- Nie czekałem długo na ciebie - powiedziałem widząc jak potwór podszedł do przepaści
Wilk tylko zawarczał i spojrzał się złowrogo na mnie. Już raz go pokonałem więc teraz też dam radę. Co ja pie*rze ?! Zawsze daje radę.
- Jestem bardzo małomówny hmm ? Lubisz atakować szczenięta i walczyć ze słabszymi od siebie. Stań do walki z kimś równym sobie.... Oczywiście, że chodzi tu o mnie - uśmiechnąłem się
Bestia ruszyła na mnie. Gdy tylko zjawił się przy mnie odskoczyłem w bok kopiąc stwora w brzuch. Szybko wstałem i wbiłem mu pazury w szyję. Wiem, że to go nie zabiję ale chciałem aby pocierpiał. Przytrzymałem tylną łapą jego pysk i z wbitymi w niego pazurami rozciąłem go aż do ogona. Zdjąłem mu amulet i rzuciłem o kamień.
- Zostały ci tylko dwie dusze co ? - spytałem z wrednym uśmiechem
Chwyciłem go za ogon i zrzuciłem z wodospadu. Wiedziałem, że przeżyje bo ma jeszcze dwa amulety ale uśmiechałem się na myśl, że przynajmniej chwilę pocierpiał za to co zrobił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz