piątek, 18 lipca 2014

Od Night Fury

Chodziłam wieczorem po terenach watahy.W jaskini nie było nikogo,więc wyszłam,bo nie chciałam siedzieć sama.Black nie wracał,a tym bardziej Nashley.Nie miałam pojęcie gdzie jest.Nagle wpadłam na jakąś waderę.
-Przepra...-zawiesiłam głos i kopara mi opadła.Wilk,a raczej wadera miała identyczne oczy jak mała Nashley,ogon,styl.
-Na...Nashley?-jęknęłam.
-Ehehe..Hej mamo.Hehe.-wyszczerzyła zęby.Koło stał wilk.
-Nicki.-jęknęłam.Nie dowierzałam w to,co widziałam.
-Boże,Nashley!-krzyknęłam.
-?
-Masz pojęcie co ty zrobiłaś?
-Em...Podrosłam,ha.
-Nie,nie podrosłaś.Jesteś dorosła fizycznie,nie umysłowo!Nashley,ty nie masz pojęcia..
-A właśnie,że mam!Wreszcie spełniło się moje marzenie-jestem dorosła!
-Nie jesteś dorosła,Nashley!
-Jestem!
-Boże...-jęknęłam.Łzy napływały mi do oczu.-Jak ty możesz tak myśleć?-jęknęłam.Odwróciłam się.
-Nie wiesz,co zrobiłaś.Powinnaś była cieszyć się tym,póki byłaś szczenięciem.Ty tego nie rozumiesz...I jeszcze wciągnęłaś w to Nicki'ego.-zakończyłam cicho.Ruszyłam pędem nad rzekę.Usiadłam nad brzegiem i spojrzałam w wodę.Zaczęłam cicho łkać.Obiecałam Aideri,że Nashley będzie miała dzieciństwo.Że nie dopuszczę do rzeczy tym podobnych,że nie zostawię jej.Nie dotrzymałam obietnicy,którą składałam Aideri.Położyłam się i ukryłam pyszczek w łapach,zaczęłam płakać.
<Nicki?Nashley?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz