- Ja po prostu staram się was chronić. Ty i Nashley jesteście wszystkim co mam - powiedziałem
- A Torrento ! Twoja siostra ! - krzyknęła
- Ona nie jest moją prawdziwą siostrą. Ojciec ją przygarnął bo była bezlitosna już jako szczenie. Ona to wie
- I co z tego ?! Ty jesteś brutalem i tyle !
- Ja po prostu chcę was chronić...
- Ale kosztem innych !
- Ty to najchętniej byś powiedziała wszystkim wilkom na świecie, że Nashley nie jest naszą córką aby wszyscy ją okłamywali ! - krzyknąłem
- ... Co ? - powiedziała Nashley stojąca w wejściu do nory
- Nashley ja tak tylko w nerwach...
- Nie jesteście moimi rodzicami ?! - przerwała mi płacząc
- Jestem twoim wujkiem..., ale Nashley to nic nie zmienia - próbowałem do niej podejść
- I zobacz co zrobiłeś ! - krzyknęła Night
- Ty nie jesteś święta ! Sama rozgadujesz to wszystkim w watasze ! Nicki wie i nie wiem czy reszta watahy przez ciebie ! - krzyknąłem na Night
- Nicki też wiedział... ? - płakała Nashley
- Oczywiście Night mu powiedziała bo jakby inaczej ! - krzyknąłem
- Mówiłam od początku Aideri żeby jej nie okłamywać ! - krzyknęła Night
Nashley zaczęła uciekać
- Nashley czekaj ! - krzyknąłem biegnąc za nią
- To twoja wina Black ! - krzyknęła Night
- Nashley błagam stój ! - krzyczałem
Jednak Nashley stała się niewidzialna i pobiegła gdzieś. Ja zatrzymałem się i sam zacząłem płakać. Ona jest dla mnie wszystkim i jeśli coś się z nią stanie to nie wybaczę sobie tego. Jest dla mnie wszystkim. Pobiegłem do lasu i runąłem na ziemie. Leżałem czekając aż Nashley podejdzie do mnie i, że powie, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię. To moja wina. Nie chciałem aby cierpiała. Sprawiłem, że nienawidzi mnie...
<Nashley ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz