Spacerowałem zadowolony po watasze. Wręcz podskakiwałem ze szczęścia. Zatrzymałem się przed norą alphy gdyż słyszałem płacz.
- Puk puk - powiedziałem wchodząc
Wadera szybko coś pochowała i otarła łzy. Stanęła równo i powiedziała.
- Mogę ci w czymś pomóc ?
- To ja powinienem zapytać czy ci w czymś pomóc - na moim pysku pojawił się głupkowaty uśmiech
- Ja nie potrzebuję pomocy - uśmiechnęła się niepewnie
- Zabawna jesteś ale serio w czym mogę ci pomóc ? - powiedziałem siadając jak najbliżej jej
<Aideri ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz