Przygwoździłem wilka do kamiennej ściany i powiedziałem groźnie
- Słuchaj. Jeśli dowiesz się czegokolwiek o tajemnicy rodzinnej i powiesz mojej Nashley to znajdę cię i zabiję
- Grozisz szczeniakowi co ? - uśmiechnął się
- Tak. Moja córka i partnerka są dla mnie najważniejsze i zabiję każdego kto spróbuję je skrzywdzić jasne ?
Szczeniak tylko się zaśmiał... Puściłem go i rzuciłem się do lasu w burzę. Specjalnie biegłem po wodzie aby zgubił mój zapach. Byłem pewny, że Night martwi się o mnie. Czym prędzej pobiegłem do domu. Przy wejściu do nory poślizgnąłem się na błocie i z hukiem uderzyłem o pierwszą ścianę mojej nory.
- Black ! Nic ci nie jest ?! - spytała wystraszona Night
- Nie nic. Przez burze nic nie złapałem - podniosłem się
- Co się dzieje ? - spytała mała Nashley wychodząc spod niebieskiej zasłony
- Nic Nashley. Zaraz umyję się i przyjdę do ciebie - uśmiechnąłem się
- Ja spróbuję coś upolować - powiedziała Night patrząc jak burza przechodzi
- Uważaj na siebie - pocałowałem ją
- Nie martw się - uśmiechnęła się i pobiegła
Umyłem się i poszedłem do Nashley. Położyłem się obok niej.
- Gdzie byłeś ? - spytała swoim cienkim głosem
- Na polowaniach
- Wiedziałam, że przyjdziesz bez niczego - uśmiechnęła się
- skąd ?
- Przewiduję przyszłość - wtuliła się we mnie
- Bystra waderka - uśmiechnąłem się i położyłem swój pysk obok jej pyska. Przykryłem ją ogonem i zasneliśmy.
<Nicki ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz