V: Wynoś się! To teren watahy Music Wolf!
B: Akurat się ciebie boje!
V: Stul te kobzę fanfaronie i oddawaj jelenie! Wiem że ty i twoje "Ziomy" je ukradliście!
B: Dobra, wiesz. I co z tego? I tak ich nie oddamy. A teraz zamknij tą jadaczkę gruba krowo i spływaj stąd!
V: Proszę bardzo! Spłynę jak dostane jelenie!
B: Powiedział piesek-biesiek udobruchany przez ludzi. Hahahaha!
V: NIE JESTEM PSEM! A TERAZ STUL PYSK I ODDAWAJ JELENIE GNIDO!
Rzuciłam się na niego z pazurami i mocno drapnęłam go w oko. Ugryzłam w nogę po czym padł na ziemie. Przygwoździłam go i zaczęłam dusić.
V: Oddajcie jelenie a nikomu nic się nie stanie!
B: Prędzej zginiemy niż ci je oddamy!
V: Zauważyłam.
Poderżnęłam mu gardło pazurem po czym zawlokłam jego tłuste cielsko do jego "Ziomów'
V: Oddawać jelenie albo skończycie tak samo!
Kopary im opadły jak zobaczyły swojego kolegę martwego.
B: Spadamy stąd! To wariatka!
I uciekli.
V: Pff...Siuśmajtki. Mocni w gębie ale tak naprawdę to...TCHÓRZE!!!!!!!!!!!!!!!
Wrzasnęłam na cały las i poszłam do watahy poinformować ich o tym że tę gnidy prędko tu nie wrócą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz