- I co teraz z nim zrobimy ? - spytała Nashley, która tak się wystraszyła, że schowała się za mną i przytuliła do ogona
- Musimy mu pomóc - powiedziała Night podchodząc do Nickiego
- Nie podchodź ! - krzyknąłem
- Czemu ? To tylko szczeniak potrzebujący pomocy - powiedziała Night podchodząc do szczeniaka
- To demon, a nie szczeniak - powiedziałem podminowany
- Ale on jest taki jak ja - powiedziała Nashley
- Sama nie dam rady pomóc szczeniakowi. Musisz mi pomóc - powiedziała Night
- Dobra. Zaniosę go do naszej sypialni i poszukam kocy aby nie było mu zimno - powiedziałem z niechęcią
- Ja pójdę zmoczyć jakąś szmatę aby przemyć mu ranę - powiedziała Night
- A ja pójdę po Sorię - powiedziała Nashley
- Skąd niby wiesz gdzie mieszka Soria i jak się nazywa - spytałem
- Przewiduję przyszłość - uśmiechnęła się
- Tylko uważaj na siebie - powiedzieliśmy równo z Night
- Nie bójcie się zaraz będę - powiedziała biegnąc w stronę wyjścia
Night znalazła szmatę i poszła ją zmoczyć, a ja wziąłem małego i położyłem na łóżku. Znalazłem pare kocy i otuliłem nimi malucha.
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz