- Nie to... Nic ważnego. To się nie zdarzy - powiedziałam
- Skoro to o mnie to chyba powinienem wiedzieć - powiedział
- Chodźmy do domu - wstałam i ruszyłam w stronę domu
Całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie
* Pod norą Nickiego *
- Nashley co widziałaś ? - spytał
Momentalnie się rozpłakałam... Nie chciałam aby to się zdarzyło. Przytuliłam się do Nickiego.
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz