-Słodkie. A dla chłopca?
-Jeszcze nie wiem. Ty wymyśl.
-Cholera- pomyślałem
-Zess- powiedziałem.
-Podoba mi się!-
-Uff...fffff.- Dobrze, że już nie chciała go nazwać Ramen. Jeszcze jej nie powiedziałem, że to japońska zupa. Zacząłem się śmiać.
-A tobie co?
-Nic, nic-
<Nashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz