-No bo mój- rozchmurzyłem się
Gdy to powiedziałem Aireri zaczęła się śmiać jeszcze bardziej, po czym moja Kocia Księżniczka
wdrapała się na mój grzbiet i położyła zdechłego ptaka na głowie.
-Coś tu śmierdzi- podsumowałem, znów zażenowany.
<Aideri?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz