Popatrzyłem się na pływającą Aideri. Tak ślicznie wyglądała.
- Skaczesz ? - spytała roześmiana
- No jasne - skoczyłem do wody
- Uwielbiam pływać, a ty ? - spytała
- No jasne. Uwielbiam. - uśmiechnąłem się
Zatrzymałem czas i opłynęłem waderę do okoła. Z każdej strony wyglądała perfekcyjnie. Popłynęłem na swoje miejsce i odtrzymałem czas. Uwielbiam te mocę.
- Jesteś wilkiem czasu prawda ? - spytała
- Tak mówiłem ci gdy mnie przyjmowałaś
- Jakie masz moce ?
- Przewiduję przyszłość, władam czasem i mam metalowe kości - uśmiechnełęm się
- Jak to metalowe kości ? - spytała
- To się stało przez przypadek. Gdy byłem szczeniakiem to porwali mnie laboranci i zanurzyli w jakimś basenie z wodą. Przypieli mnie i powbijali w kości jakieś igły, które wpuściły do moich kości metal. To akurat fajna moc bo nie czuję bólu - uśmiechnąłem się
- Serio ? - ugryzła mnie
- Tak. Leci mi krew i w ogóle ale bólu nie czuję
- Niesamowite
- Wiem, a ty jakie masz moce ?
<Aideri ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz