram się z Neronem - powiedziała poddenerwowana
Usiadłam i przytuliłam Nickiego.
- Nic się nie stało Arrow... Nie zraniłeś Nickiego - przytulałam malucha - prawda Nicki ? - spytałam
- NICKI ! - szturchnęłam go. Był tak zamyślony, że aż chyba głuchy
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Arrow
-Nicki, coś się stało?
-Nie... nic- mruknąłem
<Nashley?>
Od Arrowa cd Nicki
- Widocznie nie tylko ty czytasz w myślach - uśmiechnęła się Nashley
- Widocznie zasłużył - powiedziała mama ledwo utrzymując Nerona w łapach
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Arrow
-N-nie?- podniósł głowę
-Pewnie, że nie- pogłaskałem go po głowie- Wiem, że jesteś przecież mądrym szczeniakiem-
<Arrow?>
Od Arrowa
- Co tu robisz mały ? - spytał się tata. Przebudzał się
- Neron rozwalił się na wszystkie możliwe strony - powiedziałem wtulając się w tatę
- Ja już chyba nie zasnę... Idziesz ze mną na polowanie ? - spytał tata
- Nie lubię zabijać... Śpiący jestem - powiedziałem przysypiając
- To śpij ja idę... Tylko odklej się ode mnie - zaśmiał się
- Dobrze - wtuliłem się w mamę - a gdzie Nashley ? - spytałem
- Pewnie śpi z tą łajzą Nickim - powiedział nieco wkurzony
- Co to łajza ?
- Głupi wilk... Taki, który w ogóle nie powinien istnieć - powiedział tata i poszedł na polowanie
Wtuliłem się w mamę i zasnąłem. Obudziłem się jakiś czas potem. Mamy obok mnie nie było... Wszedłem do przedpokoju i zobaczyłem jak mama usiłuję złapać tego szłaputa Nerona. Biegał po norze o darł się, że on będzie brudny do końca życia i nie da się umyć bo jest wojownikiem. Idiota.
- Pomóc ci mamo ? - spytałem
- Nie dam radę sama. Ale dziękuje za chęci - uśmiechnęła się dalej ganiając tego brudasa
- O Nashley ! - krzyknął Neron rzucając się na siostrę
- I Nicki - powiedziałem cicho
- Och witajcie - uśmiechnęła się mama
Podszedłem do Nickiego i pociągnełem go za łapę.
- Co mały ? - spytał łagodnie
- Czy... Czy to prawda, że.... Że jesteś... Łajzą ? - spytałem wystraszony
- Arrow ! Tak nie wolno mówić ! - krzyknęła mama
- Ojciec namotał ci w głowie - powiedziała Nashley
Byłem bliski płaczu bo strasznie się wystraszyłem. Nie lubię zawodzić. Spojrzałem ze smutkiem w ziemię.
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashi
Odwzajemniła uśmiech i poszła. Uff... to był ciężki dzień...
Od Nashley cd Nicki
- A co ze mną ?
- Jak to co z tobą ?
- Zostawisz mnie tak bez niczego ?
- W sensie ?
Spojrzał się na mnie i już wiedziałam o co chodzi. Ucałowałam go.
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashley
-Na prawdę?
-Na prawdę- powiedziałem stanowczo
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Nie... No Nashley chcę. Nie teraz ale... - Nie mógł się wysłowić
- Mogłam tego nie mówić. Ja już chyba idę do domu
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-No co?
-Powiedzmy, że ja też- uśmiechnąłem się lekko zakłopotany
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Bardzo dużo
- Wiesz co ?
- Co ?
- Chciałabym mieć kiedyś szczeniaki - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nashley cd Nicki
- Za to ja ciebie rozumiem idealnie - zaśmiał się
- Lubisz mnie wkurzać co ?
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Już dobrze, Nashi?
-Co dobrze?
-Huh.
-Co dobrze?!
Zaśmiałem się.
-Nie nic.
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Raczej jestem... - spuścił głowę
- Nie jesteś - przytuliłam się do niego - a teraz zamknij się i pocałuj mnie - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Nie mów tak.
-Ale to prawda. Nie nadążam.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- No tak
- On nie ma duszy bo jest demonem tak jak ty ?
- No tak
- Ale ty masz duszę ?
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-A nie miał?
-Myślę, że to skomplikowane...
-A czemu "fajnie by było"?
-Może... moglibyśmy porozmawiać- westchnąłem
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- E tam... Przestań
- Ty tak na serio ?
- Tak
Westchnęłam ciężko.
- Aideri jest zawsze przy tobie ? - spytałam
- Tak
- I widzi wszystko co robisz ?
- Tak
- I serio ZAWSZE jest przy tobie ? - powiedziałam z naciskiem na ,,ZAWSZE,,
- No tak - powiedział znudzony pytaniami
- Współczuję. Widzi wszystko co robisz
- I puki jesteś przy mnie widzi także wszystko co ty robisz - uśmiechnął się
- Musisz mnie tak załamywać ? - zaśmiałam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Kocham.
-Więc jesteś moim kochaniem- uśmiechnąłem się.
-Pff.-
-Nie martw się tym.
<Nashley?>
czwartek, 24 lipca 2014
Od Nathalie
- Au! - westchnęłam.
W oddali zobaczyłam jelenia, który powoli, coraz wolniej, biegł. A potem upadał. Skradałam się w jego stronę. I zobaczyłam coś okropnego. Piękna, dotychczas polana leśna teraz była porośnięta trującymi roślinami. A pomiędzy tym martwe jelenie. Z 10 jak nie więcej.
- Ach! - szepnęłam i pobiegłam zawiadomić Alphy.
Od Nashley cd Nicki
- Nashi nie przesadzaj - objął mnie
- Ciekawe jak ? Czemu tylko ja widzę złe scenariusze ?
- No kochanie skąd mam wiedzieć
- Od kiedy mówisz do mnie ,,kochanie'' ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Ale jak?!
-Może tak ma po prostu być....
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Tylko...
-No.
Słońce chyliło się ku zachodowi.
-Nic to nie dało.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
Chwyciłam łapę Nickiego.
- Jesteś pewny ? - spytałam
- Tak
- Na pewno ?
- Tak
- No dobra więc zaczynamy - zaczęłam przewidywać przyszłość
<Nicki ? Co widzisz ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-No...-zawahałem się
-Hę?
-No dobrze...
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Co to znaczy ? - spytał
- Jeśli godzisz się na przewidzenie przyszłości to wiedz, że nad tym nie da się panować i możesz zobaczyć coś czego nie chcesz. Chcesz zobaczyć przyszłość ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- No wtedy jak cię wystraszyłem i spadliśmy z klifu
- Ach wtedy gdy o mało nie przyprawiłeś mnie o zawał serca i Soria rozcięła ci plecy ?
- No... Tak
- To co ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Ale ja nie chcę!
-Wiem, Nashi. Zobaczymy jak to będzie... właściwie pamiętasz moją rzekomą śmierć?
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- No może tak troszkę - uśmiechnął się
- Zabawne. On na pewno będzie chciał obić ci pysk przy najbliższej okazji - spuściłam wzrok
- I co ja mam teraz powiedzieć ? No nie lubi mnie i tyle
- I co ja mam zrobić ? Obydwoje jesteście dla mnie strasznie ważni
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Próbował?- spytała patrząc na mnie z łzami w oczach
-Nie dopuszczę.- nie chciałem się z nim bić... no może trochę przypierdzielić z lewego sierpowego... ale to nic.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Nie chcę tego... Przyszłości nie da się zmienić - przytuliłam go mocniej
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-No już powiedz. Możesz pomyśleć. Usłyszę to.- powiedziałem sprytnie.
Pewnie będzie widzieć to teraz w myślach.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Skoro to o mnie to chyba powinienem wiedzieć - powiedział
- Chodźmy do domu - wstałam i ruszyłam w stronę domu
Całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie
* Pod norą Nickiego *
- Nashley co widziałaś ? - spytał
Momentalnie się rozpłakałam... Nie chciałam aby to się zdarzyło. Przytuliłam się do Nickiego.
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Black
-Co widziałaś?- spytałem.
Usiadła i wpadła w zamyślenie.
-Nashley?
-Co?
-Co widziałaś?
<Nashley?>
Od Blacka cd Nicki
- Uważaj na Nerona - powiedziałem pusto
- Uważam - powiedział
Nashley złapała się za głowę i powiedziała
- Chyba tym razem poleciałam zbyt do przodu z przewidywaniem - powiedziała
- A co zobaczyłaś ? - spytała Night
- Coś czego nie chciałabym nigdy zobaczyć - spojrzała na Nickiego
- Wiedziałem. Nicki zdradził cię - powiedziałem głaszcząc Arrowa
- Nie ! Tato ! To bardziej coś o tobie i Nickim... Chciałam zobaczyć szczeniaki dorosłe ale się zagalopowałam - powiedziała oburzona
- Ja Nashi nigdy nie skrzywdzę - powiedział Nicki
Popatrzyłem na niego z pogardą
- No Night już chyba czas iść do domu co ? Arrow już ziewa - zaśmiałem się
- Za to Neron ciągle skacze po Nickim - zaśmiała się Night
- Oni są jak ogień i woda - powiedziała Nashley
Wziąłem Nerona i Arrowa w zęby i poszliśmy z Night do domu.
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Black
Night uśmiechnęła się.
-Spadaj stąd życiowa niedorajdo.- warknął Black w myślach. Najchętniej zrobiłbym mu coś złego... ale nie teraz. Spod niego wyskoczył jeden ze szczeniąt i wskoczył mi na plecy.
-To Neron. Oath jak wolisz- uśmiechnęła się Night
-Ładny, zdrowy szczeniak- uśmiechnąłem się
-A schował się Arrow.- powiedziała widząc jak drugi wychylił główkę.
-Witaj na świecie- powiedziałem uważając jednocześnie, by Oath nie spadł.
<Black?>
Od Blacka cd Nashley
- Neron i Arrow ? - spytałem Night
- Tak - uśmiechnęła się
- Neron, Arrow chodźcie - usiadłem i po chwili szczeniaki wtuliły się we mnie
Gdy tak tuliłem szczeniaki nagle do nory Sori wszedł Nicki.
- A ty co tu robisz ? - spytała przyjaźnie Night
<Nicki ?>
Od Nashley cd Night Fury
Od Night Fury cd Soria
-Nashley,Twoi bracia chcą cię poznać.-powiedziałam.
-Skąd wiesz?
-Patrzą na ciebie.-zaśmiałam się.Jeden,próbując wstać przewrócił się na łapach Nashley,szczekając.
<Nashi?>
Od Sori cd Night Fury
- Hej Sorio. Nashley namówiła mnie na kolejną kontrolę - uśmiechnęła się Night
* Po badaniu *
- Wygląda na to, że urodzisz dziś
- Serio ?
- No tak. Połóż się i czekaj
* Po porodzie *
- Oto twoje szczeniaki powiedziałam
Neron
Od Night Fury cd Nashley
<Soria?>
Od Nashley cd Night Fury
- Ja też urodziłam się wcześniej ?
- Tak. I to o wiele wcześniej. Oni powinni przywitać cię jutro
- Serio ? Nie boli cię jak kopią ?
- To nie boli. To fajne uczucie
- Fajne uczucie jak ktoś kopie w brzuch ? - zdziwiłam się
<Night Fury ?>
Od Night Fury cd Nashley
-Jak widać małym się śpieszy na świat,by zobaczyć siostrę.-zaśmiałam się,po czym zamknęłam oczy,bo znów mdłości,no ta...Otwarłam je i było po wszystkim.Uśmiechnęłam się do Nashley.
<Nashi?>
Od Nashley do Night Fury
* W norze rodziców *
- Halooooooo - szeptałam wchodząc
- Nashley jesteś - powiedział tata stojąc w przejściu
- Gdzie idziesz ? - spytałam
- Na polowanie - pobiegł w las
- Mamo ? - krzyknęłam
- Tu jestem Nashley - usłyszałam głos dobiegający z sypialni
Weszłam powoli do pokoju. Mama siedziała w kącie.
- O Nashley - uśmiechnęła się
- Cześć mamo. Jak się czujesz ? - spytałam
- Dobrze
- Mogę dotknąć twojego brzucha ?
- Tak
Dotknęłam brzucha mamy.
- A ! To kopie ! - odskoczyłam
<Night Fury ?>
Jeszcze jedno miejsce !
środa, 23 lipca 2014
ZGŁOSZENIA DO QUESTU !
Od Ari - Zbliża się zło Quest 2 !
Od Nickiego cd. Nashley
Postanowiliśmy wyjść na polowanie.
<Koniec.>
Od Nashley cd Nicki
- Prawda - powiedział
- Jedno jest prawdą. Wyglądasz lepiej jako wilk koniec kropka
<Nicki ?>
Od Nikiego cd. Nashi
-Przystojny wilk-
-Hee hee. Jaki tam taki tu. Ty za to jesteś piękna-
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- No widzisz. Taki jestem - usiadł obok mnie
Złapałam się za głowę i przewidziałam przyszłość. Byłam ciekawa wyglądu moich braci. Jeden był czarno - biało - czerwony, a drugi czarno - biały.
- Właśnie widziałam moich braci - uśmiechnęłam się
- Jak wyglądają ?
- Nie lepiej niż ty - spojrzałam na niego jednoznacznie
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashley
-Na co się zapatrzyłeś?
-Na nic. Taki po prostu przymuł- powiedziałem
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Domyślam się
- Dlaczego wcześniej posmutniałeś ?
- Nieważne
- Nicki skończ z tym nieważne i bo nie !
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashley
-Dupek.- usłyszałem myśli Blacka. Zrobiłem przez to trochę smutną minę.
-Nie cieszysz się?
-Co? Ciesze się- roześmiałem się
<Nashi?>
Od Nashley cd Black
- No tak - uśmiechnął się
- Naprawdę ?! - uśmiechnęłam się
- No dwoje braci Arrowa i Nerona
- To zajeb*ście ! Słyszałeś Nicki będę miała dwoje braci ! - przytuliłam się do niego
- To ja już idę. Odwiedź nas jutro - powiedział tata
- Nicki będę miała rodzeństwo - ucałowałam go długo i namiętnie
<Nicki ?>
Od Blacka cd Nicki
Po chwili usiadła obok mnie.
- Co ? - powiedziała zaspana
- Chodź na dwór
- Nie widzisz, że mam coś lepszego do roboty niż łażenie po watasze ?
- Dobra... Będziesz miała dwoje braci - uśmiechnąłem się
<Nashley ?>
Od Nickiego cd. Nashley
Prawie znów zasnąłem, gdy usłyszałem kroki. Po chwili w drzwiach stanął Black.
Zastanawiałem się czy wybuchnie, uśmiechnie się (tsaa) czy będzie się lampił.
<Black?>
Od Nashley do Nickiego
- Dzie... - chciał powiedzieć ale mu przerwałam
- Cicho nic niemów. Chcę aby ta chwila trwała wiecznie - wtuliłam się w niego. Było tak cieplutko i przyjemnie
- Ale trzeba wstawać - uśmiechnął się
- Nie nic nie trzeba - zamknęłam oczy
<Nicki ?>
Od Blacka cd Night Fury
*W domu*
- Jestem zmęczona - powiedziała idąc w stronę sypialni
- No nie dziwię ci się. Ja jeszcze pospaceruje po watasze - powiedziałem i wyszedłem z nory
Od Night Fury cd Black
-Wszystko ok?-spytał Black.
-Teraz już tak.Mam mdłości...-powiedziałam i ruszyłam dalej.
<Black
Od Blacka cd Night Fury
- A jak będzie u niej Nicki ? Nie zniosę jego widoku - skrzywiłem się
- Oj przestań. Popadasz w paranoje - powiedziała
- To kiedy jej powiemy ? - spytałem
< Night Fury ?>
Od Night Fury cd Black
-Kocham Cię wiesz?-zadałam
-Wiem,wiem.-zaśmiał się,a ja wraz z nim.
<Black?>
Od Blacka cd Night Fury
- A drugiego jak nazwiemy ? - spytała
- Arrow ( czytaj Aroł ). To imię mi się strasznie podoba - uśmiechnąłem się
<Night Fury ?>
Od Night Fury cd Soria
-Jak ich nazwiemy?-spytałam.-Bo ja mam imię dla jednego-Neron,by miał na imię albo Mor-zan.-powiedziałam.-A ty?
<Black?>
Od Sori cd Night Fury
- I co ? - spytał
- Dwójka basiorków - uśmiechnęła się Night
- Wiedziałem - uśmiechnął się i przytulił Night
- Możecie iść do domu. Jesteś w 100% zdrowa Night i nie ma żadnego zagrożenia - uśmiechnęłam się
<Night Fury ? Black ?>
Od Night Fury cd Black
-To znaczy,że...Że jestem w...w ciąży?-jęknęłam.
-No.-uśmiechnęła się.
-Gdzie Black?!
-Powinien zaraz przyjść.
<Soria?Black?>
Od Sori cd Black
- Wygląda na to, że to dwa basiorki - uśmiechnęłam się
Night zaczęła się przebudzać
- Witaj Night za dwa dni będziesz miała dwoje synów - zaśmiałam się
<Night Fury ?>
Od Blacka cd Night Fury
<Soria ?>
Od Night Fury cd Black
-Trochę,trochę..Mi..Słaabooo...-po tym zemdlałam i upadłam na ziemię.No nieźle,tego mi było trzeba...
<Blackie?>
Od Night Fury cd Black
-Kocham Cię.-powiedziałam.
-Ja Ciebie też.-odparł.
<Black?>
Od Blacka cd Night Fury
- Widocznie tak
- No więc... Zaczynamy ? - pocałowałem ją
<Night Fury ?>
Od Night Fury cd Black
-Też rozmyślałam nad nimi i bardzo się cieszę.Chciałam cię nawet spytać,ale nie wiedziałam czy się zgodzisz.-uśmiechnęłam się.Pocałowałam go.
<Black? :3>
Od Blacka do Night Fury
- Co tam gwiazdo ? - spytałem
- A nic. A u ciebie ? - spytała
- No rozmyślałem wracając tu
- O czym ?
- O tym, że jest w norze strasznie cicho bez krzyków małej Nashley. Brakuje mi tego - uśmiechnąłem się
- Co sugerujesz ?
- No chciałbym mieć jeszcze kilkoro szczeniaków
<Night Fury ?>
Coś nie tak z kontem :/
NAGRODY ZA AKTYWNOŚĆ !
Oto moje wypisy.
- Nashley - 1
- Black - 2
- Jasper -
- Night Fury - 2
- Nicki - 1
- Nathalie - 6
- Torrento - 4
- Rachel - 2
- Arianna -
- Neon -
wtorek, 22 lipca 2014
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Z chęcią.- I tak pewnie sam bym nie zasną
-Więc chodź-
Ruszyliśmy w stronę jej nory.
Od Nashley cd Nicki
- No tak
- Kochany jesteś. Może chcesz nocować dziś u mnie ? - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Po co one...?
-Będziemy mogli się do siebie teleportować. Zawsze gdy nie będziemy wiedzieć gdzie jesteśmy.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Na szczęście to wszystko już za tobą - przytuliłam go ponownie
- Niby tak...
- Pamiętaj. Masz jeszcze mnie - pocałowałam go
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd. Nashley
-Wszyscy... wszyscy zginęli!-
-Jak to...?- nie wiedziała o co chodzi. Dotknąłem jej czoła i przesłałem jej wspomnienia.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Tak się o ciebie bałam. Co się stało - tuliłam go dalej
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd Nashley
-Trochę grzeczniej.- mruknął James. Wrzucili mnie do jakiejś izolatki. Nie mogłem się teleportować. Mieli zabezpieczenia. Usiadłem w kącie.
W wejściu staną James. Pozer. Miał zdolności telekinezy. To chyba dzięki tej rękawicy na jego dłoni. Uniósł mnie. Zacząłem się szamotać w powietrzu. Odpowiedział śmiechem. Przygwoździli mnie do jakiegoś blatu. Szamotanie na nic się nie zdawało. Pewnie zaraz mnie zabiją.
-Czuj się zaszczycony. Szef laboratorium właśnie będzie nad tobą pracować
-Czuje się jakby przede mną ktoś się zesrał.- dostałem w twarz. Oplułem go.
-Uważaj sobie, bo zamknę Ci twarz siłą- powiedział. Nabrał do strzykawki coś z małej próbówki i strzepnął. W lusterku zauważyłem jak oczy świecą mi się na czerwono. Przestraszyłem się i skupiłem na swoim odbiciu. Na mojej twarzy pojawił się wyraz zdziwienia, a czerwień znikła. Usłyszałem trzask. Strzykawka rozpadła się. Spojrzałem w górę na taras. To Shio! Widocznie lepiej strzela niż walczy mieczem.
-Twój też.- uśmiechnął się Vincent
Od Nashley cd Nicki
- Gdzie tak pędzisz ?
- Ratować Nickiego ! - próbowałam się wyrwać z jego uścisku
- A co mu ?
- Laboranci go złapali ! Puść mnie !
- Dobra biegnij - puścił mnie
Biegłam prosto do miejsca gdzie napadli Nickiego. Gdy dobiegłam na miejsce nikogo nie było. Zaczęłam węszyć i po chwili znalazłam jakąś strzykawkę. Strasznie śmierdziała.
- I co ja mam teraz zrobić ? - powiedziałam sama do siebie
<Nicki ?>
Od Nicki'ego cd Nashley
-Chodź na spacer...
-Okey...- wyszliśmy
Spacerowaliśmy po polanie gdy nagle zza krzaków wyskoczył James i kilku laborantów.
-Nashley uciekaj
-K-kto to?- cofnęliśmy się o krok
-James. Już uciekaj!
-Nie zostawię cie tu
-Zostawisz- teleportowałam ją daleko. Do jaskini jej rodziców- Zostawcie mnie w spokoju- warknąłem.
Złapali mnie i zmienili w człowieka. Rzucili mną o ziemie. Nie mogłem wstać z powodu równowagi.
James podszedł z jakąś strzykawką.
-Podrosło się, co?
-Och, pie*dol się- syknąłem. Złapał mnie za rękę i wstrzyknął jakieś gówno. Od razu odzyskałem równowagę i przywaliłem mu prawego sierpowego. Chciałem dokończyć ale dwójka laborantów chwyciła mnie za ręce.
-Wracamy.-mruknął jeden teleportując nas do laboratorium.
<Nashley co w tym czasie dzieje się z tobą?>
Od Nashley cd Nicki
- Przyszedłem... Pogodzić się z Nickim - powiedział niechętnie
- Serio ? To świetnie - uśmiechnęłam się
- Tak świetnie - powiedział tata wychodząc
- Cześć Nicki - powiedziała i ucałowałam go
<Nashley ?>
Od Nicki'ego cd. Black
-Bo...
-NIGDY nic jej nie zrobię.
-Mam pewne wątpliwości...
-Jakbym chciał jej coś zrobić nie ratowałbym jej
-Kiedy?
-Nieistotne. Skoro chcesz się POGODZIĆ to nie rób z tego wielkiego problemu.
Uśmiechnąłem się. Do mojej nory weszła Nashley.
<Black? Nashi?>
poniedziałek, 21 lipca 2014
Od Blacka cd Night Fury
- Obiecujesz ? - spytała Night
- Obiecuję - mruknąłem
- Nie słyszę
- Obiecuję !
- No to idziemy - wstała
- Gdzie ?!
- Do Nickiego abyś go przeprosił
- Będziesz mnie teraz pilnowała ?
- Nie. Ja cię tylko tam doprowadzę - uśmiechnęła się - no wstawaj !
- No dobra - wstałem niechętnie
* Przy norze Nickiego *
- Dobra to ja idę - powiedziała Night, ucałowała mnie i pobiegła
Wszedłem do nory Nickiego. Jeszcze spał -.-
- I jak takie coś może być z moją córką - westchnąłem
- WSTAWAJ ! - krzyknąłem
Nicki odkręcił łeb niechętnie w moją stronę i powiedział.
- Co ty tu robisz ? - spytał
- Chciałem Cie... cie...
Podniósł łeb
- Przeprosić ? - spytał
- No właśnie. Przeprosić. Muszę cię zaakceptować aby nie ranić Nashley... Ale jeśli cokolwiek zrobisz mojej córce to zniszczę cię w drobny mak ! - warknąłem
<Nicki ?>
Od Night Fury cd Black
-Po co?-warknął.
-A może po to,żeby nie robić na złość Nashley,bo ona go kocha i nie będzie tolerowała zachowania takiego wilka jak ty,Black...-powiedziałam.
-Mhm...
-Black!
-No co?
-Weź przestań.
-Eh...
<Black?>
Od Blacka cd Night Fury
- Nooo oni są razem - powiedziała
- CO KU*WA ! - wstałem i krzyknąłem
- BLACK! Teraz musisz go szanować... Jest w naszej rodzinie - uśmiechnęła się
Usiadłem
- Ze względu na ciebie i Nashley postaram się być miły dla niego ale jak skrzywdzi Nashley to zniszczę go w drobny mak !
- Opanuj się. Postaraj się być dla niego miły i wyrozumiały - powiedziała ze spokojem Night
- Udam, że tego nie słyszałem
- Black ! - szturchnęła mnie
- Postaram się, ale robię to tylko dla ciebie i Nashley - schyliłem łeb
<Night ?>
Od Night Fury cd Black
-Wiesz,myliłam się co do naszej Nashley.Ona będzie dobrą alphą.-powiedziałam.-Black,obiecaj mi jedno.
-Co takiego?
-Że nie skrzywdzisz Nicki'ego.On stracił rodziców i wiele przeżył.Nie powinieneś tak po nim jechać...-powiedziałam.
-Hm...
-Nie musisz go lubić,ale przynajmniej uszanuj go czasami.-dodałam.
<Black?>
Od Blacka cd Night Fury
- Nie jesteś na mnie zły ? - spytała zapłakana
- Nie no co ty. Na moją gwiazdę ? Nigdy. Jesteś dla mnie wszystkim - ucałowałem ją
<Night ?>
Od Night Fury cd Nashley
-No...
-To świetnie.Oby wam się dobrze wiodło.-posłałam Nashley oczko.Zachichotałam.-A teraz idź do tego swojego Nicki'ego ja muszę znaleźć tatę.-powiedziałam.Nashley pobiegła,a ja poleciałam szukać Black'a.Znalazłam go nad rzeką.
-Black,ja...Ja chciałam Cię...Przeprosić...-szepnęłam ze łzami w oczach.
<Black?Nashley?>
Od Van
- Bądź grzeczna Vanni. Idę coś upolować. Nie odchodź! - pouczała mnie.
- Oj dobrze, dobrze. - westchnęłam.
- Pamiętaj, ufam ci Vanni! - przypomniała i pobiegła w stronę lasu.
Zostałam sama. Przekrzywiłam głowę, ponieważ coś mignęło mi przed oczami. Z natury byłam ciekawska, więc wyszłam z nory. Jednocześnie łamiąc przykaz mamy. No trudno. Teraz zobaczyłam. Mała myszka biegająca sobie. Mama się ucieszy, jeśli zapoluję. Skoczyłam za nią. Powoli oddalała się. A ja za nią. Skakałam, świetnie się bawiłam. Po chwili przystanęłam.
- Chodź, chodź, tak... maleńka... - zachęcał ktoś ukryty w krzakach.
Kto to? Raczej wilk. Głos był znajomy.
Myszka pobiegła w krzaki. Tam, gdzie on siedział. Skoczyłam w tamtą stronę. I to było największym błędem, jaki popełniłam. W krzakach siedział mój ojciec, we własnej osobie. Uśmiechał się do mnie z satysfakcją. Objął łapą i odparł:
- Wreszcie cię mam. Będziesz potrzebna dla mojego syna. - zaśmiał się szyderczo. - Jako żona. - dodał. - Nikt cię nie...u...rr....
Nie dokończył. Od tyłu wskoczyła na niego Nathalie. Stała mu na brzuchu i wrogo patrzyła.
- Matthew! Jak możesz! To nie twój teren. Uciekaj, zostaw Rachel! Nie będzie żadną żoną! Nikogo! A ona jest za młoda. Próbowałeś zrobić z nią tak jak ze mną? Hę? Ani się waż! - zaczęła rozkazywać.
Jednak on się podniósł, spokojnie, i odparł:
- Nati, to NASZE dziecko. Przyszła żona mojego syna, czy tego chcesz, czy nie. - spokojny ton, jakim mówił, zdenerwował Nathalie. Tylko ON zwracał się do niej Nati.
Wkurzona, wezwała swoje węże.
- Skales (czyt. Skeils)! - zawołała.
Wąż wykopał się z ziemi i przemówił.
- Do usług. - odpowiedział.
- Na niego! Do jego watahy. Związać mu pysk. - rozkazała.
- Ale... - zaczął mój ojciec.
Jeden z wojska węża owinął się wokół pyska Matthew'a. Węże popełzały lasem z wilkiem. Wracając z mamą, przyrzekłam, że nigdy nie wyjdę bez jej pozwolenia sama z jaskini.
Od Nashley cd Night Fury
- Wiem Nashley. Ja też Cie kocham córciu
- Nieważne co zawsze będziesz moją mamą. Mogę ci coś powiedzieć ? - spytałam
- Oczywiście Nashley
- Ja.... Jestem z Nickim - zawstydziłam się
<Mamo ?>
Od Night Fury cd Nashley
-Kochanie,bez względu na to co się stanie dla mnie zawsze będziesz moją małą Nashley.Nie ważne jest to,co dzieje się między mną,a tatą.Twoja prawdziwa mama jest przy nas,pamiętaj.Nie opuści Cię nigdy i zawsze będzie Ciebie chronić.Ja wiem,że ona nad Tobą czuwa.To ona nam powierzyła opiekę nad Tobą.Ja i Black wychowujemy Cię na godną zaufania,sprawiedliwą,mądrą i dzielną Alphę.Pamiętaj o tym.-powiedziałam,przytulając Nashley.Spojrzałam w niebo przez ramię Nashley.
-Dziękuję,Aideri.-szepnęłam.
<Nashley?>
niedziela, 20 lipca 2014
Od Nashley cd Night Fury
* W norze rodziców *
- Halo ? Mamo ? - szeptałam wchodząc do jaskini
- Nashley co tu robisz o tej porze ? - powiedziała mama wychodząca ze swojej sypialni
- Chciałam Cię przeprosić. Rozumiem, że chcesz dla mnie jak najlepiej. Przepraszam mamo - przytuliłam się do Night
<Night Fury ?>
Od Nickiego cd. Nashley
-To ja idę do siebie. Do jutra- przytuliłem ją
-Dobranoc- Pobiegła do swojej nory. Pognałem w swoją stronę. Skuliłem się i próbowałem zasnąć.
Od Nashley cd Nicki
- Wcześniej też wyglądałaś porządnie
- Ta jasne. Robi się ciemno
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashley
-Pięknie jak zawsze... czemu zmieniłaś wygląd?
-Bo wyglądałam strasznie
-Nie gadaj! Byłaś piękna- przytuliłem ją
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
Miałam nadzieję, że teraz wyglądam lepiej, a poza tym czy spodobam się Nickiemu. Pobiegłam do mojej nory i czekałam na Nickiego.
- Już wróciłeś ? Jak wyglądam ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nashley cd Nicki
- Takie rzeczy tylko w ludzkim świecie - uśmiechnął się
- Wpadłam dziś w ludzką pułapkę
- Co ? Czemu mi nie powiedziałaś ?
- Sama nie wiem. Nie chciałam cie chyba martwić
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Hehe. To takie jedzenie, ciasto. Słodkie i dooooobre. Tylko bolał mnie od niego brzuch...
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Współczucie mi nic nie da - spuścił głowę
- Nie martw się. Tu nikt cie nie znajdzie. Nikt z twoich starych znajomych nie wie jak wyglądasz jako dorosły wilk
- Oni mają swoje sposoby
- A co to w ogóle tort czekoladowy ? - spytałam
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Urodziłem się w labolatorium. Mieszkałem w labolatorium. Nie dbali tam o mnie. Rzucali o ściany. Gdy coś im się nie udawało obrywałem. Do zabawy miałem kredkę i kartkę. Byłem po prostu niepotrzebny. Aż w końcu im się udało. Więc postanowili mnie wykorzystać. Zostawili mnie samego na... chyba paradzie. Byłem taki mały. Rozpłakałem się. Wszędzie byli obcy ludzie. Podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Spytała czy zgubiłem mamę. Zacząłem płakać bardziej. Więc postanowili mnie zabrać. Vincent wzią mnie na ręce, a ja po prostu się wydarłem.- uśmiechnąłem się- Jego mina... z tej perspektywy była zabawna. Po prostu się mną opiekowali. Sam nie wiedziałem, że to tylko sprytny plan tych gości z labolatorium. Vins karmił mnie tortem czekoladowym za co często dostawał z plaskacza od Shio. Głównie, by ci to streszczyć powiem tak: opiekowali się mną i uciekali jednocześnie. I gdy już ich złapali kazali mi uciekać. Trafiłem tu. Boje się, że komuś może się coś stać przeze mnie.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-To nic nie zmieni.
-Zmieni
-Nie
-No Nicki....
-Ehhh...- zawachałem się- co chcesz wiedzieć?
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- I tyle ci starczy
- No ej
- Co ? - spytał
Podeszłam do niego i wtuliłam się w jego miękką sierść.
- Czemu mi nie powiesz więcej ?
- Bo nie
- Czemu nie ?
- Bo nie
- To powiedz mi to w myślach
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Nie, Nashley. Po co Ci to wiedzieć?
-Prooo...
-Vincent nie był moim bratem. Pasuje?
Usiadłem i udałem, że się uśmiecham sam do siebie.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Bo nie
- O mnie wiesz wszystko, a o sobie nic nie mówisz. Prawie nic o tobie nie wiem...
- Tak jest lepiej
- Nie. Tak nie jest lepiej
- Uwierz mi, że jest
- Nie powiesz mi ?
- Nie
- Czemu ?
- Bo nie
- A jak cie ładnie poproszę ? Tak jak wtedy gdy chciałam iść z tobą do Sorii ?
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Ponieważ nie mam ochoty o nim rozmawiać
-Czemu?
-Bo nie... po prostu.
-Powiedz mi.
-Mówiłem, że nie mam na to ochoty....
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Bardzo śmieszne Nashi
- No i to jak. Dobra możemy przestać rozmawiać o mojej rodzinie ?
- A o czym chcesz gadać ?
- Ty masz brata ? Czemu nic o nim nie mówiłeś ?
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Poprawka. Black mnie nienawidzi.
-Właśnie
-Musi się pogodzić z tym, że będe w jego rodzinie
-Tak szybko...
-Się z tym nie pogodzi. Wiem. Ale to już jego sprawa. A Night obiecałem, że będe się tobą opiekować. Więc dotrzymam słowa- uśmiechnąłem się
<Nasley?>
Od Nashley cd Nickiego
- Nie ma się czego bać. To nic złego - powiedział
- Łatwo powiedzieć. Znając Night Fury wpadnie Furię. Mówi, że jestem jeszcze szczeniakiem, a tata cie niezbyt lubi - spojrzałam w bok
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Miejmy taką nadzieję.
-Wiem, że będzie dobrze
-Ktoś wie, że jesteśmy razem?
-Nie
-Wiedziałem, że im nie powiesz. Boisz się?
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Nie pozwolisz co ? - uśmiechnął się
- Nie pozwolę. Nie jesteś demonem. Jesteś moim Nickim - pocałowałam go
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Może teraz tak.- uśmiechnąłem się
- Od zawsze-
-Skoro tak sądzisz... mam na dzieje, że nie będzie więcej niespodzianek
-Hę? Jakich niby niespodzianek.
-Patrz. Jestem demonem. Najbardziej skur*wielska rasa na ziemi. Dobrze utknął mi w pamięci moment w którym Vincent, mój brat, zmienił się w demona. Nie chciał tego. Płakał krwią. Na połowie twarzy od szyi do nosa miał czarną maskę zakończoną kolcami. Wbijała mu się w skórę. Spod niej wystawał pentagram. Miał kocie źrenice, czerwone tęczówki. Robił się blady. Miał ogromne, ostre zęby. Patrzył na mnie i przepraszał. Nie chciał bym to widział. A ja nie chcę się zmienić w takie coś....
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Ską..... Przewidziałaś przyszłość ?
- Tak - przytuliłam się do Nickiego - ale on przynajmniej mnie rozumie - wtuliłam się w niego bardziej
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Może wreszcze się zmienił- mruknąłem- Widziałem to, ale wydaje mi się, że po prosty Night jest trochę przestraszona i nie wie naprawdę co robić...
-Chwila... widziałeś?
-Aideri.
-A...acha. Jesteś smutny. Coś się stało?
-Nie, nic... tak sobie myślałem.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Ludzka pułapka ?.... O nie... - powiedziałam
Nie wiedziałam co zrobić. Gdy próbowałam przegryźć linę ona się zaciskała. To nic nie dawało.
- Aiden ! - krzyknęłam z nadzieją, że przyjdzie.
I jak w magicznym śnie Aiden zaraz wybiegł z lasu naprzeciwko gór.
- Aiden jak ciesze się, że cię widzę - uśmiechnęłam sie
- Jak widać nie radzisz sobie beze mnie - powiedział z dumą
Przewróciłam oczami
- Pomożesz ?
- Pomogę - powiedział przegryzając linę
- Ludzie Aiden śpiesz się ! - krzyknęłam już
- Aiden ! - krzyknęłam spadając
Aiden w porę zaczął cwałować w stronę lasu i złapał mnie na swój grzbiet.
- Biegnij w stronę lasu - powiedziałam
- A co ja robię ?! - krzyknął
*W Lesie*
- Dobra złaź - powiedział
- Uf dzięki za uratowanie życia - powiedziałam zchodząc
- Co ty w ogóle tu robisz ?
- Idę do rodziców - powiedziała biegnąc w stronę ich nory
* W norze rodziców *
Gdy tylko weszłam do nory mam rzuciła się na mnie i zaczęła mnie obściskiwać i całować.
- Mamo przestań - wyrwałam się z jej objęć
- Nashley co ci się stało ? Jesteś cała brudna i posiniaczona ?! - wystraszyła się
- Wpadłam w ludzką pułapkę... ALE TO NIC ! Aiden mnie uratował
- A gdzie Nicki ? Black ten wariat coś mu zrobił ?
- Nicki jest w górach i nic mu nie jest - postanowiłam, że nie powiej jej o nas
- To dobrze
- Wiem... Idę do taty - powiedziałam wychodząc
- NIE ! Nashley nie zostaniesz ?!
- Nie mogę zostać. Tak w ogóle to też chciałam powiedzieć, że się wyprowadzam - szłam dalej
- JESTEŚ JESZCZE PSYCHICZNIE SZCZENIAKIEM !
- NIE JESTEM SZCZENIAKIEM !!!!!! - krzyknęłam i wokół mnie pojawiły się lodowe kolce
- W dodatku nie panujesz nad swoimi mocami. Jesteś dzieckiem
- Wybacz, że się urodziłam - powiedziałam i pobiegłam w las
Biegnąc odwróciłam się. Widziałam spojrzenie Night. Zawiodłam... Pobiegłam szukać taty. Zobaczyłam jak leży pod drzewem. Położyłam się obok niego obejmując się jego łapą.
- Już nie jestem taka malutka - uśmiechnęłam się
- Dla mnie zawsze będziesz moją malutką Nashley. I zawsze będę cię chronił - przytulił mnie
- Night mówi, że jestem psychicznie szczeniakiem
- Nie prawda. Jesteś dorosłą i rozsądną waderą - uśmiechnął się
- Chciałabym tak o sobie myśleć
- To zacznij bo tak jesteś
- Ty mnie tato rozumiesz. Dziękuje - uśmiechnęłam się
- Dla ciebie wszystko
Czułam, że tacie mogę wszystko powiedzieć. Night mnie nie rozumie i chyba nie chce zrozumieć.
- Muszę iść - powiedziałam
- Uważaj na siebie mała - uśmiechnął się
- Kocham cię tato - przytuliłam się do niego
- A czemu jesteś taka posiniaczona ?
- Wpadłam w pułapkę ludzi ale Aiden mnie uratował
- Jesteś odważna. Biegnij do Nickiego - uśmiechnął się
- Do zobaczenia - pobiegłam do Nickiego
* W górach *
- Wróciłam ! Night mnie nie rozumie i chyba nie chce, a tata jeszcze zaczął mnie wspierać - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nicki cd. Nashley
-Czemu?
-Bo tak
-Nie chcę byś szła tam sama
-Ale ja chcę
Aideri walnęła mną o drzewo.
-Nosz kurwa dobrze! Musisz mną o drzewa rzucać!? Może jeszcze mnie zabij. Bla, bla blaaa!
Nashley zaśmiała się.
-To ja idę.
-Aideri... idź za nią, żebym to widział, okey?- pomyślałem
-Okey- powiedziała
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
Od Nicki cd. Nashley
-Coś ją tu trzyma... fakt. Ona mówi, że powinnaś do nich iść, bo się martwią... A najbardziej Black.
-Hę?
-Bo odziedziczyłaś charakter po matce
<Nashi?>
Od Nashley cd Nicki
- Nie wybaczyłaś im ? - spytał
- Wybaczyłam ale... To jakoś jeszcze do mnie nie dotarło. Aideri jest teraz przy nas ?
- Zawsze jest przy mnie
- Zawsze ?!
- Zawsze
- Nie masz ani chwili prywatności - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Od Nickiego cd. Nashley
Wypuściłem ją z uścisków.
-A... a co z Blackiem i Night?- spytałem
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Tak. Obiecuję - przytulił mnie mocniej
- Nigdy mnie nie zostawisz ?
- Nie zostawię cię nigdy
- Będziesz mnie kochał zawsze ?
<Nicki ?>
Od Nickiego cd Nashley
-Kocham Cię
-Wiem-Zaśmiała się
-Będe z tobą zawsze
<Nashley?>
sobota, 19 lipca 2014
Od Nashley cd Nicki
- I dobrze - odwrócił się
- Nie ! Niedobrze ! Zaczyna ci odpi*rdalać czy co ?
- No chyba tobie Nashley ! Uciekasz z domu i rujnujesz wszystkim życie !
Spojrzałam się złowrogo na niego, a on na mnie.
- Przynajmniej nie jestem tobą ! - krzyknęłam
- Ta ! I co ja mam przez to rozumieć ?!
Pocałowałam go.
- Bo gdybym była tobą nie mogłabym być z tobą - spojrzałam smutno w ziemię
<Nicki ?>
Od Nickiego cd Soria
-Phi- odwróciła się
-Zmiana w człowieka to nie moc. To ja!- krzyknąłem
-Już dobrze?
-Mogłaś po nią nie iść. Mówiłem, że wrócił bym do siebie.
-Taaa... nap ewno.
-Już mi lepiej... i chyba uda mi się nas teleportować- nadal niepewnie
stałem na nogach. Pojawiliśmy się na górze.
<Nashley?>
Od Sori cd Nicki
- Ale ja nie mogę - stękał
- Ale kozaczyć to możesz - powiedziałam
- Co ?! - zdziwił się
- Wyciągnęłam skalpel z torby, którą przytargałam wraz z Nashley
- Ty chcesz mnie ciąć ?! - Krzyknął
- Nicki chcesz być szamanem, a pociąć się nie dasz ? - powiedziała Nashley
- Będzie bolało ?
- Tak. Mam zamiar wbić ci się w kręgosłup. Kamienie cię nie oszczędziły.
- NIE !
Wbiłam się Nickiemu w kręgosłup.
- Ała ! - krzyknął
- Jeszcze chwila nie wierć się
- Fuj ! - krzyknęła Nashley i odwróciła się
- Długo jeszcze ?!
- Nie. Metal wylał ci się z kości dlatego tak boli i nie trzymasz równowagi.
Zaszyłam Nickiemu plecy i powiedziałam.
- Jeśli teraz zmienisz się w wilka nic ci nie będzie dolegało ale za każdym razem gdy zmienisz się w człowieka nie utrzymasz równowagi i tak dalej. Mogę dać ci eliksir zmiany abyś zmienił tą popsutą moc na inną. Bierzesz ?
<Nicki ?>
Od Nickiego cd Nashley
-Z 500 metrów- dodała Nashley
-Nie... nic mi nie....
-Pokaż- powiedziała Soria
<Soria?>
Od Nashley cd Nicki
- Bardzo śmieszne
- A może ty w ciąży jesteś ? - zaśmiałam się
- Nashi nie rób sobie jaj. Nic mi nie jest...
- To ja idę po Sorię
- Nic mi nie jest. Zaraz wstanę ! - krzyknął
Olałam to co powiedział i pobiegłam po Sorię. Gdy wracałam z Sorią zauważyłam mojego ojca. Natychmiast zrobiłam się niewidzialna.
- Sorio widziałaś gdzieś Naashley ? - spytał gdy tylko ujrzał Sorię
- No jasne jest... Co ? - spojrzała się w bok, a mnie nie było
- Była tu ale już jej nie ma. Pewnie pobiegła w las - skłamała Soria
- Dziękuje Soria. Mam nadzieję, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię - powiedział zdesperowany i pobiegł do lasu
- Nashley czemu się chowasz ?
- Nie chcę widzieć go i Night przez najbliższy tydzień. Chodźmy już do Nickiego dobra ?
- Dobrze
Gdy doszliśmy do Nickiego.
- A więc Nicki co się stało ? - spytała Soria
<Nicki ?>
Od Nickiego cd Nashley
-Proszę.-
Złapałem się za brzuch.
-Trochę poboli i przestanie... ja tylko nabiłem się na jakiś mały kamień...
-Co?!
-A nie, nic
-To nie wygląda dobrze.- powiedziała Nashi patrząc na mój brzuch
-Według Ciebie teraz cały nie wyglądam zbyt dobrze...- grzywka opadła mi na oczy więc
ją zdmuchnąłem.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- Ale ja serio zaraz wstanę
- Tak jasne. Idę po Sorię
- Nie czekaj ! Zaraz wstanę
- To wstawaj i zmieniaj się w wilka bo jako człowiek jesteś przerażający
<Nicki ?>
Od Nickiego cd Nashley
fakt, że w dodatku dostałem niezły wpie*dol od Blacka-
-Wiem.
-Szybko Cię nie zostawię. Przepraszam, że w ogóle spadłaś. Mogłem najpierw zmienić się...
-Pff. Wstaniesz wreszcie?- próbowała zmienić temat
-Boli jak cholera. Chyba Soria trochę się myliła.- Wstałem i upadłem przed siebie
-Nic Ci nie jest?
-Muszę wyglądać trochę śmiesznie...
-Pójdę po Sorie.
-Nie, zaraz dojdę do siebie.
<Nashley?>
Od Nashley cd Nicki
- I co teraz mnie zostawisz samą ? - znowu zalałam się łzami
- Nie płacz. Nie zostawię cię
- Zostawisz ! Nie chcę zostać z tymi podłymi kłamcami ! Ale zaraz... Ty też mnie okłamałeś !
- Ale Nashley...
- Nie ma żadnych ale ! Ty wiesz co ja teraz przeżywam !
- Domyślam się. Wybaczysz mi ?
- Wybaczę. Mam wzywać Sorię czy sam się podniesiesz ?
<Nicki ?>
Od Nickiego
-Gdzie Nashley?!
-Nie wiem, uciekła- powiedziała zapłakana
-Nie płacz, znajdę ją.-powiedziałem- Miałem jej... pilnować- wybiegłem
W drodze przeskoczyłem Blacka. Symnąłem mu ziemią w twarz i zmieniając się w
człowieka pokazałem środkowego palca.
-To przez Ciebie patafianie!- wydarłem się
Warknął tylko. W myślach przepraszał ją.
-Przepraszanie na nic się nie zda. Rusz ten tłusty zad i zrób coś wujaszku!- zacząłem biec
dalej. Znałem ją dobrze. Pobiegła by gdzieś gdzie nie ma nikogo. Góry. Skradałem się
klęcząc. Po dłuższym czasie usłyszałem ciche nucenie. Jej piękny głos. Jest na klifach.
Wszedłem w krzaki i korzystając z moich mocy ujawniłem ją. Wyszedłem z krzaków.
Nie wiedziała jak wyglądam jako człowiek. Poderwała się, warknęła. Przez nieuwagę ześlizgnęła się
z klifu.
-Nashley!- podbiegłem nad skarpę. Klify są tak wysokie!
Bez namysłu skoczyłem i złapałem ją. Obróciłem się i spadaliśmy mną do dołu.
-Nicki, to ty?!- wtuliła się we mnie.-Nicki, ty zaraz zginiesz! W-widziałam to!-ścisnęła mnie mocniej
-Nie bój się.-odpowiedziałem i uśmiechnąłem się
Spadliśmy na dno. Poczułem mocne kłucie w klatce piersiowej. Nashley odskoczyła od razu.
-Nicki?!
-N-nie martw się. Jeśli udałem się im choś trochę powinienem to przeżyć. Oparłem się na jednej ręce i usiadłem.
-Ale ja widzia....
-Może nie widziałaś dokładnie, że już nie żyję, ale, że jestem ranny czy coś....- wykrztusiłem
Zamarła.
<Nashley?>
Wygrani Questu 1
1 miejsce zdobywa Nicki ! Miał dłuższe i bardziej emocjonalne opowiadanie jak na szczeniaka.
Nicki zdobywa
- 600 Saundów
- Eliksir szczęścia
GRATULACJĘ !
2 miejsce zdobywa Valixy ! Zdobyła 3 głosy i ma bardzo ciekawe opowiadanie.
Valixy zdobywa
- 400 Saundów
- Eliksir mądrości
GRATULACJĘ !
3 miejsce zdobywa Kiiyuko ! Długie i bardzo chytre opowiadanie.
Kiiyuko zdobywa
- 200 Saundów
GRATULACJĘ WILKI !
Od Nashley cd Black
- I'm breathing in
Breathing out
Ain't that what it's all about?
Livin' life crazy, loud
Like I have the right to
No more words in my mouth
Nothing left to figure out
But I don't think I'll ever break through
The ghost of you
Od Blacka cd Night Fury
- A Torrento ! Twoja siostra ! - krzyknęła
- Ona nie jest moją prawdziwą siostrą. Ojciec ją przygarnął bo była bezlitosna już jako szczenie. Ona to wie
- I co z tego ?! Ty jesteś brutalem i tyle !
- Ja po prostu chcę was chronić...
- Ale kosztem innych !
- Ty to najchętniej byś powiedziała wszystkim wilkom na świecie, że Nashley nie jest naszą córką aby wszyscy ją okłamywali ! - krzyknąłem
- ... Co ? - powiedziała Nashley stojąca w wejściu do nory
- Nashley ja tak tylko w nerwach...
- Nie jesteście moimi rodzicami ?! - przerwała mi płacząc
- Jestem twoim wujkiem..., ale Nashley to nic nie zmienia - próbowałem do niej podejść
- I zobacz co zrobiłeś ! - krzyknęła Night
- Ty nie jesteś święta ! Sama rozgadujesz to wszystkim w watasze ! Nicki wie i nie wiem czy reszta watahy przez ciebie ! - krzyknąłem na Night
- Nicki też wiedział... ? - płakała Nashley
- Oczywiście Night mu powiedziała bo jakby inaczej ! - krzyknąłem
- Mówiłam od początku Aideri żeby jej nie okłamywać ! - krzyknęła Night
Nashley zaczęła uciekać
- Nashley czekaj ! - krzyknąłem biegnąc za nią
- To twoja wina Black ! - krzyknęła Night
- Nashley błagam stój ! - krzyczałem
Jednak Nashley stała się niewidzialna i pobiegła gdzieś. Ja zatrzymałem się i sam zacząłem płakać. Ona jest dla mnie wszystkim i jeśli coś się z nią stanie to nie wybaczę sobie tego. Jest dla mnie wszystkim. Pobiegłem do lasu i runąłem na ziemie. Leżałem czekając aż Nashley podejdzie do mnie i, że powie, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię. To moja wina. Nie chciałem aby cierpiała. Sprawiłem, że nienawidzi mnie...
<Nashley ?>
Od Night Fury cd Black
<Black?>
Nowy punkt
Od Kiiyuko
- Hej - powiedziała
- ...Hej... - przeszyłam ją wzrokiem
Zapadła cisza.
- Jak się nazywasz ? - spytała
- A ty ?
- Ja pierwsza zapytałam
- A ja należę do tej watahy
- Ja też
- Ale ja wcześniej dołączyłam
- Jestem Kiesza
- Ja Kiiyuko
- Kii... Co ?
- Mów mi Kii. Czego tu szukasz ?
<Kiesza ?>
Od Torrento
- Ej, uważajcie ! - powiedziałam
<Valixy, Sasha ?>
Od Blacka
- Night co się stało ?
- Nic
- Ty nie płaczesz bez powodu - przytuliłem ją
- To Nashley prawda ? To ona doprowadziła cię do łez ?
<Night Fury ?>
piątek, 18 lipca 2014
Skargi
Obok jest kolejna ankieta na waszą opinię. Jeśli nie będzie się podobało to zmienię watahę na taką jak kiedyś.
------------------------>
Od Nashley cd Arianna
- Więc jesteś Alphą ? - spytała Aeianna
- Tak
- A to pan Alpha ?
- NIE ! - krzyknęłam
- Serio aż tak to przeżywasz ? - zaśmiał się Nicki
- Bla bla bla - pokazałam mu język
- Schowaj ten jęzor bo pożałujesz - zażartował
- Tak ? To dawaj - zaśmiałam się
<Nicki ?>
Od Nashley cd Night Fury
- Mamo przepraszam ale ja nie mogę już znieść nadopiekuńczości ojca. Jest nie do wytrzymania. Nie płacz... Przepraszam - przytuliłam się do mamy
- Nashley czy ty wiesz co zrobiłaś ?! - powiedziała płacząc
- Wiem... Dorosłam i nie żałuję tego. Teraz jestem szczęśliwa
- Dorosłaś fizycznie, a nie umysłowo !
- Nie wiem co ci powiedzieć abyś przestała być na mnie zła. Przepraszam. Muszę iść - przytuliłam mamę i pobiegłam do Nickiego
- Czuję się winna - powiedziałam do Nickiego
Od Arianny cd Nashley i Nicki
-Nicki,nowa czy dołączasz ?
-Niewiem, chciałabym dołączyć, ale nie wiem czy moge, a jak nie, to będe szukać dalej :)
-Nashley to od cb zależy - powiedział Nicki patrząc na Nashley
- ...<Nashley?>
Od Nashley cd Arianna
- Arianna, 2 lata, wilki neonu - powiedziała lekko wystraszona
- Ona jest nieszkodliwa..... Nicki chodź tu ! - krzyknęłam
- Mówiłem ci, że jest nieszkodliwa to ty oczywiście swoje - powiedział przybiegając
- Gdybym powiedziała, że następnym razem cię posłucham skłamałabym - powiedziałam z uśmiechem
- Cała ty - zaśmiał się
- Ha ha bardzo śmieszne wiesz - szturchnęłam go
- A ty to ? - spytał Nicki
<Arianna ?>
Od Arianny
- Cześć- powiedziałam czekając na reakcje wadery .
- ....<.Nashley ?>
Od Night Fury
-Przepra...-zawiesiłam głos i kopara mi opadła.Wilk,a raczej wadera miała identyczne oczy jak mała Nashley,ogon,styl.
-Na...Nashley?-jęknęłam.
-Ehehe..Hej mamo.Hehe.-wyszczerzyła zęby.Koło stał wilk.
-Nicki.-jęknęłam.Nie dowierzałam w to,co widziałam.
-Boże,Nashley!-krzyknęłam.
-?
-Masz pojęcie co ty zrobiłaś?
-Em...Podrosłam,ha.
-Nie,nie podrosłaś.Jesteś dorosła fizycznie,nie umysłowo!Nashley,ty nie masz pojęcia..
-A właśnie,że mam!Wreszcie spełniło się moje marzenie-jestem dorosła!
-Nie jesteś dorosła,Nashley!
-Jestem!
-Boże...-jęknęłam.Łzy napływały mi do oczu.-Jak ty możesz tak myśleć?-jęknęłam.Odwróciłam się.
-Nie wiesz,co zrobiłaś.Powinnaś była cieszyć się tym,póki byłaś szczenięciem.Ty tego nie rozumiesz...I jeszcze wciągnęłaś w to Nicki'ego.-zakończyłam cicho.Ruszyłam pędem nad rzekę.Usiadłam nad brzegiem i spojrzałam w wodę.Zaczęłam cicho łkać.Obiecałam Aideri,że Nashley będzie miała dzieciństwo.Że nie dopuszczę do rzeczy tym podobnych,że nie zostawię jej.Nie dotrzymałam obietnicy,którą składałam Aideri.Położyłam się i ukryłam pyszczek w łapach,zaczęłam płakać.
<Nicki?Nashley?>
Quest zakończony !
Nagrody rozdam jutro ;3
PS: Można wybierać wiele odpowiedzi.
Wraz z pozbyciem się wrogiej watahy mamy nowe tereny ;3
czwartek, 17 lipca 2014
Od Nashley cd Nicki
- Tobie nie wolno - zaśmiał się
- I powiedział to demon - przedrzeźniałam
- Bla bla bla
- To twoje królestwo
- This is my kingdom come
This is my kingdom come - zanucił
Uśmiechnęłam się
- Nie chcę wracać do domu - schyliłam łeb
- Nie musisz
- Ale gdzie ja się zatrzymam i co potem powiem ojcu. Jak ja spojrzę w oczy mamie ?
<Nicki ?>




