- Przepraszam za kłopot - usiadłam i spuściłam głowę wycierając łzy
- Nie to miałem na myśli - usiadł obok mnie
- Jesteś strasznie uparty - uśmiechnęłam się zapłakana
- Otrzyj łzy i chodź się przejść
- Może masz rację, że poprawi mi to humor - otarłam łzy, uśmiechnęłam się i pobiegłam do wyjścia
- Szybko zmieniasz humorki wiesz ? - zaśmiał się Fight
- Wiem =) i myślę, że to najlepsza z moich cech. Po prostu musiałam się komuś wygadać - uśmiechnęłam się i pociągnęłam wilka za łapę w stronę wyjścia
- Wow spokojnie nie szalej - powiedział zdezorientowany
- No chodź jeszcze cały dzień przed nami - uśmiechnęłam się
*Po zwiedzeniu całej watahy*
- To jest ostatni punkt naszej wycieczki - wskazałam kładkę
- Czy to miejsce do skoków ?
- Tak ! - powiedziałam skacząc
<Fight ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz