- Gdybym kiedykolwiek była człowiekiem to nigdy bym się z tobą nie spotykała jako człowiek - powiedziałam
- Bardzo śmieszne
- A może ty w ciąży jesteś ? - zaśmiałam się
- Nashi nie rób sobie jaj. Nic mi nie jest...
- To ja idę po Sorię
- Nic mi nie jest. Zaraz wstanę ! - krzyknął
Olałam to co powiedział i pobiegłam po Sorię. Gdy wracałam z Sorią zauważyłam mojego ojca. Natychmiast zrobiłam się niewidzialna.
- Sorio widziałaś gdzieś Naashley ? - spytał gdy tylko ujrzał Sorię
- No jasne jest... Co ? - spojrzała się w bok, a mnie nie było
- Była tu ale już jej nie ma. Pewnie pobiegła w las - skłamała Soria
- Dziękuje Soria. Mam nadzieję, że nic jej nie jest. Tak się o nią martwię - powiedział zdesperowany i pobiegł do lasu
- Nashley czemu się chowasz ?
- Nie chcę widzieć go i Night przez najbliższy tydzień. Chodźmy już do Nickiego dobra ?
- Dobrze
Gdy doszliśmy do Nickiego.
- A więc Nicki co się stało ? - spytała Soria
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz