- Pa, Neon...
Poszłam do nory mojej i Van.
- Rachel! - wrzasnęłam.
- Tttak, mamo...? - przybiegła natychmiast.
- Oj, przepraszam, Van... - zmartwiłam się.
- Nie szkodzi... co się stało? - spytała.
- Czy... on... ja... zakochałam się! - westchnęłam.
- A, kto jest tym szczęśliwcem? - zapytała.
- On... Neon. - odpowiedziałam.
- Aaa... - uśmiechnęła się.?Szepnęłam.
Van poszła spać. Ja nerwowo krążyłam po jaskini i wzdychałam.
- Po nim... po Matthew'ie? Co ja mam o nim myśleć?
W końcu postanowiłam. Poszłam do niego. Był sam w norze.
- Neon? - zawołałam.
- Tak?
- Ja... wiesz... bo... Neon, ja się w tobie zakochałam! - wyszeptałam.
<Neon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz