- Dobrze masz rację. Pogodzę się z nim - głęboko westchnęłam
- Obiecujesz ? - spytała Night
- Obiecuję - mruknąłem
- Nie słyszę
- Obiecuję !
- No to idziemy - wstała
- Gdzie ?!
- Do Nickiego abyś go przeprosił
- Będziesz mnie teraz pilnowała ?
- Nie. Ja cię tylko tam doprowadzę - uśmiechnęła się - no wstawaj !
- No dobra - wstałem niechętnie
* Przy norze Nickiego *
- Dobra to ja idę - powiedziała Night, ucałowała mnie i pobiegła
Wszedłem do nory Nickiego. Jeszcze spał -.-
- I jak takie coś może być z moją córką - westchnąłem
- WSTAWAJ ! - krzyknąłem
Nicki odkręcił łeb niechętnie w moją stronę i powiedział.
- Co ty tu robisz ? - spytał
- Chciałem Cie... cie...
Podniósł łeb
- Przeprosić ? - spytał
- No właśnie. Przeprosić. Muszę cię zaakceptować aby nie ranić Nashley... Ale jeśli cokolwiek zrobisz mojej córce to zniszczę cię w drobny mak ! - warknąłem
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz