- Nashley ! Ukradłaś moje pieniądze ! I jakim cudem jesteś już dorosła ?! - krzyczałem
- Tato... A- ale ja musiałam.... - zląkła się
- JAKO PRZYSZŁA ALPHA MUSIAŁAŚ KRAŚĆ ?!!!!! - krzyknąłem
- Przepraszam - skuliła się
- Co ty sobie wyobrażasz ?! Natychmiast wracaj do domu !
- Ale...
- Ani słowa więcej ! Jesteś nieodpowiedzialna i łatwowierna ! Musiałaś kraść bo co ?!
- Chciałam..... ochronić mojego przyjaciela..... - popatrzyła się wystraszona na Nickiego
- Nicki nie jest kaleką żebyś musiała dla niego kraść !!!! Wstyd mi za ciebie !! - krzyknąłem porządnie
- Przepraszam... Ja już nie będę... Przepraszam - kuliła się ze strachu
- Natychmiast do domu i to już !! - krzyknąłem
Nashley nic nie powiedziała i skulona wyszła z jaskini Sorii.
- Wybacz Sorio. Nashley już nie będzie ci przeszkadzała. Nie wyjdzie z nory przez najbliższy tydzień - powiedziałem i poszedłem dopilnować Nashley
<Soria ?Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz