niedziela, 20 lipca 2014

Od Nicki cd. Nashley

-Może teraz tak.- uśmiechnąłem się
- Od zawsze-
-Skoro tak sądzisz... mam na dzieje, że nie będzie więcej niespodzianek
-Hę? Jakich niby niespodzianek.
-Patrz. Jestem demonem. Najbardziej skur*wielska rasa na ziemi. Dobrze utknął mi w pamięci moment w którym Vincent, mój brat, zmienił się w demona. Nie chciał tego. Płakał krwią. Na połowie twarzy od szyi do nosa miał czarną maskę zakończoną kolcami. Wbijała mu się w skórę. Spod niej wystawał pentagram. Miał kocie źrenice, czerwone tęczówki. Robił się blady. Miał ogromne, ostre zęby. Patrzył na mnie i przepraszał. Nie chciał bym to widział. A ja nie chcę się zmienić w takie coś....
<Nashley?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz