- Nie masz za grosz wyczucia. Co w ogóle mnie napadło, że zakochałam się akurat w tobie ? - popatrzyłam się prosto w jego oczy
- Miłość jest ślepa - pocałował mnie
- I głupia, bezinteresowna, spontaniczna, zabójcza oraz wiele, wiele i jeszcze więcej złych cech - zaśmiałam się
- Musisz mi coś obiecać - powiedziałam
- Co kombinujesz ? - spytał
- Obiecaj
- Ale co ?
- Powiedz, że obiecujesz
- Nashley. Wpędzisz mnie w coś złego. Ja to czuję
- To nic złego uwierz mi. Wierzysz mi prawda ?
- No wierze ale... Nashley po co ci to ?
- Nienawidzę twojej mocy czytania w myślach - przewróciłam oczami
- To, że chcesz znać swojego prawdziwego ojca nie jest niczym trudnym do wyczytania. Co jeśli nie będzie tym kogo sobie wyobrażałaś i nie będzie chciał cię znać ?
- Co mnie nie zabije to mnie wzmocni
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz