- Nashley chodź na chwilę ! - krzyknąłem i odwróciłem się
Po chwili usiadła obok mnie.
- Co ? - powiedziała zaspana
- Chodź na dwór
- Nie widzisz, że mam coś lepszego do roboty niż łażenie po watasze ?
- Dobra... Będziesz miała dwoje braci - uśmiechnąłem się
<Nashley ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz