- Jest jeden problem - mruknąłem
- Nie ma żadnego problemu... Jaki problem ?
- Nie umiem śpiewać. Mam cztery lata
- Za niecałe dwa lata też tyle będę miał -.- - powiedział poirytowany
- Wtedy też będziesz głupi i bezużyteczny - zaśmiałem się
- Grrr - warknął - mam ci pomóc czy nie ?
- Yhy. Twoje śpiewanie odpada
Nicki przewrócił oczami.
- Wiesz co ? - powiedziałem
- Co ? - powiedział nieco naburmuszony
- Moja córka nie jest taka głupia jak myślałem. Jesteś nawet równym gościem - zaśmiałem się
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz