-Czemu zakodowałeś sobie w głowie, że coś jej zrobię?
-Bo...
-NIGDY nic jej nie zrobię.
-Mam pewne wątpliwości...
-Jakbym chciał jej coś zrobić nie ratowałbym jej
-Kiedy?
-Nieistotne. Skoro chcesz się POGODZIĆ to nie rób z tego wielkiego problemu.
Uśmiechnąłem się. Do mojej nory weszła Nashley.
<Black? Nashi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz