-Okey. W takim razie Zaprowadzę ją nad urwisko.
-I?
-Szczerze sobie pogadacie. Przeprosisz ją. Powiesz o wszystkim. I przypomnisz, że to właśnie tam się poznaliście.- uśmiechnąłem się. Westchnąłem głęboko.- A i proszę, nie płacz więcej. Wyglądasz.... jak... dziecko- zacząłem się śmiać.
<Black?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz