środa, 23 lipca 2014

Od Nashley do Nickiego

Rano obudziłam się przy Nickim. Przytuliłam się do niego. On też się obudził.
- Dzie... - chciał powiedzieć ale mu przerwałam
- Cicho nic niemów. Chcę aby ta chwila trwała wiecznie - wtuliłam się w niego. Było tak cieplutko i przyjemnie
- Ale trzeba wstawać - uśmiechnął się
- Nie nic nie trzeba - zamknęłam oczy
<Nicki ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz