Przechadzałam się z Valentine po terenach watahy. W sumie to było STRASZNIE nudne... ale co robić gdy jestem tylko z Valentine. Ta nudziara jest... Nudna ale jest moją przyjaciółką. Dziwne ale prawdziwe.
- A tak w ogóle to gdzie idziemy ? - spytałam znudzona
- Nie mam pojęcia... Ale... Ciesz się naturą. Zobacz jak tu pięknie - powiedziała wsłuchując się w głos natury
Spojrzałam się na nią ze zdziwieniem.
- Ty tak na serio czy to żart ?
- Ja nigdy nie żartuje - uśmiechnęła się
Jej spokój jest przerażający... Nienawidzę go. Chciałabym czasem wyprowadzić ją z równowagi ^^ Byłby niezły ubaw.
- Czekaj patrz ! - powiedziałam widząc wilki w oddali
- To tylko wilki
- Tylko ? A co jeśli to złe wilki ?
- To będą źli
- Fuck Logic - stuknęłam się w czoło
Wepchnęłam ją w krzaki ale nie pomyślałam, że Vale złapie mnie za ogon i pociągnie za sobą. W dodatku nie spodziewałam się, że za krzakami jest ogromny staw...
<Neron ? Arrow ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz