Odkąd skończyłam Quest strasznie mi się nudzi. Nie ma nic do roboty. Torrento musi coś robić bo sfiksuje ! Postanowiłam wybrać się do brata.
*U brata*
- Elo wszystkim - krzyknęłam wchodząc do nory brata
- Cicho Torrento ! - krzyknął Black
- Czemu ?!
- Bo Nashley śpi - powiedziała cicho brązowa wadera
- A ty to kto ? - spytałam
- Night Fury ale mówią mi Night - powiedziała
- Moja partnerka - powiedział brat
- Toż ty się już chajtnął ! Współczucie bracie ! - powiedziałam zdziwiona
- A ja jestem szczęśliwy z tego powodu - powiedział brat
- A Nashley to kto ? Twoja córa ! Ciotką już jestem !! - krzyknęłam wystraszona
- Tak Nashley to moja córka - powiedział gdy z pokoju wyszła mała brązowa waderka
- O jaka ślicznotka ! Chodź do cioci ! - powiedziałam
- AAAAAAAAAAAAAAA ! TATO ! - krzyknęła mała chowając się za Blackiem
- Wystraszyłaś ją - powiedział Black
- Co ja takiego zrobiłam ?!
- Jesteś szurnięta i tyle ! - krzyknął Black
- Black nie przy Nashley bo się nauczy - powiedziała Night
Usiadłam i powiedziałam
- Jestem Torrento, a ty Nashley prawda ? - spytałam się łagodnie waderki
- Tak - powiedziała niepewnie - masz na drugie imię szurnięta ? - spytała
- Nie - zaśmiałam się - twój tata lubi tak na mnie mówić
- Ale ty tak do nikogo nie mów dobrze ? - powiedziała Night
- Umiesz śpiewać - spytałam
- To nasza mała gwiazda - powiedział Black
- śpiewa w kółko i w kółko - powiedziała Night
- A zaśpiewasz coś dla cioci ? - spytałam
<Nashley ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz