Szczeniak zaczął się przebudzać.
- Witamy z powrotem w świecie żywych - powiedziałam szperając w wielkiej torbie, którą przyniosłam.
Wyjęłam mini latarkę i poświeciłam mu po oczach
- Widocznie nic ci nie jest. Jedyny problem jest taki, że jesteś nierozważny i przez swoją głupotę mógłbyś dziś umrzeć - uśmiechnęłam się
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz