- Co jest Nicki ? - spytałam widząc jak Nicki ciągnie Nashley do mnie
- Nashley źle się czuje, a z własnej woli tu nie przyjdzie - uśmiechnął się
- Z tobą to są problemy Nashi - zaśmiałam się
- Życie - warknęła Nashley
- Jak cie coś boli to natychmiast powinnaś iść do mnie. Wskakuj na kojec
Nashley niechętnie wykonała mój rozkaz i położyła się.
Po zbadaniu Nashi uśmiechnęłam się do Nickiego.
- Co jest Nashi ? - zaniepokoił się
- Hah. Nashley jest w ciąży - zaśmiałam się
- CO ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - krzyknęła Nashley
- Za pięć dni urodzisz dwa szczeniaki. Basiora i waderę. Zostawię was samych - powiedziałam i poszłam
<Nicki ? Sam tego chciałeś>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz