W sekundę rozpłakałam się.
- Czemu płaczesz ? Będziesz mamą tak jak chciałaś - skakał dalej
Zapłakana ruszyłam w stronę swojej nory. To było straszne. Jak on może się z tego cieszyć ?
- Normalnie. Nashley to cudowna wiadomość - uściskał mnie
- Zostaw mnie - odepchnęłam go
- Ej, kochanie co z tobą ? - zdziwił się
Kolejny raz się rozpłakałam. Sama nie wiem co ze mną się dzieje. Jest mi niedobrze i sama siebie nie rozumiem. Usiadłam przy jakimś stawie i płakałam dalej.
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz