Biegłam zapłakana przed siebie. Byłam niewidzialna więc nikt mnie nie widział. Nie chciałam widzieć nikogo. Dosłownie nikogo. Pobiegłam w góry gdzie nikogo nigdy nie ma. No może prócz Sori. Ona ciągle się tam kręci i szuka. Wariatka. Wybaczam swojej rodzinie i wszystkim innym bo rozumiem, że chcieli mnie chronić. Chcieli abym była szczęśliwa i nie obwiniała się o jej śmierć. Jestem pewna, że nie żyje. Nicki z nią rozmawia. Jest jego patronką. Zaszyje się w górach na jakiś czas. Chcę pomyśleć z tydzień czy dwa nad sensem swojego życia. Night Fury i Black zawsze będą moimi rodzicami. Usiadłam nad urwiskiem naprzeciwko nory, którą wykopałam i rozmyślałam dalej. Nie obchodzi mnie, że nie jestem ich prawdziwą córką. Oni zawsze będą moimi rodzicami. Wychowali mnie. Wiem co będzie za tydzień i za dwa tygodnie. Nie znajdą mnie. Tutaj jestem sama. Siedziałam nad klifem i z łzami w oczach nuciłam...
- I'm breathing in Breathing out Ain't that what it's all about? Livin' life crazy, loud Like I have the right to No more words in my mouth Nothing left to figure out But I don't think I'll ever break through The ghost of you
Teraz będę długo sama. Nie chcę nikogo widzieć. Chcę przemyśleć wszystko. Dam sobie radę sama...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz