Szłam przez drogę i rozmyślałam. Nicki powiedział, że jestem głupia bo chcę już dorosnąć, a ja mówię serio. Chcę być dorosła ! TERAZ ! Postanowiłam wdrążyć swój plan. Poszłam do Sori udobruchać ją o eliksir dorastania. Totalnie się spłukam i wymęczę. Może i ukradłam kasę Nicki'emu i ojcu ale wątpię czy ktokolwiek to zauważy... miałam 330, a eliksir kosztował 400. Po udobruchaniu Sori miałam eliksir ;3 Upolowałam królika i nafaszerowałam go eliksirem. Poszłam do Nickiego.
- Hej Nicki. Jesteś głodny ?
- I to jak
- Chcesz królika ?
- No jasne
- To masz - powiedziałam dawając mu połowę królika
Na Nickiego to chyba mocniej wpłynęło bo zemdlał. Ja próbowałam dojść do domu ale po drodze także zemdlałam. Obudziłam się następnego dnia. Przejrzałam się w stawie obok, którego zemdlałam i patrzę
- AAAAAAAAAA ! Jak ja wyglądam ?! Lepiej niż wcześniej. Wreszcie pozbyłam się wyglądu słodkiej waderki. Jestem dorosła i... Ładna... Tak na serio - uśmiechnęłam się
Teraz wyglądam tak
Byłam kompletnie inna. Taka... Dorosła. Strasznie spodobał mi się mój nowy wygląd. Nie byłam jakąś wielką pięknością ale... Byłam sobą. Pognałam czym prędzej zobaczyć co się stało z Nickim. Gdy doszłam na miejsce Nicki jeszcze spał. Podeszłam do Nickiego powoli i powiedziałam.
- Nicki wstawaj... Jesteśmy dorośli - szturchnęłam go
<Nicki ?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz