Chodziłam nerwowo po jaskini.Nie wiedziałam kiedy przyjdzie Neron,a kiedy Arrow...W końcu ktoś wszedł do jaskini.To był Arrow.
-Hej,kochanie.Co słychać?-spytałam.On tylko głęboko westchnął...
-No nic...
-Co to znaczy nic?
-No nic...
-Arrow...
-Co?
-No co Ci?
-Nic i tyle!-warknął.Wytrzeszczyłam oczy.Nie zachowywał się tak nigdy.
-Niech zgadnę...Neron?
-Może...
<Arrow?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz