Zamurowało mnie. Moja malutka Nashley jest w ciąży... W dodatku z tym idiotą Nickim...
- Zabije cię... - szepnąłem
- Co ? - niedosłyszał
- Zabije cię - spojrzałem się na niego
Nim zdążył cokolwiek powiedzieć rzuciłem się na niego i zacząłem szarpać. Nie miałem w sobie ani trochę litości. Złość tryskała ze mnie. Jednak gdy miałem już go zatłuc dostałem butem w łeb i upadłem. Podniosłem się i gdy znowu miałem przyłożyć Nickiemu dostałem butem po raz drugi. Była to Night. Nie rozumiem ludzkiego ale coś krzyczała. Warknąłem i pobiegłem do strumyka w lesie. Nie wierzyłem w to co on jej zrobił. Jeśli nie zabiję go dziś to kiedy indziej. Na szczęście porządnie go poszarpałem. Zniknę na parę dni i spróbuję to zaakceptować.
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz