-Nie płacz- pocałowałem ją- To nie przez Ciebie. To on mnie zdenerwował.
Wracaj tam. Musisz pomóc w opiece nad braćmi. Night przyda się pomoc- uśmiechnąłem się. Czemu on mnie nienawidzi..? Może dlatego, że jestem inny?
-Nie jesteś na mnie zły?- spytała
-Nigdy. O to się nie martw.
<Nashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz