Kiedy rano wstałam Macka już nie było w norze.
-Mack!-Krzyknęłam.
Nikt nie odpowiedział. Wyszłam z nory, okazało się że rozmawiał z jakąłś wilczycą. Zdenerwowało mnie to bo przecież, wczoraj był dla mnie taki miły i przyjacielski, dziś rozmawia z inną! Przyznam się byłam troszkę zazdrosna.
-Glimmer już wstałaś?-Spytał gdy tylko mnie zobaczył.
-Tak. Mack kto to jest.-Już opanowana spytałam.
-To jest Nashley.-Odpowiedział dumny.-Nashley jest przywudczynią watahy Music Wolf. Kiedy rano się obudziłem wyszedłem na krótki spacer, nie chciałem cie budzić. Spotkałem ją, zaproponowała nam wstąpienie do jaj stada, zgodzę się pod warunkiem, że ty się zgodzisz, to co Glimmer?
Po krótkiej przemowie Macka odpowiedziałam:
-Pewnie, napewno będize miło.
-Super, w takim razie za mną!-Pierwszy raz odezwała się Nashley.
Poszliśmy za nią, zaprowadziła nas pod jakiegoś wodopju, przy którym był wodospad. Kompało sie w nim kilka wilków. Na nasz wido wszystkie wilki przestały się kąpać i spojrzały w stronę Nashley, która razem z nami wdrapała sie na niewięlką skałę.
-Kochani chciałabym wam przedstawić nowych członków stada!-W temtej chwili wskazała na nas-Macka i Glimmer.
-Bardzo nam miło-Powiedział Mack.
Wilki zaczeły się z nami witać, zdobyliśmy z Mackiem wielu przyjaciół.
-Jeśli nie masz gdzie spać to zapraszam do mnie- Zaproponował mi wilk o imieniu Black.
Kiedy mack usłyszał jego słowa, wtrąćił sie w naszą rozmowę:
-Ja i Glimmer mamy gdzie spać!-Stanowczym tonem warkną, widocznie był o mnie ciut zazdrosny, cieszyło mnie to. Póżniej Nashley oprowadziła nas po terenie watahy. Kiedy się ściemniło udaliśmy się do nory.
<Mack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz